środa, 19 września 2018

Przeznaczenie Violet i Luke'a


Każdy z nas ma chwile, o których wolałby nie pamiętać. Trudne doświadczenia, wstydliwie sytuacje czy zwyczajny pech. Dla większości z nas to jednak chwile, nic nieznaczące epizody. A co, jeśli tym, o czym chcemy zapomnieć... jest całe nasze dzieciństwo? Jeśli złe wspomnienia nie chcą nas opuścić ani na chwile? Czy wtedy da się żyć teraźniejszością?

Tytuł: Przeznaczenie Violet i Luke'a
Cykl: The Coincidence (tom 3)
Wydawnictwo: Zysk i s-ka

Violet ma za sobą trudne chwile. Jest tą, która ocalała. Tą, która miała być ofiarą, ale ocalała. By odegnać od siebie masakryczne obrazy, potrzebuje adrenaliny. Silne zastrzyki adrenaliny, najlepiej codziennie. Podobną strategię przybiera Luke. Ale on nie chce zapomnieć tylko jednej chwili. On ucieka od swojego dzieciństwa. Tacy różni, a tacy podobni. Coś ich do siebie ciągnie, a coś odpycha. Czy ludzie, którzy całe życie uciekają... mogą być blisko?

Przeznaczenie Violet i Luke'a to książka z kategorii Young Adult. Uwielbiam ten gatunek i trochę powieści tego typu już przeczytałam. Dlatego mogę z całą pewnością powiedzieć, że ta historia z jednej strony bardzo dobrze wpisuje się w nurt, a z drugiej jest oryginalna i pomysłowa. Mamy trudną historię dwojga młodych ludzi i skomplikowane uczcie. O ile często zdarza się, że przeszłość postaci jest dla czytelnika lekko naciągną, tym razem mamy porządną porcję mocnych wrażeń. Odrywa ona istotną fabularnie rolę, nie tylko uzasadnia zachowanie bohaterów, ale też co jakiś czas pojawia się w formie retrospekcji. Narracja standardowo podzielona została na dwie osoby, dzięki czemu poznajemy różne perspektywy.

Główny bieg wydarzeń wręcz zapiera dech w piersiach. Nieustająco coś się dzieje, a nasi bohaterzy bynajmniej nie spoczywają na laurach. Co więcej, pomimo że jest to powieść skupiona wokół miłości, samego uczucia nie jest tu aż tak dużo. Nie ma wzdychania do księżyca, patrzenia sobie w oczy, czy bezsensownych scen erotycznych. Miłość wyrażana jest poprzez działanie, dzięki czemu nie możemy narzekać na brak akcji.

Świetnie opowiedziano też główną zagadkę. Chociaż jej rozwiązanie nasuwa się dość szybko, gęsta sieć powiązań między bohaterami potęguje atmosferę niepewności. Książkę czyta się błyskawicznie i zapartym tchem. Historia jest ciekawa, ale też budzi wiele emocji, i to bardzo skrajnych. Od radości, po smutek, przez złość i zamyślenie...

Miłośnicy serii znajdą w tym tomie bohaterów z poprzednich części. Jest to jednak jedynie smaczek dla fanów, ponieważ udział tych postaci jest dość ograniczony. Pojawiają się, wypowiadają kilka kwestii i chociaż jest to spójne, niewiele zmienia. Spokojnie można tę część czytać bez znajomości poprzednich.

Jedyne co zupełnie mi się nie spodobało to... urwanie powieści w połowie historii. Najciekawszy i najbardziej interesujący wątek zostaje wyjaśniony, ale pozostawia tak ogromne uczucie niedosyty, że nie sposób nie myśleć o kontynuacji. Z marketingowego punktu widzenia to dobre zagrania, ja jednak wolę zupełne zamknięte opowieści.

Przeznaczenie Violet i Luke'a
to świetna, porywająca powieść. Pełna dynamicznej akcji, zwrotów akcji i porywów serca. A jakie jest nasze przeznaczenie? Oczywiście... czekanie na kontynuację!


0 komentarze:

Publikowanie komentarza

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates