sobota, 23 września 2017

Najlepsza książka na jesień według bloggerów


Dni coraz krótsze, a noce coraz dłuższe i zimniejsze. A to oznacza jedno... więcej czasu na czytanie. Nie wiecie po jaką książkę sięgnąć? Mam dla Was spis tytułów polecanych przez blogerów. Miłego czytania :)


Katarzyna Musiał z bibliotecznie


Jesiennie wieczory wcale nie muszą być takie złe, ale na wypadek, gdyby pogoda nie dopisała, warto zaopatrzyć się w ciekawe lektury. Ja proponuję powieść obyczajową Ireny Matuszkiewicz pt. Przeklęte, zaklęte. Choć nie jest to powieść akcji, sensacja czy kryminał, warto po nią sięgnąć i poznać losy pięciu kobiet z jednego rodu. Śledzimy ich życie, obfitujące w radości i smutki. Wraz z nimi dokonujemy trudnych wyborów dotyczących dalszej drogi, miłości, nauki i pracy. Klątwa, rzucona na nie przez Cygankę, postrzegana jest różnie przez kolejne pokolenia, ale nie da się zaprzeczyć, że u każdej dziewczyny trochę namieszała... Gorąco polecam!




 
Najlepsza książka na jesień to taka, która przypomni lato, pozwoli stęsknić się za ciepłem wakacyjnych dni, tak by wypatrywanie kolejnych nie kojarzyło się ze smutkiem. Dla mnie taką książką jest Sekretne życie pszczół Sue Monk-Kidd, której akcja dzieje się w upalnej Karolinie Południowej. Jej prostota, połączona z wyrazistymi bohaterami sprawia, że warto zagłębić się w tę historię, kiedy za oknem szaro-buro i nijako. Zwłaszcza, że ciepło bije z każdej przeczytanej strony.



Beata Matuszewska www.recenzje-beaty.blogspot.com  

 

Najlepsza książka na jesień jak dla mnie to Jutro będziemy szczęśliwi Anny Dąbrowskiej. Jest to hipnotyzująca i niesamowita opowieść o sile miłości, magii świąt i trudnych wyborach, które musimy podjąć. Wciąga, fascynuje i pozostawia po sobie ślad. Niezwykła historia, która tak naprawdę porusza ważne problemy i skłania nas do refleksji nad własnym życiem. Jeśli macie jeszcze jakiekolwiek wątpliwości to zapraszam do przeczytania książki, a przekonacie się sami.


Róża z www.lawendowa-kraina.eu

Według mnie najlepszą książką na jesień 2017 roku jest Jutro będziemy szczęśliwi Anny Dąbrowskiej. Historia Zuzy i Adama wzbudziła we mnie cały wachlarz emocji. Z jednej strony rozumiałam decyzję Adama, który zataił przed ukochaną prawdę i urwał kontakt, z drugiej strony byłam zła, że nie walczy o swoją miłość. A Zuza ? Chcąc odciąć się od przeszłości, postanawia wyjechać z miasta. Czy coś lub ktoś przekona ją do zmiany decyzji ? Ja z każdą przeczytaną stroną tej historii byłam urzeczona warsztatem literackim autorki, która potrafiła tak interesująco opowiadać, że nawet nie zauważyłam, kiedy dotarłam do końca tej historii. Były momenty, że śmiałam się, ale także momenty, gdy płakałam, przeżywając perypetie bohaterów.





Traktat o łuskaniu fasoli według mnie jest idealną książką na jesień. Powieść jest monologiem mężczyzny, który opowiada i podsumowuje swoje życie. Autor przekazuje czytelnikowi myśli i prawdę o człowieku, bez zbędnych, górnolotnych określeń, używając prostego języka, aby jak najlepiej oddać swoje uczucia. Traktat jest wędrówką po zakamarkach umysłu i duszy autora. Czytając tę książkę możemy przystanąć na chwilę w pędzącym świecie i zastanowić się nad samym sobą, książka zmusza do myślenia, nie jest jednak lekturą ciężką. Według mnie jest obowiązkową pozycją na długie jesienne wieczorne rozmyślania.

Jeśli w jesienny wieczór dopadnie Cię chandra - nie daj się.
W takiej chwili najlepsza będzie książka, która pokaże jak cieszyć się z małych rzeczy. Właśnie dlatego serdecznie polecam Jesteś cudem autorstwa Reginy Brett. Przeczytałam jednym tchem i Tobie też polecam! :)

 

 

Maria z https://mamopoczytajsobie.blogspot.com/

Najlepsza książka na jesień, to taka, która za szybko się nie kończy. Polecam Sagę Rodu Canterdorf Krystyny Mirek. Powieść swoją fabułą delikatnie przypomina książki Jane Austen, ale jest zdecydowanie lżejsza w odbiorze. Tajemnica, intrygi, zauroczenie i wielka miłość. Tajemnica zamku, Cena szczęścia i Prawdziwa miłość wszystkie trzy tomy tworzą spójną całość, nie sposób oderwać się od tej historii, która umili czas podczas dłuższych jesiennych wieczorów. 

Ines de Castro ze Świata Książkoholiczek  

 

Moim zdaniem najlepszą książką na jesień jest Grimm City. Wilk!. Jest to niezwykle mroczny i klimatyczny kryminał noir polskiego autora, Jakuba Ćwieka. Świat przedstawiony jest inspirowany podziemiem amerykańskim lat 20. i 30. oraz baśniami braci Grimm. Akcja toczy się z ciemnych zaułkach, spelunach a w Grimm City ciągle pada czarny, tłusty deszcz. Jest to znakomita pozycja na jesienne, deszczowe wieczory, bo taka pogoda sprzyja zagłębieniu się w tę niesamowitą opowieść.



Czy któryś z powyższych tytułów wpadł Wam w oko? A może sami dodalibyście coś od siebie? Piszcie! :)

5 komentarzy:

  1. Nie znam żadnego z tych tytułów, ale zainteresowało mnie "Jesteś cudem". :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No Grimm ma taki dość "jesienny" klimat, ale ja dwa tomy mam już za sobą :D
    Wydaje mi się, że na jesień doskonałym tytułem będzie "Księga jesiennych demonów" Grzędowicza za którą niedługo się zabiorę <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam żadnej z wymienionych tu tytułów, ale zainteresowała mnie książka Ireny Matuszkiewicz oraz "Grimm city" Jakuba Ćwieka:)
    Pozdrawiam:D
    https://krainamola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam Mirek, jest super. Brakuje mi tu jeszcze Szepielak, a zwłaszcza cyklu francuskiego, bo na słotną jesień te powieści są idealne.
    Pozdr. kaśka

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates