środa, 9 września 2020

Zagubiony ptak – Jowita Kosiba

 

Zabieram Was dzisiaj do urokliwych Wileszczyc, które skrywają niejedną niesamowitą tajemnicę. Tajemnice te odkrywać będziemy wraz z Klaudią, utalentowaną pracownicą galerii sztuki.


Tytuł: Zagubiony ptak

Autor: Jowita Kosiba

Wydawnictwo: MG


W Wileszczycach właśnie Klaudia odnajdzie stary dwór, który prześladuje ją w snach. Zaciekawiona i przerażona tą niecodzienną sytuacją postanowi zgłębić bliżej jego historię. Ta decyzja zmieni diametralnie jej życie i odkryje głęboko skrywane tajemnice rodziny Klaudii. Przygotujcie się na podróż pełną wrażeń. Będzie mrocznie, momentami groźnie, ale nawet przez moment nie pożałujecie tej wycieczki.


W atmosferę tej książki wprowadza nas już sama okładka. Jest mroczna, tajemnicza i trochę straszna. Od początku wiemy, że nie będziemy mieli do czynienia z ciepłą, romantyczną "obyczajówką". Tak naprawdę, kiedy wyjęłam ją z koperty, nie do końca wiedziałam czego się po niej spodziewać. Zastanawiałam się, czy znowu będę musiała rozwiązać jakąś zagadkę kryminalną, czy nie daj, Boże trafię w sam środek jakiego krwistego horroru, za którym to gatunkiem nie przepadam i nie czytuję w ogóle. Nie, Moi Drodzy, Zagubiony ptak, to ani nie kryminał, ani nie horror. I tak naprawdę do tej pory mam problem ze sklasyfikowaniem gatunkowym tej powieści. Jest to przede wszystkim ciekawa opowieść o uczuciach, o rodzinnych tajemnicach, jak i historia pewnej zakazanej miłości. Momentami treść tej książki kojarzyła mi się ze starym, dobrym romansem gotyckim. Brzmi ciekawie, nieprawdaż?


Wielkim plusem Zagubionego ptaka, są jego bohaterowie. Klaudia to inteligentna, niezmiernie utalentowana młoda dziewczyna, którą polubiłam "od pierwszego przeczytania". Jej determinacja w odkryciu historii tajemniczego dworu budzi entuzjazm. i sprawia, że czytelnik kibicuje jej całym sercem.


Na tle innych bohaterów wyróżnia się postać Izabeli Orlińskiej, przez Klaudię nazywanej w myślach "Łęcką", właścicielki galerii, w której Klaudia pracuje. Postać Izabeli przedstawiona jest bardzo wyraziście i obrazowo, przez co wywołuje w czytelniku wiele emocji, od rozbawienia i uśmiechu pobłażania poczynając, a na współczuciu kończąc.


Ciekawa jest również relacja Klaudii z matką. Nie raz i nie dwa ta kobieta wyprowadzi Was z równowagi. Lecz kiedy poznacie jej historię, zupełnie inaczej spojrzycie na jej poczynania, lecz pewnych słów i postaw wybaczyć się chyba nie da.


Jeszcze jednym bohaterem tej książki jest przyroda. Wileszczyce położone są w bardzo malowniczym miejscu naszego kraju, akcja powieści rozgrywa się podczas kilku pór roku i autorka przepięknie opisuje jej okoliczności. Sama chciałam wędrować po łąkach i lasach okalających dwór. Aura również ma tu wiele do opowiedzenia. Opisy letnich burz, zimowych mroków i letnich poranków i popołudni są niezwykle realne i ujmujące.


Serdecznie zapraszam Was do tej pełnej tajemnic i przygód podróży. Przeżyjecie wielce emocjonujący czas z Klaudią i jej towarzyszami, na pewno tak samo jak ja pokochacie pewną małą Polę, a zakończenie na pewno bardzo Was zaskoczy. Szczęśliwej podróży i miłej lektury. Do następnego!


Dorota Skrzypczak 

1 komentarz:

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates