Featured

piątek, 22 czerwca 2018

Spętani przeznaczeniem


Z literaturą fantastyczną jest ten problem, że historia rzadko zamyka się w jednym tomie. Mało tego, opowieść z reguły urywa się w najlepszym momencie, a kontynuacja wydawana jest wiele miesięcy później. W przypadku "Naznaczonych śmiercią" było tak samo. Pierwsza część miała swoją premierę w styczniu 2017 roku, tymczasem na drugą musieliśmy czekać aż do maja 2018 roku. Czy było warto? Czy powieść spełniła moje oczekiwania? 

Tytuł: Spętani przeznaczeniem
Autor: Veronica Roth
Wydawnictwo: Jaguar

Opowieść zaczyna się na statku kosmicznym, gdzie zdawać by się mogło, wszystko powoli idzie po myśli bohaterów. Czarny charakter gnije w zamknięciu, pojawia się pomysł na uratowanie "opętanego" brata i... nagle wszystko rozsypuje się jak domek z kart. Na domiar złego okazuje się, że największy tyran, Lazmetow, dysponujący bardzo niebezpiecznym darem, żyje. Czy bohaterowie poradzą sobie z tak potężnym wrogiem? Zwłaszcza że ich samych więcej dzieli... niż łączy.

Tak jak już wspomniałam, na kontynuację Naznaczonych śmiercią musieliśmy czekać półtora roku, a to niestety negatywnie odbiło się na przyjemności czytania drugiego tomu. Nie da się ukryć, pierwsze emocje wywołane dramatycznym zakończeniem dawno opadły. Ale nie to było najgorsze. Większym problemem okazała się moja krótka pamięć... Autorka niestety nie idzie nam w tym zakresie w ogóle na rękę. W powieści nie znajdziecie zbyt wiele nawiązań do pierwszego tomu. Zabrakło tego spisu postaci, który wiele by ułatwił. Na początku, zamiast rozkoszować się długo wyczekiwaną kontynuacją, musiałam ustalić kto jest kim.

Ale miałam czas. Wszystko rozkręca się powoli. Zanim przejdziemy do konkretnej akcji, napotykamy wiele opisów, rozmów i planów. Atmosfera powoli się zagęszcza. Autorka świetne oddała klimat wykreowanego świata, akcentując skomplikowane relacje między nacjami. Chociaż dokładnie poznajemy jednak tylko dwie (a wszechświat jest taki duży), całkiem przyjemnie się to czyta. Roth genialnie przedstawiła też nową rzeczywistość, pozwalając czytelnikowi poznać wiele szczegółów ze świata natury.

Co do opisanych emocji, miałam mieszane uczucia. Dominował klimat niedopowiedzeń, duszonych żali, czy wyznań na końcu języka. I chociaż mogłoby to potęgować napięcie, w praktyce gubiło gdzieś po drodze cały ciężar uczuć. Miałam też wrażenie, że gdzie w międzyczasie zatraciła się młodzieńcza świeżość bohaterów, a ich wiek nie stanowił w fabule żadnego istotnego elementu.

Czułam też pewien dysonans między rozwojem techniki, a pewnymi... sprawami. W historii są statki kosmiczne i mnóstwo innych cudów. Tymczasem antykoncepcja nadal nie daje całkowitej pewności. Także ten... niewiele się w tej kwestii zmienia, nawet w fantastycznej rzeczywistości.

Sama akcja była prowadzona bardzo nierówno. Niektóre rozdziały wypełniała przygoda i dynamiczne wydarzenia, inne zaś składały się z niepotrzebnych szczegółów czy nieistotnych wątków. Warto podkreślić, że narracja prowadzona była z perspektywy różnych bohaterów, a co za tym idzie, poszczególne partie (napisane w odmienny sposób, raz pierwszo, raz trzecioplanowo) wciągały w odmienny sposób.

Plusem jest wprowadzenie do historii głębi i rozważań. Bohaterzy obarczeni swoim losem nie raz oddają się refleksji na temat przeznaczenia. Przyjemnie wzbogaca to opowieść i nadaje jej dodatkowego waloru.

Oceniając całość, miałam wrażenie, że autorka bardziej skupiła się na opisaniu świata, niż interesującym opowiedzeniu historii. Główny wątek jest co prawda zagmatwany, jednak nie najlepiej rozwinięty. Zdarzają się niepotrzebne dłużyzny, czy zbędne sceny. Całość zbyt często oddala się od głównego tematu, sprawiając, że wszystko robi się odrobinę "rozwodnione".

I w tym momencie muszę podkreślić, że nie jest to książka zła. To ciekawe i pomysłowe SF, opowiedziane w jak najbardziej poprawny sposób. Nie udało się jednak powtórzyć efektu "wow", który wzbudzili we mnie Naznaczeni śmiercią. I zdecydowanie rekomenduję czytać obydwa tomy w niewielkim odstępie czasowym :)


niedziela, 17 czerwca 2018

Książkowe zapowiedzi – czerwiec cz. 2


"Słońce świeci nad nami" – chciałoby się zanucić i chwycić w dłoń książkę dając się porwać letniej przygodnie (nie tylko tej fikcyjnej). Nawet kapryśna aura nie jest w stanie popsuć humoru czytającym, bo przecież raczyć się lekturą można w każdych warunkach, prawda? Czym zaskoczy nas druga połowa czerwca? 

czwartek, 14 czerwca 2018

Deadline na szczęście


Fundatorką naszej dzisiejszej podróży jest jak zwykle nieoceniona Daria Skiba, pisarka, autorka bloga Kraina książką zwana i organizatorka niezapomnianych book- tourów. Właśnie dzięki niej wybierzemy się dziś do Krakowa, do bohaterów książki Anny Tabak zatytułowanej Deadline na szczęście.
Tytuł: Deadline na szczęście
Autor: Anna Tabak
Wydawnictwo: Zysk i ska

W Krakowie czeka na nas Ewa, ambitna pracownica J&S International. Praca jest dla niej wszystkim, angażuje się w nią całą sobą, ale, jak to czasami bywa, nasza bohaterka nie ma jeszcze pojęcia, że już za chwilę zmieni się jej życie. Czy na dobre, czy na złe będziecie musieli ocenić sami, ale przed Ewą jeszcze wiele wyzwań!

Z tą naszą Ewą jest tak, że nie niestety, ale nie wzbudzi ona Waszej sympatii już od pierwszych stron. Tak jak wspomniałam, jest ona bardzo skupiona na pracy, ale wiążę się to również z tym, że nie zwraca w ogóle uwagi na swoich współpracowników, nie jest w stanie o nich nic powiedzieć, nie ma zielonego pojęcia czym się interesują i jak wygląda ich życie prywatne, a ponieważ piastuje stanowisko kierownicze, ten dystans powiększa się z dnia na dzień. Od swoich podwładnych wymaga dużo za dużo, tak samo, jak i od siebie, i traktuje ich z wyższością. Oj nie da się jej lubić... Ale tylko do czasu!

To zamiłowanie pracy odbija się niestety również na życiu prywatnym naszej bohaterki. I tu zaskoczenie, ale to właśnie ona, a nie jak wydawałoby się nam mężczyzna, jest katalizatorem wszelkich nieporozumień i niesnasek małżeńskich. Bo męża Moje Drogie, to możemy Ewie tylko pozazdrościć! W ogóle się zastanawiam, jak autorka go wymyśliła:):). Bo w rzeczywistości to chyba takich nie ma:):)

Jacek to mężczyzna marzenie. Akceptuje swoją żonę bez dwóch zdań, przymyka oczy na pewne nieporozumienia i błędy, kocha bezwarunkowo. A kiedy ich życie się diametralnie zmieni, w nowej sytuacji również odnajdzie się ekspresowo i bez wahania. Bohater pierwsza klasa!

Jeżeli jeszcze Was nie przekonałam do przeczytania tej książki, to i tak musicie tak zrobić, chociażby dla Julki, Browara i Huberta. Bo ta trójka nieźle namiesza w życiu naszych bohaterów.

W jednym tylko nie rozumiałam Ewy. Nie umiem podzielić jej pasji do tej pracy. To, o czym mówili pracownicy J&S International, to dla mnie była czarna magia. Broń Boże nie nudziło mnie to, o nie. Tylko raz po raz się zastanawiałam, co ta Ewa w tym widzi.

Serdecznie zapraszam do lektury. To książka w sam raz na nadchodzące letnie, długie weekendy. Rozerwiecie się, pobawicie i trochę refleksji też z niej wyniesiecie. Może dotrze do nas, że praca to nie wszystko. Książka ta przypomni nam jak ważną rolę w naszym życiu oprócz niej, odgrywają również przyjaźń i miłość. I może już teraz będziemy pamiętać, że to dla nich przede wszystkim żyjemy.

Ewa z Jackiem i Julką, już tam na Was czekają, a Browar niecierpliwie macha ogonem. Pozdrówcie ich ode mnie! Miłej lektury!

Dorota Skrzypczak

środa, 13 czerwca 2018

O kwiatkach i wariatkach...Opowieść strażniczki zegarów


Dzisiaj czeka nas niezapomniana podróż do malowniczej Austrii. Zabiorą nas tam cztery niesamowite przyjaciółki: Róża, Zosia, Renata i Magda, których ścieżki splątały się w pewnym pałacu nerwusów.

poniedziałek, 11 czerwca 2018

Wieczór filmowy


Lubisz filmy? To świetnie się składa. Bo miłość twojego życia też! Brzmi idealnie? Jest tylko jeden gigantyczny problem. Twoja wybranka uważa cię za najlepszego kumpla. I nikogo więcej! Czy kinematografia to wystarczający pretekst, żeby wyjść z friendzone? Cóż… pora to sprawdzić. KAMERA, AKCJA!

Chroń ją


Ile warta jest prawda? Czy zasady mogą być nagięte, jeśli tylko winnym dzieje się krzywda? K.A. Tucker stawia trudne pytania i nie daje jednoznacznych odpowiedzi. Chroń ją to książka, która porusza trudne tematy, ale też wciąga i przeraża.

czwartek, 7 czerwca 2018

Wyniki majówkowych konkursów!


Tak! Nareszcie mamy wyniki Majówki na widelcu! Nie było łatwo, Wasze odpowiedzi były zachwycające, a ich liczba przyprawiła nas o zawrót głowy. Najchętniej narodzilibyśmy wszystkich, ale... niestety! A więc... tadamamam... nagrody wygrywają:

1. "Wszystkie poranki świata" od selkar.pl 
Magdalena Kwiecień
2. "Ułamek sekundy" od Wydawnictwo NieZwykłe
Silwana (odpowiedź ze strony)
3. "Pieśni dawnej Jonki" od Wydawnictwo Novae Res
Zaczytana (odpowiedź ze strony), Agata Lonska, Henryk Postawka
4. "Od jednego do nieskończoności" od Wydawnictwo Akapit Press
Joanna Apis
5. "Zabójcza zagadka chemiczki" od Wydawnictwo Akapit Press
Dominika Dominika Zdziech
6. "Mediatorka" od Selkar
Hanna Artychowska
7. "Trafiona, zatopiona" od Akapit Press
Aleksandra Miczek
8. "Czas krwawego księżyca" od Selkar.pl
Anna (odpowiedź ze strony)
9. "Natka, Koko i lampa Aladyna" od Wydawnictwo Akapit Press
Marzena Jaroszek
10. "Helvete. Wrota piekieł" od Wydawnictwo Novae Res
Karolajna (odpowiedź ze strony), Dorota Zaborska, Gośka Bujwid

Serdecznie gratuluję i dziękuję za udział!
Na wasze adresy czekam do 1 tydzień. Przesyłacie mi je przez FB lub na maila dominika.nawidelcu@gmail.com. Koniecznie podajcie też tytuł książki, którą wygraliście

Następne konkursy... już wkrótce

środa, 6 czerwca 2018

Mała baletnica – Wiktor Mrok


Dzień Dobry Moi Drodzy! Opuszczamy dziś jakże gościnną Warszawę i udajemy się w daleką podróż prosto do Moskwy. I od razu uprzedzam, że nie będzie lekko, łatwo i przyjemnie, ale przeżyjemy tam niesamowitą, czasami niebezpieczną przygodę.

wtorek, 5 czerwca 2018

Mediatorka – Ewa Zdunek


Przy okazji ostatniej recenzji zabrałam was w podróż na warszawską Pragę i dzisiaj z tej Warszawy wyjeżdżać nie będziemy. Opuścimy przesympatycznych bohaterów Prażeńki i przeniesiemy się w inną dzielnicę, gdzie czeka już na nas Marta, czyli mediatorka sądowa i matka dwóch uroczych córeczek, Laury i Basi.

niedziela, 3 czerwca 2018

Prażeńka


Dzisiaj nie wybieramy się daleko. Naszym celem jest Warszawa. Tam udamy się prosto na Pragę, gdzie czekają nas Filip i Magda. Ich losy połączy pewna praska kamienica. 

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates