piątek, 17 listopada 2017

Emolium krem barierowy


Kilka dni temu zachwyciłam się lekkim jak piórko, ale niezwykle skutecznym kremem aktywator nawilżania od Iwostin. Dlatego z zapałem przystąpiłam do testowania kolejnego produktu, tym razem od firmy Emolium. Jak wypadł kolejny test? Czy ten produkt również zdobył moje serce?

To, na co zwróciłam uwagę, to czerwone elementy na opakowaniu. Gdy widzę taki "sygnał" od razu myślę o tym, że będzie to kosmetyk o wyjątkowo intensywnym działaniu. Te same wnioski płynęły z instrukcji.

Producent twierdzi, że...

Krem barierowy Emolium to specjalistyczny preparat do skóry nadwrażliwej i podrażnionej oraz zniszczonej i popękanej. Doskonale chroni przed wpływem czynników zewnętrznych, regeneruje mikrourazy naskórka, łagodzi podrażnienia i zapobiega tworzeniu się nowych zmian. Hypoalergiczna formuła Kremu barierowego powstała we współpracy z dermatologami.

Zastosowanie: Nanieść cienką warstwę kremu na dłonie lub obszary skóry objęte zmianami. Delikatnie rozprowadzić. Stosować minimum dwa razy dziennie.

Pojemność: 40 ml

Cena: ok. 26 zł

W porównaniu do poprzedniego kremu różnicę czuć już w samej jego konsystencji. Jest zdecydowanie gęstsza i cięższa. Po nałożeniu na twarz potrzeba więcej czasu na wchłonięcie produktu. I podczas tego "procesu" nie sposób uniknąć uczucia, że ma się coś na buzi. Całe szczęście krem nie pozostawia po sobie tłustego fluidu i w całości się wchłania.

Inne jest również opakowanie. Podczas, gdy wcześniej miałam do dyspozycji atomizer, tym razem krem nakłada się w standardowy sposób. Wygodne, ale już nie tak praktyczne. Przypadnie do gustu osobom, które lubią bardziej tradycyjne rozwiązania.

Jeśli zaś chodzi o nawilżenie, to pod tym względem w ogóle się nie rozczarowałam. Krem barierowy naprawdę bardzo skutecznie regeneruje skórę, ale też chroni ją przed czynnikami zewnętrznymi. Już po kilku użyciach czuć, że twarz zdecydowanie lepiej znosi trudne warunki atmosferyczne, a październikowy i listopadowy wiatr nie jest mu straszny.

Kosmetyk praktycznie nie ma zapachu. Pod tym względem jest delikatny. Nie miałam też najmniejszych problemów z jego nakładaniem, ponieważ dobrze się rozprowadzał. Do tego jest bardzo wydajny, wystarczy niewielka ilość by posmarować całą twarz.

Moim zdaniem krem barierowy idealnie sprawdzi się zwłaszcza zimą, ponieważ bardzo dobrze chroni skórę przed wiatrem i likwiduje zaczerwienienia nawet na mocno podrażnionej skórze. Szybko widać efekty używania. Wymaga jednak odrobiny cierpliwości do gęstszej i cięższej konsystencji.

Zalety:
  • intensywnie nawilża,
  • likwiduje zaczerwienienia,
  • dobrze chroni skórę przed wiatrem,
  • dobrze się rozprowadza,
  • jest hipoalergiczny,
  • bezwonny,
  • szybko widać efekty.

Wada:
  • ciężka i gęsta konsystencja (jak dla mnie),
  • wchłania się szybko, ale nie błyskawicznie,
  • typowe opakowanie (w formie tubki).


Za możliwość recenzowania dziękuję firmie Emolium 

4 komentarze:

  1. Przydałby mi się taki krem teraz, może się skuszę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pogoda nam nie sprzyja, dobrze mieć taki krem :)

      Usuń
  2. Też go niedawno kupiłam, poleciła mi go Pani w aptece Melissa i jak na razie na tę pogodę krem sprawuje się świetnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne odczucia, świetny na tę pogodę :)

      Usuń

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates