piątek, 5 lipca 2024

Jej warunek – Beata Majewska

#WspółpracaRecenzencka #BeataMajewska 




Uwielbiam arabską serię autorstwa Beaty Majewskiej. I to nie dlatego, że jestem jakąś szczególną miłośniczką tych klimatów. Wręcz odwrotnie. Zupełnie mnie one nie kręcą. Tymczasem twórczość Beaty Majewskiej wciąga mnie jak mało co. Dlatego niesamowicie ucieszył mnie kolejny tom arabskiej serii. Jednak tym razem poznajemy losy innej bohaterki. Czy jej losy okażą się równie angażujące?


Kamila otrzymuje ofertę, która może być dla niej spełnieniem marzeń. Z pomocą Omara może wrócić do Arabii Saudyjskiej i tam otworzyć swój biznes. Nie spodziewa się jednak, że pozna Ahmeda, który namiesza jej w głowie. Jest zupełnie inny, niż Omar, a jednak… ma w sobie coś, co ją przyciąga. Jednak nie wszyscy będą jej sprzyjać i kobieta powinna mieć się na baczności.


Tym razem głównymi bohaterami tej opowieści jest Kamila oraz Ahmed. Z wcześniejszych części pojawia się jedynie Omar, i to w śladowych ilościach. Ale… nie jest to minus. Bo z jednej strony czytelnik otrzymuje powieść napisaną w tym samym klimacie, a jednak fabuła jest świeża, nie powiela schematów ani nie porusza tych samych wątków.


Główna bohaterka jest silną, niezależną kobietą i skupia się na prowadzeniu swojej działalności. Nie w głowie jej miłostki. Wątek romantyczny pojawia się z czasem, a samego erotyzmu nie ma aż tak dużo. Jednak gdy się pojawia, wszystkie sceny opisane są ze smakiem i wyczuciem.


„Jej warunek” to też książka, w której nie brakuje zarówno zwrotów akcji, jak i silnych emocji. A to wszystko przeplata przyjaźń, miłość i… nienawiść. W książce pojawia się naprawdę sporo różnego rodzaju relacji towarzyskich i każda ma w sobie coś, co sprawia, że jest unikatowa.




W tle nienachalnie poruszana jest też kwestia życia w Arabii Saudyjskiej. Dowiedziałam się na jej temat sporo ciekawostek, m.in. to, że benzyna jest za darmo! Jednak warto mieć na uwadze, że jest to jedynie tło, które nie daje pełnego obrazu sytuacji.


Jeśli miałabym wskazać jakiś minus to… zaskoczyło mnie zachowanie bohaterki. Na sam koniec straciła zimną krew (chociaż nie bez powodu) i zareagowała dość histerycznie. Muszę przyznać, podskoczyło mi wtedy ciśnienie. Z drugiej jednak strony to zupełnie nieprzesłodzone zakończenie otworzyło drogę przed kontynuacją, której będę wypatrywać!


Jeśli czytałyście wcześniejsze tomy, pewnie nie trzeba Was będzie zachęcać. Tym razem, chociaż jest to część piąta, można ją czytać oddzielnie. Niestety zepsujemy sobie w ten sposób finał czterech poprzednich tomów, dlatego warto zachować kolejność chronologiczną.


Zdecydowanie polecam arabską serię każdej czytelniczce, która ceni niebanalne i niecukierkowe romanse.


Dominika Róg-Górecka

6 komentarzy:

  1. Lubię powieści tej autorki. Tej serii nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie poznam twórczość tej autorki. Jeszcze nie słyszałam tego nazwiska.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś czytałam książki o Arabskim świecie. Może i ta mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates