poniedziałek, 18 września 2017

Hiszpania

Kto nie marzy o zwiedzeniu Hiszpanii? Kraju pełnego temperamentu, melodyjnego języka, pysznego tapas czy błędnych rycerzy. Jak dobrze byłoby zagubić się w tych uliczkach, odkryć na nowo to, co dla nas nieznane, a dla Hiszpanów tak bliskie. I zwiedzać, chłonąć, podziwiać... Jeśli jednak chcecie wykorzystać ten czas najlepiej, jak tylko się da, warto sięgnąć po sprawdzony przewodnik! Jaki? Tym razem stawiam na profesjonalistów.

National Geographic to prawdziwy ekspert z zakresu podróżowania. Tym razem we współpracy z Burdą powstała seria wyjątkowych i niepowtarzalnych przewodników. Po zrecenzowaniu Londynu zabieram Was na wycieczkę po magicznej Hiszpanii.

Wydanie, które trzymam w dłoniach to przyjemność sama w sobie. Błyszczący papier jest niezwykle efektowny i delikatny w dotyku. Stanowi też świetną bazę pod zachwycające fotografie. Ich przeglądanie zaraża nas pasją do nowego kraju. Już na etapie planowania ma się ochotę rzucić wszystko i ruszyć w drogę. Ciekawym dopełnieniem estetyki są zaokrąglone rogi, które stanowią cechę charakterystyczną całej serii. Jakość ma jednak swoją cenę, ale nie w złotówkach, a kilogramach. Porządny papier swoje waży, dlatego wyraźnie odczujemy jego obecność w plecaku.

Kolejną cechą charakterystyczną dla serii jest rozpoczęcie przewodnika od rozdziału „Marszruta”. Dowiadujemy się w nim jak najlepiej zwiedzać dany kraj, czy wybrać się samochodem, czy raczej zainwestować w transport publiczny. Następnie dostajemy propozycję tygodniowego zwiedzania oraz wskazówki, co uwzględnić w swoich planach, gdy mamy więcej czasu. Taka ściągawka to świetna pomoc dla kogoś, kto pierwszy raz wylądował w danym miejscu. Z pewnością uwzględnię ją podczas moich wojaży. Kolejnym praktycznym dodatkiem jest też umieszczenie mapy Hiszpanii na początku i metra na końcu książki. Tak jak już wspomniałam, NG to ekspert i wie, czego nam podróżnikom do szczęścia potrzeba.

Poszczególne rozdziały to przede wszystkim konkretne regiony. Odkryjemy w ich, co koniecznie musimy zobaczyć. Nie są to jednak same suche fakty. Hiszpania opisana została w sposób intrygujący i zachęcający. Malownicze krajobrazy, zachwycające budynki, to wszystko sprawia, że prawie czujemy się jakbyśmy byli na miejscu. Nasza wyobraźnia ma do dyspozycji piękne fotografie. Umysł zaś może bacznie analizować mapki i adresy. Tak! Na marginesach książki zamieszczono dane, takie jak lokalizacje, strony internetowe czy numery telefonu.

Podobne informacje znajdziemy również w ostatnim rozdziale zatytułowanym „rady praktyczne”. Dowiemy się z niego m.in. kiedy jechać, co ze sobą zabrać i gdzie przenocować. Spis hoteli nie zawiera co prawda konkretnych stawek, ale odwołuje się do stworzonej przez siebie klasyfikacji cen i jakości (wyrażonej w liczbie dolarów i gwiazdek). Dzięki temu każdy znajdzie coś dla siebie. Dla miłośników umieszczono również spis targów i sklepów.

Hiszpania to jednak nie tylko same opisy tras turystycznych. Drugi rozdział zawiera cenne informacje, dzięki którym odnajdziemy się w tym kraju nie tylko w sensie geograficznym. Poznamy historię, kulturę, sztukę, kulinaria i liźniemy odrobinę ze współczesności.

I być może moje zachwyty nie miałyby końca, gdyby nie pewien minusik tej pozycji. Wyspy Kanaryjskie stanowią element Hiszpanii, jednak napisano o nich bardziej z obowiązku niż w celu rzeczowej analizy. Każdej z wysp poświęcono ok. dwie strony i opis tam zawarty może zainteresować, ale nie jest wystarczający w trakcie zwiedzania tych regionów.


Czy warto zwiedzić Hiszpanię? Bez wątpienia! Jedyne, czego nie warto, to robić tego na ślepo. Dlatego z całego serca polecam przewodnik wydany przez wydawnictwo Burda i National Geographic. Bo chodzi nie tylko o to, by zobaczyć, ale też poczuć.  


Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję wydawnictwu Burda Książki :)

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates