Featured

środa, 23 stycznia 2019

Pocztówki z Amsterdamu – Agnieszka Zakrzewska

 
 
Dzisiaj, Kochani, zabiorę Was w podróż do malowniczego Drawna, położonego w południowo, zachodniej części Pojezierza Pomorskiego. Czeka tam na nas dziennikarka, Agnieszka Raczyńska.

Tytuł: Pocztówki z Amsterdamu
Autor: Agnieszka Zakrzewska
Wydawca: Edipresse Książki

Agnieszka wróciła niedawno z Amsterdamu. Podejrzewam, że niektórzy z Was mogli jej tam towarzyszyć podczas lektury poprzedniej książki Agnieszki Zakrzewskiej, zatytułowanej Do jutra w Amsterdamie. Ja niestety tą szczęściarą nie jestem, ale nie przeszkodziło mi to w intensywnym przeżywaniu opisywanej tutaj podróży.

Nasza bohaterka jest już w rodzinnym mieście, w czasie dla siebie bardzo szczególnym. Musi podjąć kilka bardzo ważnych decyzji, wraca do dawnej pracy, zawiera nowe, ważne znajomości, a do tego jeszcze znajdzie się w samym środku małomiasteczkowej, politycznej afery. Będzie się naprawdę działo i nawet przez moment nie będziemy się nudzić.

Na początku chciałabym się przyczepić do jednej rzeczy, która trochę przeszkadzała mi w lekturze i minęło ciut czasu zanim się do tego przyzwyczaiłam.

Mam tu na myśli zaburzenia narracji w powieści. Już Wam szybko tłumaczę o co mi chodzi. Znajdujemy się w samym środku sceny w jednym z rozdziałów i raptem akcja, w której bierzemy udział gwałtownie się urywa. W następnym podrozdziale jesteśmy już zupełnie gdzie indziej, a do poprzednich wydarzeń wracamy dopiero za jakiś czas. Pół biedy, kiedy dzieje się to po dwóch, trzech stronach, ale bywało i tak, że wracaliśmy do bohaterów dopiero po kilku rozdziałach. Zdarzało się, że już dawno zapominałam o tamtych wydarzeniach. Na szczęście po kilku takich zwrotach, zdążyłam się do tej narracji przyzwyczaić i już nic więcej nie przeszkadzało mi się tą lekturą delektować.

Drawno i okolice autorka opisuje w sposób tak wspaniały, że aż żal było mi to miasteczko opuszczać, a do jego mieszkańców zapałałam ogromną sympatią. Szczególnie moje miejsce skradli Henrik i Gośka, niesamowite pełne charyzmy, optymizmu i wigoru postaci.

Z takim samym żalem jak Drawno, opuszczałam również Amsterdam, do którego pani Agnieszka również zabiera nas od czasu do czasu i pisze o nim z wielką miłością.

Moje serce szczególnie ujął wątek tytułowych pocztówek z Amsterdamu. Kolekcjonuję widokówki i za taką kolekcję, jaką zebrała bohaterka oddałabym wiele.

Na koniec pozwolę sobie na pewną małą prywatę. Nigdy nie uważałam się za lokalną patriotkę, ale od pewnego czasu zrobiłam się bardzo wyczulona na obraz mojej rodzinnej Łodzi w literaturze i mediach. Stąd mój nieśmiały apel do autorki. Pani Agnieszko! Łódź to nie tylko stare, zaniedbane kamienice na Polesiu, nieszczęśliwe dzieciństwo, bieda i upokorzenie. Łódź to piękne miasto i szczęśliwi ludzie. Serdecznie zapraszamy!

Dobrze, nie zawracam Wam już więcej głowy, bo szkoda czasu. Wybierzcie się szybko w podróż do Drawna, bo naprawdę warto. Odpoczniecie, wzruszycie się nie raz, uśmiejecie, patrząc na poczynania szalonej Gośki, zakochacie w Amsterdamie i wrócicie naładowani pozytywną energią, z którą tak jak i jana pewno niecierpliwie będziecie czekać , na kolejną powieść autorki. Coś mi mówi, że do Drawna chyba jeszcze kiedyś wrócimy. Ja na pewno zrobię to z niekłamaną radością. Mam nadzieję, że Wy również. Miłej lektury! 
 
Dorota Skrzypczak 


Spadek – Katarzyna Bulicz-Kasprzak


Dzisiaj zabiorę Was na chwilę do Warszawy. Tam czeka już nas Dorota, japonistka i tłumaczka. Zajrzymy do niej na chwilę i razem z nią udamy się na Roztocze, bo właśnie tam, w tej pięknej krainie, Dorota ma do załatwienia kilka bardzo ważnych spraw. 
Tytuł: Spadek
Autor: Katarzyna Bulicz-Kasprzak
Wydawnictwo: Edipresse Książki

Na Roztocze, wybierzemy się z Dorotą, do jej dziadka, o którego istnieniu właśnie się dowiedziała. Jej ojciec nigdy się nią interesował i teraz przed naszą bohaterką trudne decyzje i ciężkie zadania. Co zrobić z dziadkiem, który potrzebuje pomocy, kiedy nic a nic się do niego nie czuje. Przepraszam, czuje się, Dorota wcale nie ukrywa, że dziadka po prostu nie lubi. Jednak, czy jest to dobra wymówka, by odwrócić się na pięcie i wrócić do swojego, może nieidealnego, ale przewidywalnego życia? Przekonajcie się sami, co jeszcze to życie trzyma w zanadrzu dla naszej bohaterki i jak wpłynie na nie nieoczekiwany „spadek” w osobie dziadka.

Ta powieść wzruszyła mnie przeogromnie. Z kilku różnych powodów. Jednym z nich jest na pewno sposób przedstawienia przez autorkę obrazu wsi. Zapomnijcie, tu Kochani o „wsi sielskiej i anielskiej”. Zabieram Was na wieś prawdziwą,taką jaka wbrew pozorom istnieje do dzisiaj. Będzie biednie, brudno, pot będzie lał się z czoła, ale ja taki obraz uwielbiam. Pamiętam taką wieś z dzieciństwa i choć na pewno od tamtych czasów wiele się zmieniło, to równie wiele pozostało takim samym.

Obraz tej wsi jest smutny, ale bardzo realny. Ludzie są biedni, niektórych dławią nałogi, ale są to ludzie dumni i uczuciowi. Pragną lepszego życia, ale nie za wszelką cenę, żyją najlepiej jak potrafią, dbają o siebie, swoich sąsiadów, o zwierzęta, które traktują jak członków rodziny. Wzruszył mnie ten obraz przeogromnie. Taki prawdziwy, a tak rzadko się o nim pisze.

Niejedną łezkę uroniłam także czytając o relacjach międzyludzkich, przede wszystkim o tych łączących starszych i młodszych. Autorka dużo miejsca w tej książce poświęca ludziom starszym. Takim, którzy potrzebują naszej uwagi i zainteresowania, a my na co dzień zabiegani i zapracowani zdaje się niekiedy o tym zapominamy. Z drugiej strony, pisarka zwraca nam również uwagę, że tacy ludzie również mają swoje pasje, zainteresowania, potrzeby i pragnienia i nie możemy zamknąć ich tylko i wyłącznie w czterech ścianach. Wystarczy tylko, że od czasu do czasu ich po prostu posłuchamy.

Urzekła mnie również postać Mikołaja, ojczyma Doroty, a to co powiedział o braniu odpowiedzialności za podejmowane decyzje zapamiętam do końca życia. Na kartach tej powieści spotkacie szereg wspaniałych postaci. Od starszego pokolenia nauczycie się jak żyć i jak cieszyć się tym życiem. Od młodszego, jak unikać pewnych błędów i jak nie dać się przewrotnemu losowi. Spotkacie tu również kilka wspaniałych zwierząt, które skradną wasze serca i koniecznie uważajcie na Kajtka- Bartka, jego dziób jest naprawdę silny, a i miejcie się na baczności przed Morusem. Jak go spotkacie, szczególnie uważajcie na swoje palce:):)

Brawa dla projektanta za okładkę. Oj, jak ja chętnie poszłabym przed siebie tą drogą. I tak bardzo zatęskniło mi się za latem

Jeszcze jedna uwaga. Nie siadajcie do lektury głodni. Bo je się tu dużo i naprawdę dobrze. Ślinka cieknie, a w brzuchu burczy. Zjadłabym chętnie takie prawdziwe wiejskie śniadanie, pewnie nie tylko ja:)

Serdecznie zapraszam do lektury. To piękna powieść o wspaniałych ludziach i uczuciach, które między nimi rozkwitają. Długo nie będziecie chcieli stamtąd wracać i szybko zatęsknicie za jej bohaterami. Ja ciągle o nich myślę i wiele mądrości się od nich nauczyłam, no i bardzo chętnie wróciłabym jeszcze raz na taką wieś.

Miłej lektury!


Dorota Skrzypczak


wtorek, 22 stycznia 2019

Top 3 seniorów o których nie sposób zapomnieć


Wczoraj obchodziliśmy dzień babci, dziś dzień dziadka! Seniorom życzymy wszystkiego, co najlepsze. Dużo zdrowia, rodzinnego ciepła, spełnienia marzeń i satysfakcji z każdej chwili. I chociaż nie każdy z was może powiedzieć te życzenia osobiście, wierzę, że je słyszycie. Gdziekolwiek jesteście. Bo gdyby nie wy, nie było by nas.Nie było by wielu pięknych wspomnień i... wspaniałych książek. Dziś zapraszam na top 3 powieści z seniorami, o których nie sposób zapomnieć.

Moją pierwszą myślą na ten temat będzie jest Pani Wiesława z "Pracowni dobrych myśli" (i kilku innych książek Magdaleny Witkiewicz). Jej po prostu nie można nie lubić. Ma w sobie wszystko co fajne w byciu emerytem, ale też całe mnóstwo rozczulających cech. Jest przezabawna i przemiła. Przede wszystkim jednak nie użala się, a potrafi wziąć sprawy w swoje ręce i nieźle namieszać w życiu bohaterów. Taka sąsiadka to skarb!



"Powrót do domu" Allan Stratton to dla odmiany powieść młodzieżowa, która do refleksji. Nie jest wcale łatwa i przyjemna, dużo w niej o relacjach babci z wnuczką. Ta historia jest piękna, przejmująca i niezwykle wzruszająca. A babcia... tej bohaterce zdecydowanie bliżej do prawdziwego życia. Wcale nie ma łatwego charakteru (a kto z nas ma), jest równie kochana, co irytująca. Każdy wiek ma swoje prawa, ale ta książka opowiada o niesamowitym uczuciu, którym seniorka darzy wnuczkę (ze wzajemnością). Naprawdę warto przeczytać!

Jedna z naszych recenzentek, Monika Mikłaszewska, z rozrzewnieniem wspomina seniorów z Ani z Zielonego Wzgórza: "Mateusz był dobrotliwym, nieśmiałym staruszkiem, który na Anię przelał całą miłość. Maryla starała się wprowadzić w domu rządy twardej ale sprawiedliwej ręki. Jednak z czasem nauczyła się tego, czego nie musiał uczyć się jej brat, a mianowicie miłości do Ani. Stworzyli jej dom pełen szacunku, zaufania, radości".










To nasza lista top 3 seniorów, o których nie sposób zapomnieć. Jaka byłaby wasza? Jaki tytuł dodalibyście do listy?

poniedziałek, 21 stycznia 2019

Czy książka potrzebuje babci i dziadka?


Miałam szczęśliwe dzieciństwo. Mam cudownych rodziców, którzy są przy mnie do tej pory, ale nie tylko dlatego tamte odległe czasy wspominam z takim rozrzewnieniem. Przy mnie były również dwie cudowne babcie ( jedna z nich tak naprawdę była prababcią, ale czy to ważne?:)) i ukochany dziadziuś, który został ze mną najdłużej i miał naprawdę niebagatelny wpływ na moje życie. Dziś ich już przy mnie nie ma, ale wierzę że cały czas nade mną czuwają.

Myślę o nich dość często, ale chyba tak jak każdy w tych nadchodzących dniach stycznia, kiedy to obchodzimy kalendarzowe Dni Babci i Dziadka najbardziej. W tym roku te dni natchnęły mnie do jeszcze jednej refleksji. Ponieważ książki są całym moim życie i poświęcam im od zawsze naprawdę bardzo dużo czasu, pomyślałam dziś o babciach i dziadkach, których podczas całego swojego życia miałam przyjemność spotykać w czasie swoich literackich podróży. I zadałam sobie pytanie: czy są oni w ogóle literaturze i nam czytelnikom potrzebni?

Zacznę może od nas. Czy nasze dzieciństwo byłoby takie samo, gdybyśmy kiedyś tam na swojej czytelniczej drodze nie spotkali Bzowej babuni z baśni Andersena, Babci na jabłoni, Dziadka, który stał się czereśniowym drzewem czy dziadziusia Anny i Britty z Dzieci z Bullerbyn? Pewnie nic wielkiego w naszym życiu by się nie zmieniło, gdybyśmy nie mieli okazji ich poznać, ale czy nie byłoby ono uboższe? Myślę, że jednak tak. Bo takich cudownych postaci się po prostu nie zapomina.

Teraz przyszedł czas na nasze literackie bohaterki, które spotykamy w swoich podróżach. Nie będę się cofać w czasy dzieciństwa, postaram się skupić na kobietach które miałam okazję odwiedzać stosunkowo niedawno.

Zacznę od książek Małgorzaty J. Kursy, które po prostu uwielbiam. Jest taki cykl książek pani Małgorzaty, którymi bohaterami są Marta i Michał, ich rodzice, przyjaciele, a później również i dzieci. I oczywiście dziadkowie. Michał ma dziadka, który jest dla niego wszystkim i który wielką miłością obdarza również Martę ( ale jej to nie da się nie kochać, jeżeli jeszcze nie wiecie o kim piszę koniecznie musicie przeczytać Miłość i aspirynę i kolejne jej części). Z kolei rodzice Marty i Michała są wymarzonymi dziadkami dla ich dzieci oraz małej Ali, bratanicy Marty. Jestem przekonana, że bez tych relacji książkom, o których piszę wiele by brakowało.

Jeżeli jeszcze nie czujecie tego o czym Wam piszę, to może inne pytanie. Czy wyobrażacie sobie Jeżycjadę bez Ignacego i Mili, bez tych dwóch opok rodu Borejków? Oj, chyba nie, byłyby to przecież już zupełnie inne książki.

Takich przykładów mogłabym mnożyć tu bez liku i tak naprawdę mam nieodparte wrażenie, że literatura, a szczególnie literatura kobieca, bez babć i dziadków po prostu nie istnieje. To oni pocieszają wnuczki, ocierają łzy po nieszczęśliwych miłościach, wspierają finansowo, choć sami za wiele nie posiadają, a czasami jednym prostym zdaniem wskazują kierunek, którym potoczy się całe życie.

Zaraz, zaraz czy skądś tego nie znamy? Tak, tak, te babcie i ci dziadkowie z kart książek to przecież wypisz wymaluj nasi staruszkowie, których kochamy nad życie i bardzo za nimi tęsknimy. W te szczególne dni jeżeli jeszcze macie to szczęście przytulcie ich mocno i nie zapomnijcie im powiedzieć jak bardzo ich kochacie.

Dla tych, którzy tak ja mogą tylko posłać do swoich bliskich ciepłą myśl wysoko, wysoko, mam inną propozycję. Otwórzmy swoją ukochaną książkę, wszystko jedno czy z dzieciństwa, czy współczesną lekturą i na jej kartach odnajdźmy babcię, dziadka, za którymi szczególnie tęsknimy. Myślę, że od razu zrobi nam się cieplej na duszy.

Wracając do pytania, które zadałam w tytule: oczywiście, literatura potrzebuje babci i dziadka, taka samo jak wszyscy wnukowie na ziemi, bez nich wiele by straciła, a tego przecież jej nie życzymy, prawda?:)

Dorota Skrzypczak

czwartek, 17 stycznia 2019

Kłamca – Jakbu Ćwiek

 

Są takie książki, które stały się dla mnie początkiem przygody z fantastyką. W szkolnej bibliotece nie było szerokiego wyboru, ale nie brakowało, ani Sapkowskiego ani Tolkiena. I jakiś czas trafiało się coś mniej typowego. Jedną z tych książek był „Kłamca” Jakuba Ćwieka. Zakochałam się w całej serii, tak samo, jak moja mama. Ale to było już jakiś czas temu. Właśnie dlatego, gdy dowiedziałam się, że SQN wznawia serię, z radością po nie sięgnęłam. Jak wyszła konfrontacja po latach?

środa, 16 stycznia 2019

O matko i córko



Rok 2019 dopiero się zaczął, a już jest pod znakiem wielu książkowych zaskoczeń. I tych przyjemnych, o których marzy każdy czytelnik i tych rozczarowujących. Tym razem niestety o tym drugim. Po prostu... o matko! Znowu niewypał!

wtorek, 15 stycznia 2019

Książkowe zapowiedzi – styczeń cz. 2



Sylwester już za nami, nowy rok powoli się rozpędza. Tak samo, jak wydawnictwa. Druga połowa stycznia obfituje w całe mnóstwo ciekawych zapowiedzi. Chcecie wiedzieć jakich? Zobaczcie sami.

Tytuł: Właściwy wybór
Autor: P.Z Reizin
Wydawnictwo: Prószyński
Data premiery: 15.01.2019

Nie mówcie nikomu, ale Jen jest jedną z moich ulubionych osób.
(Maszyny nie powinny mieć ulubieńców. Nie pytajcie mnie, jak to się stało).

Jen jest smutna. Aiden chce, żeby była szczęśliwa. Proste? Sęk w tym, że Jen jest atrakcyjną trzydziestoczterolatką porzuconą przez narzeczonego, a Aiden - inteligentnym, błyskotliwym i dowcipnym... programem komputerowym.

Aiden zna Jen na wylot. Ma dostęp do wszystkich jej elektronicznych urządzeń, wie, jakiej piosenki słucha najczęściej, wyszukuje jej ulubione zdjęcia i podpowiada złote myśli, które ją inspirują. Sam doszedł do wniosku, że tylko nowy partner życiowy może zapewnić Jen szczęście. Dlatego postanowił znaleźć jej drugą połówkę. Ale czy Jen podporządkuje się jego doskonałemu planowi?

Czy inteligentna, ale bardzo sztuczna maszyna może odkryć inteligencję emocjonalną i naprawić życie Jen? I dowiedzieć się, co tak naprawdę daje ludziom szczęście?

Tytuł: Dziewczyna z warkoczem
Autor: Agnieszka Jordan-Gondorek
Wydawnictwo: Replika
Data premiery: 15.01.2019

Czy rozwód może okazać się najlepszą rzeczą, jaka spotyka kobietę?
Krystyna jest pewna, że jej świat się zawalił. Mąż, z którym od lat starali się o dziecko, pewnego dnia radośnie oświadcza, że zostanie tatusiem. Problem w tym, że mamusią nie jest jego żona, a sprzedawczyni z mięsnego.
Po wyrzuceniu wiarołomnego męża z domu kobieta postanawia otworzyć nowy rozdział w swoim życiu. Jego symbolicznym początkiem ma być wizyta w salonie fryzjerskim. Jakież jest jej zdziwienie, gdy zamiast znajomej fryzjerki w drzwiach wita ją przystojny nieznajomy.

Tytuł: Srebrna zatoka
Autor: Jojo Moyes
Wydawnictwo: Między słowami
Data premiery: 16.01.2019

Lisa nie zamierza oglądać się za siebie. Czasem lepiej nie myśleć o przeszłości. Właśnie dlatego znalazła swój azyl nad malowniczą Srebrną Zatoką, w dzikiej części australijskiego wybrzeża, gdzie można obserwować delfiny, a coroczne pojawienie się humbaków jest dla miejscowych świętem. Mike pojawia się tam nieproszony. Przyjeżdża z wielkiego miasta i uosabia wszystko, od czego Lisa starała się uciec: nowoczesność, biznes i bezwzględną korporację. Wraz z jego przybyciem urokliwy, spokojny świat staje się zagrożony. By go ocalić, Lisa musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy ucieczka zawsze jest dobrym rozwiązaniem oraz... Czy można pokochać kogoś, kto wydaje się naszym największym wrogiem?

Tytuł: Neverworld Wake
Autor:     Marisha Pessl
Wydawnictwo: Jaguar
Data premiery: 16.01.2019

Pięcioro przyjaciół. Tylko jedno z nich może przeżyć. Porywający thriller, w którym czas zapętlił się w wiecznym powtórzeniu. Komu uda się wyrwać z koszmarnej otchłani? Jaką cenę będzie musiał zapłacić?
Beatrice Hartley i pięcioro jej najlepszych przyjaciół tworzyli świetną ekipę. Ale wszystko zmieniła śmierć Jima, geniusza muzycznego i chłopaka Beatrice.

Rok po zakończeniu szkoły Beatrice wraca do Wincroft – nadmorskiej posiadłości, gdzie spędzili razem wiele wieczorów, dzielili się tajemnicami i planowali zmienić świat. Beatrice ma nadzieję, że pozna odpowiedzi na mroczne pytania dotyczące okoliczności śmierci Jima. Podejrzewa, że jej przyjaciele wiedzą znacznie więcej, niż chcą zdradzić. Beatrice czuje, że nigdy nie pozna prawdy.

Rankiem, po burzy, do drzwi puka tajemniczy mężczyzna. Beztroskim tonem oznajmia coś, co wydaje się niemożliwe: czas się zatrzymał, zapętlił się w wiecznym powtórzeniu, które zdołają przerwać, tylko jeśli podejmą niezwykle trudną decyzję. Beatrice dostaje ostatnią szansę, by poznać odpowiedzi na dręczące ją pytania... I ostatnią szansę, by żyć. Tak zaczyna się Pętla w Neverworld.

Tytuł: Więź
Autor: Olga Lewicka 
Wydawnictwo: Jaguar
Data premiery: 16.01.2019

Pełna magii historia o przeznaczeniu i miłości dwojga ludzi, których z pozoru dzieli niemal wszystko. To opowieść o mocy i szale, o więzi większej niż czas, i sekretach, skrywających mrok i niebezpieczeństwo...
Korzystając z zimowej przerwy międzysemestralnej, Alicja, warszawska studentka, postanawia wybrać się w Bieszczady. Zupełnie nie spodziewa się jednak dramatycznej zmiany pogody i przez swoją lekkomyślność ulega poważnemu wypadkowi. Zostaje szczęśliwie uratowana przez mieszkającego samotnie w okolicy Wiktora, mającego za towarzysza jedynie wielkiego, szarego wilczarza.

Uwięzieni przez wielodniową śnieżycę Alicja i Wiktor zaczynają zbliżać się do siebie i zauważać, że choć wydają się pochodzić z kompletnie różnych światów, to jednak łączy ich o wiele więcej, niż którekolwiek z nich mogło przypuszczać. Chociaż zaczyna się między nimi rodzić uczucie, starają się z nim walczyć, ponieważ każde z nich nosi w sobie tajemnicę i dziedzictwo, mogące okazać się zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem.
"Więź" to rozgrywająca się w malowniczym otoczeniu zasypanych śniegiem, zimowych Bieszczad, pełna magii historia o przeznaczeniu i miłości dwojga ludzi, których z pozoru dzieli niemal wszystko. To opowieść o mocy i szale, o więzi większej niż czas, i sekretach, skrywających mrok i niebezpieczeństwo...


Tytuł: Tajemnica czasu
Autor: Carlo Rovelli
Wydawnictwo: Feeria
Data premiery: 16.01.2019

Czas jest naprawdę zagadkowy. A Carlo Rovelli jak nikt inny potrafi rozświetlać naukowe zagadki w sposób, który nam wszystkim otwiera oczy na zupełnie nowe światy – światy skryte w gąszczu tajemnych wzorów fizyki teoretycznej.
Obraz czasu przed Newtonem
Obraz czasu po Einsteinie
Czas cieplny
Gdzie się podziała teraźniejszość?
Czy czas rzeczywiście spowalnia się i przyspiesza?
Dlaczego wszechświat miał dawniej mniejszą entropię?
Czy istnieją kwanty czasu?

Tytuł: Anioły do wynajęcia
Autor:     Malwina Ferenz
Wydawnictwo: Filia
Data premiery: 16.01.2019

Romeczek Słowacki (nazwisko zobowiązuje!) to niespełniony pisarz, który w oczekiwaniu na światową sławę chałturzy (z czegoś trzeba żyć), tworząc teksty reklamowe o odkurzaczach i pieluszkach. Miłość jego życia, Elena, wpada na kompletnie wariacki pomysł, który pozwoli wydusić z talentu ukochanego nieco więcej pieniędzy. Będzie jednak potrzebować pomocy. Na kogo może liczyć? Na Barbarę, która dopiero co pochowała męża i wbrew wszystkim uważa, że nie był wcale taki beznadziejny. Na Dorotę pałającą chęcią zemsty na swoim byłym, który zostawił ją dla młodszej i to w momencie najgorszym z możliwych. I wreszcie na Martę, której po raz trzeci z rzędu nie udało się dostać na studia aktorskie, czeka więc nadal na swój wielki moment, pracując w call center. Drużyna jedna na milion. Co może pójść nie tak? Niespodzianka goni niespodziankę, na dodatek szczerze ubawiony Amor pudłuje, posyłając swoją strzałę zupełnie nie tam, gdzie powinna trafić.
Wrocław. Miasto idealne do tego, by zacząć wszystko od nowa. Miasto, w którym miłość kiełkuje na najmniej oczekiwanym gruncie.

Tytuł: Basil
Autor: Wilkie Collins
Wydawnictwo: MG
Data premiery: 16.01.2019
Nasz patronat!

Basil, potomek arystokratycznego rodu i aspirujący pisarz, zakochuje się w dziewczynie – smagłej, ciemnookiej piękności – przypadkowo spotkanej w omnibusie. Nie mogąc liczyć na aprobatę ojca dla małżeństwa z córką kupca, poślubia dziewczynę w tajemnicy. Jednocześnie akceptuje pewien dziwaczny warunek postawiony przez teścia. Basil ryzykuje wszystko dla miłości, nie podejrzewając zdrady. Gdy nadchodzi krytyczny moment młodzieniec pozbawiony wsparcia bliskich, jednocześnie zagrożony zemstą odwiecznego wroga jego rodziny, zdaje się być zdany wyłącznie na siebie.


Tytuł: Przebudzeni
Autor: Colleen Houck
Wydawnictwo: We need YA
Data premiery: 16.01.2019

Kiedy siedemnastoletnia Lilliana Young wkracza pewnego poranka do swojego ulubionego Metropolitan Museum of Art, ostatnią rzeczą, jakiej się spodziewa, jest znalezienie egipskiego księcia z nadludzkimi mocami, który wrócił do świata żywych po tysiącu lat bycia zmumifikowanym.

Co jednak ma zrobić nastoletni książę Amon, gdy zamiast obudzić się w swoim grobowcu w egipskiej świątyni, znajduje się w muzeum w Nowym Jorku, a jego słoje z organami zniknęły? Lily wbrew swojej woli zostaje pomocniczką księcia i razem wyruszają w niezwykłą podróż. Od teraz to w ich rękach waży się los ludzkości – muszą dotrzeć do Doliny Królów, odnaleźć braci księcia i dokończyć ceremoniał, aby Set, bóg ciemności, nie przybył na nowo do świata śmiertelników, by siać spustoszenie.


Tytuł: Nie otwieraj oczu
Autor: Josh Malerman
Wydawnictwo: Czarna owca
Data premiery: 16.01.2019

Coś przerażającego. Coś, czego nie można zobaczyć. Jedno spojrzenie doprowadza do ataku śmiertelnej przemocy. Nikt nie wie, co to jest. Nikt nie wie, skąd się wzięło.
Po pięciu latach, odkąd pojawiło się to coś, pozostała garstka ocalałych. Jednymi z nich są Malorie i dwójka jej małych dzieci. Mieszkając w opuszczonym domu nad rzeką, Malorie od dawna marzyła o ucieczce do miejsca, w którym jej rodzina mogłaby być bezpieczna. Ale podróż ta będzie przerażająca: ponad trzydzieści kilometrów, łódką, w dół rzeki z zasłoniętymi oczami, polegając jedynie na inteligencji Malorie i wytrenowanym słuchu jej dzieci. Jeden błędny ruch i zginą. Coś je śledzi. Lecz nie wiadomo, czy to człowiek, zwierzę, czy potwór?


Tytuł: Muzyka twojej duszy
Autor: Agnieszka Lis
Wydawnictwo: Czwarta strona
Data premiery: 16.01.2019

Igor trafia do szkoły z internatem. Jest skryty i unika ludzi. Gdy otrzymuje od wujka swój pierwszy aparat fotograficzny odkrywa pasję, która będzie towarzyszyć mu przez całe życie.
Po kilku latach od zakończenia szkoły Igor poznaje Elżbietę – utalentowaną i odnoszącą sukcesy pianistkę. Pomiędzy nimi rodzi się uczucie. Czy jednak miłość do muzyki nie jest dla niej ważniejsza, niż miłość do fotografa? Jaką rolę odegra bolesna przeszłość Igora?


Tytuł: Kwiaciarka
Autor: Anna Kasiuk
Wydawnictwo: Czwarta strona
Data premiery: 16.01.2019

Nigdy nie jest za późno na zmiany

Judyta kocha swoją pracę wśród kwiatów. Układanie bukietów to zajęcie stworzone dla jej artystycznej duszy. Ale po pracy codzienność nie wygląda już tak pięknie. Od lat Judyta tkwi w związku z mężczyzną, z którym nie jest szczęśliwa. Za namową przyjaciółek w końcu przestaje przymykać oko na zdrady i chce zacząć nowe życie bez niego.

Gdy niespodziewanie wraca Szymon – miłość Judyty z licealnych lat, wszystko wydaje się zbyt proste i piękne, żeby mogło być prawdziwe. I wtedy niepokojące słowa ze zmiętej anonimowej kartki wyciągniętej ze skrzynki na listy sprawią, że powrócą wspomnienia, które już dawno chciała wyrzucić z pamięci. Tym razem nie wywiniesz się tak łatwo. Żaden z nich ci nie pomoże!

Jakie tajemnice skrywa przeszłość Judyty? Czy opiekuńczy Szymon da jej poczucie bezpieczeństwa i szczęście, na które tak długo czekała?


Tytuł: Pisarka
Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: WM
Data premiery: 30.01.2019

Każdy ma swoją opowieść. Spraw, by twoja była wyjątkowa.
Słowa mogą niszczyć, ale mogą też ocalić. Oto historia Pisarki, która spośród tysięcy słów wybiera te najpiękniejsze, by je splatać w niezapomniane historie. To również opowieść o dwojgu młodych ludziach – Weronice i Wiktorze – którzy mają tylko siebie, pragną jedynie poczucia bezpieczeństwa i prawa do miłości. Czy mogą zwyciężyć w nierównej walce z losem?
"Książka, którą oddaję do Waszych rąk, jest wyjątkowa. Nie tylko dlatego, że to czterdziesta powieść w moim dorobku, jest też najbardziej osobista ze wszystkich dotychczasowych. Nie muszę dodawać, że włożyłam w nią mnóstwo emocji i serca?
Nie zgadujcie, ile Katarzyny Michalak jest w "Pisarce". Po prostu dajcie się porwać powieści pełnej miłości i nienawiści. Mam nadzieję, że historia snuta na jej kartach porwie Was, tak jak mnie porwała, a jej bohaterowie zapadną Wam w serce i pamięć. Szczególnie pewien czarnooki drań i pewna rudowłosa dziewczyna... "
Katarzyna Michalak, autorka


Oj będzie się działo w tym miesiącu! A to tylko niewielka część zapowiedzi! Jaką książke macie w planach? Którego tytułu najbardziej nie możecie się doczekać?

poniedziałek, 14 stycznia 2019

Odwet oceanu – Frank Schatzing


Dzień dobry, Kochani! Zapraszam po kubki z gorącym napitkiem, rozsiądźcie się wygodnie w fotelach.... zapnijcie pasy i ruszamy w niesamowitą podróż. Odwiedzimy kilka kontynentów, a nawet zejdziemy na dno morza. Będziemy świadkami wydarzeń tragicznych i niewyobrażalnych, a emocje, które podczas czytania poczujemy, długo nie dadzą nam o sobie zapomnieć.

Tytuł: Odwet oceanu
Autor: Frank Schatzing
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie

W Norwegii czekają już nas Sigur Johanson i Tina Lund, w Kanadzie Leon Anawak, Jack Greywolf i Alicia Delaware. To tylko mała garstka naukowców, pasjonatów i wojskowych, których będziemy mieli przyjemność (lub nie) poznać podczas tej podróży. Wraz z nimi spróbujemy rozwikłać zagadkę wydarzeń, które mają miejsce na ziemi, a trzeba rzec, że nie dzieje się dobrze. Dna morskie opanowały miliony trudnych do zidentyfikowania robaków. 
 
„Wieloryby i delfiny atakują łodzie z pasażerami, parzące meduzy przepędzają turystów z plaż. W restauracjach eksplodują homary, rozpryskując śmiertelnie niebezpieczną substancję. Miliardy krabów wychodzą z morza i zatruwają miasta (...). I wreszcie połowa Europy znika pod wodą na skutek potężnego tsunami”. 
 
Giną ludzie. Naprawdę nie jest ciekawie. Co jest przyczyną tego armagedonu? I najważniejsze, czy to już koniec świata? Szybko, tak jak wcześniej Was o to prosiłam, zapinajcie pasy i ruszajcie w tę fascynującą i niebezpieczną podróż. Nie zapomnijcie jednak uprzedzić swoich bliskich, że szybko nie wrócicie. Wycieczka ta będzie trwała całe 948 stron!

Ja wiem, że ta liczba niejednego może przerazić. Podczas czytania, w którymś momencie zadałam sobie pytanie, czy taka ilość słów jest naprawdę potrzebna? Czy gdyby naukowych rozważań było tu trochę mniej, coś by się stało?

Mam nadzieję, że nie wystraszyłam Was zwrotem „naukowe rozważania”. Rzeczywiście trochę ich tu jest i to z wielu różnych dziedzin, od robaków począwszy, na wydobywaniu ropy skończywszy. Autor wyjaśnia nam wiele różnych zjawisk występujących w przyrodzie. Nie macie się jednak czego bać, ja laik, jeżeli chodzi o naukę i przyrodę czy genetykę, zrozumiałam wszystko, co do słówka. Wszelkie naukowe zagadnienia przedstawione są tu w sposób bardzo prosty i „ludzki”, a do tego niezmiernie ciekawy. Tu wielkie ukłony dla tłumacza, to na pewno nie była łatwa praca.

Fabuła tej książki nie miałaby oczywiście żadnego sensu, gdyby nie jej bohaterowie i miejsce wydarzeń. I to też tłumaczy jej objętość. Każda postać, którą spotkamy w tej podróży to człowiek z krwi i kości. Posiada fascynującą przeszłość, ciekawy zawód, oryginalną pasję i masę problemów i traum, z którymi mierzy się równolegle z rozwiązywanie zagadki. Uwierzcie mi, nasi naukowcy naprawdę nie mają lekko.

Wielkim plusem fabuły jest również fakt, że autor zarysowując sylwetki bohaterów, nie skupił się tylko i wyłącznie, na postaciach pierwszoplanowych. Poznajemy tu także dokładną historię, niektórych ofiar wydarzających się kataklizmów, co jeszcze bardziej oddziałuje na nasze emocje.

Wyżej wspominałam też o miejscu wydarzeń. Proszę Państwa, jego opis to prawdziwy majstersztyk. Gdziekolwiek byśmy nie przebywali, czy w norweskim domu Sigura, czy w Kanadzie u Anawaka, lub na statku, na którym naukowcy szukają rozwiązania zagadki, mamy wrażenie, jakbyśmy znajdowali się tam naprawdę.

Mnie najlepiej podobało się u Eskimosów, a ich styl życia i legendy po prostu mnie urzekły. Jednak dlaczego znajdziemy się również tam, tego Wam nie zdradzę, będziecie musieli odkryć to sami.

Niedawno przyznałam Wam się, że bardzo zwracam uwagę na to, co bohaterowie jedzą:):) Uwierzcie mi, tu przeżyjecie prawdziwą smakową ucztę, ślinka nie raz Wam pocieknie. Opisy posiłków czyta się z wielką przyjemnością i burczeniem w brzuchu.

Każde zdanie w tej powieści jest naprawdę potrzebne. Dzięki temu ta podróż będzie jeszcze bardziej niesamowita. Serdecznie zachęcam do przeczytania tej książki. Nie skończymy jej niestety z dobrymi nastrojami, raczej z refleksją i zadumą nad naszą ingerencją w otaczającą nas przyrodę. Warto jednak przeczytać tę książkę do końca. Może następnym razem zastanowimy się nad poczynaniami obrońców przyrody, zamiast kpiąco się zaśmiać, kiedy będziemy czytać o kolejnej akcji ekologów. Taka zaduma akurat dzisiaj jest nam chyba bardzo potrzebna. Miłej lektury!
Dorota Skrzypczak


niedziela, 13 stycznia 2019

Delikatne masło do ciała JAGODA DAIRY FUN


Kosmetyki kupuję głównie... nosem. Jeśli coś nie pachnie obłędnie, ma zdecydowanie mniejszą szansę na zdobycie mojej uwagi. Właśnie dlatego obok kremu do ciała Dairy fun po prostu nie mogłam przejść obojętnie.

Dział z recenzjami kosmetyków powoli się rozrasta. Tym razem mam dla was prawdziwą perełkę i to pod każdym względem.

Producent twierdzi, że...

Masło do ciała o zapachu soczystej jagody doskonale nawilża i odżywia skórę. Aktywne składniki skutecznie pielęgnują skórę i sprawiają, że staje się ona wyjątkowo gładka i miękka w dotyku. Zamknięte w niezwykłym opakowaniu, które możesz wykorzystać w dowolny sposób.
Dając 'drugie życie' opakowaniu, nie tylko dbasz o środowisko, ale możesz sprawić wiele radości, podczas kreowania nowego otoczenia. 

Pojemność: 300 gram

Cena: ok. 25 zł

Zanim otworzę...


Już samo opakowanie zwraca uwagę. Jest prześliczne, świetnie prezentuje się w łazience i zwiększa przyjemność używania kosmetyków. Mam ogromną słabość do opakowań stylizowanych na stare i ten model bardzo mi się podoba. 

Ma też dodatkowy plus, wcale nie musi być jednorazowy. O ile większość opakowań kosmetyków nie nadaje się do niczego, o tyle to świetnie wpisuje się w trend no waste. Można go z powodzeniem wykorzystać ponownie np. do przechowywania wacików kostycznych czy biżuterii.

Zajrzyjmy do środka...

Po otwarciu opakowania od razu czuć przyjemny zapach jagód, który kojarzy mi się ze skittlesami. Jest bardzo intensywny, wręcz aromatyczny! Aż chciałoby się go wyjadać łyżeczką. Ale wróć! To krem, przejdźmy więc do prawidłowej aplikacji :D

Balsam ma konsystencje delikatnego musu, idealnie nakłada się na skórę, perfekcyjnie rozsmarowuje i błyskawicznie wchłania. Nie pozostawia po sobie nieprzyjemnego nalotu, jedynie delikatną, orzeźwiającą woń jagód. Łatwo się go wyjmuje z opakowania, nie ma więc ryzyka, że trudno będzie wydobyć końcówkę produktu.

A skoro już o nakładaniu mowa, to wierzcie mi na słowo, nie próbujcie stawiać go do góry dnem. I tu pewnie myślicie, co mi do głowy wpadło. Spieszę z wyjaśnieniem, mój krem przyszedł pocztą, a ta widocznie nie obchodziła się z nim najlepiej. Był lekko wstrząśnięty i część produktu przykleiło się do wieczka. A tam, jak się okazuje, jest całe mnóstwo zakamarków. Trochę mi zajęło, zanim wszystko przełożyłam na dół. Po prostu wierzcie mi więc na słowo i nie róbcie tego.

Działa, jak natura chciała!

Mamy już ręce w kremie, przejdźmy do nakładania. O tak, jest to proces zdecydowanie przyjemny. Lekka konsystencja i obłędny zapach sprawiają, że zwykły zabieg kosmetyczny staje się chwilą relaksu. Jeśli więc tak jak ja, do regularnego używania mazideł potrzebujecie zapachowej motywacji, Dairy Fun będzie strzałem w dziesiątkę.

Po zachwytach nad zapachem przejdźmy do meritum, czyli działania. Krem w praktyce bardzo fajnie nawilża, pozostawia po sobie uczucie odświeżenia i relaksu. Wykorzystywałam go wieczorem, po prysznicu i w tej roli sprawił się idealnie. Zimą skóra ma tendencje do przesuszania, ale nie z Dairy Fun! Z nim codzienna pielęgnacja staje się przyjemnością!




Zalety:
  • obłędny zapach,
  • piękne opakowanie,
  • lekka konsystencja,
  • szybkie wchłanianie,
  • skuteczne nawilżanie.

Wady:
  • brak 
Za możliwość testowania produktu dziękuję sklepowi Medicot.

    wtorek, 8 stycznia 2019

    Martwe dusze – Daria Orlicz



    Każdy żyje swoim życiem i podejmuje własne decyzje. Nieważne, jak błędne, jak bardzo niewłaściwego, wciąż pozostają jego wyborem. A mimo to ocena innych przychodzi ludziom o wiele łatwiej niż sprawiedliwa ocena. Żyj i pozwól żyć? Wolne żarty! Dobra plotka warta jest więcej niż miliony słów.

    Tu mnie znajdziesz

    Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
    | Distributed By Gooyaabi Templates