Featured

środa, 26 czerwca 2019

Powiedz, że zostaniesz – Corinne Michaels


Czasem w jedną chwilę może się rozpaść całe nasze życie. Wszystko, co uporządkowane, normalne, a może nawet nudne... I nawet jeśli zazwyczaj narzekamy na codzienność, wtedy naprawdę za nią zatęsknimy. Czy na zgliszczach da się jeszcze zbudować coś nowego?


Tytuł: Powiedz, że zostaniesz
Cykl: Wróć do mnie (tom 1)
Wydawnictwo: Szósty Zmysł

Kochała go, kochała jak nikogo innego. A on wyjechał i zostawił ją zupełnie samą. Siedemnaście lat później Presley pozornie wiedzie idealne życie. Piękny dom, biały płotek, dziecko... Aż nagle wszystko rozpada się jak domek z kart. Znów jest sama, znów zaczyna wszystko od nowa, a raczej wraca do punktu wyjścia. W rodzinnym domie przyjdzie się jej zmierzyć z demonami przeszłości, zwłaszcza skonfrontować ze swoim były, który jako pierwszy złamał jej serce. Czy to możliwe, że wciąż coś do niego czuje? Tym razem nie jest już tą samą bezbronną dziewczyną, tym razem to ona będzie dyktować warunki.

Pierwszą książką tej autorki, którą przeczytałam, było „Consolation”. Ta powieść mnie zachwyciła, przepadłam w niej od początku do końca, w emocjach, w historii, w niewinności opisywanego uczucia. Historia w niej zawarta była jednocześnie delikatna i dosadna. Niestety żadna następna powieść tej autorki nie zrobiła na mnie podobnego wrażenia, a nawet odwrotnie, każda następna był coraz gorsza.

I tak docieramy do „Powiedz, że zostaniesz”, czyli tytułu, którym pisarska splagiatowała samą siebie. Niestety wszystko jest bardzo podobne do „Consolation”, a schematyczne rozwiązania wciąż się powtarzają. Znów mamy do czynienia z kobietą w żałobie, która próbuje na nowo ułożyć swoje życie. Ponownie rycerz na białym koniu chce jej we wszystkim pomóc. Tym razem jest to były chłopak, co bynajmniej nie sprawa, że powieść staje się bardziej oryginalna. Niestety jest wręcz odwrotnie, a cała fabuła sprawia wrażenie rozszerzonej wersji jakiego popularnego Harlequina.

Muszę przyznać, że spodziewałam się czegoś o wiele lepszego. Początek książki jest naprawdę mocy, wręcz sprawia, że czytelnik wyskakuje z butów. Stawia trudne pytania, ilustruje bolesne emocje i nawet skłania do refleksji. Na jego podstawie sądziłam, że prawdziwa akcja dopiero się rozwinie. Zwłaszcza że z biegiem czasu zaczynałam wątpić w pierwszą scenę, sądziłam, że nastąpi jakiś nagły zwrot wydarzeń, a wszystko okaże się zupełnie inne. Niestety... powieść od początku do końca biegnie torami typowego romansu, którego fabułę można streścić w trzech zdaniach. Żadnych szczególnych zawirować, po prostu miłość.


Komu przypadnie do gustu ta książka? Jest to tytuł idealny dla miłośniczek nieskomplikowanych, bardzo emocjonalnych romansów. W historii nie brak uczuć i chociaż wszystko da się przewidzieć, ich opisy są niezwykle intensywne. Jeśli lubicie powieści o odnajdywaniu dróg do prawdziwej miłości, o dawaniu drugiej szansy i walce o szczęście, może się wam spodobać. Ale nie oczekujcie jakiejś oszałamiającej, zawirowanej opowieści.

niedziela, 23 czerwca 2019

Niewyjaśnione tajemnice – Joel Levy


Tajemnice, zagadki, sekrety... Ludzi od zawsze fascynowało szukanie prawdy. Czy w związku z tym nie ma już nic do wyjaśnienia? Wręcz odwrotnie! Każda odpowiedź rodzi nowe pytania, ale dla ciekawych świata to nie problem, a wyzwanie!


Tytuł: Niewyjaśnione tajemnice
Autor: Joel Levy 
Wydawnictwo: Alma - Press

Jakiś czas temu na rynek weszła intrygująca książka o tytule „Niewyjaśnione tajemnice”. Od razu przypomniałam sobie tysiące wciągających rozmów o zagadkach historii. Uwielbiam takie tematy, dlatego z przyjemnością sięgnęłam po pozycję, która zapowiadała wiele ciekawych opowieści. Jak sprawdziła się w praktyce?

Najpierw oceńmy wydanie, na pierwszy rzut oka okładka przypomina... podręcznik do historii. Już sami musicie określić, czy jest to dla was plus, czy minus. Z kolei czcionka przywodzi mi na myśl liczne publikacje zbierające ciekawostki. Jest to zdecydowanie dobry kierunek, bo właśnie tajemnice przeszłości będą naszym tematem przewodnim. Cała treść została ułożona według czterech tematów głównych: Tajemnicze miejsca, zdarzenia, dziwne doniesienia i zagadkowe artefakty. Podrozdziały stanowią opowieści o poszczególnych zagadkach i konstrukcja jest raczej podobna. Każda tajemnica ma swoją stronę tytułową zawierającą najważniejsze informacje, a następnie omówienie wiadomych i... niewiadomych. Zagadek jest dokładnie 39, a więc mamy co czytać. Ale czy warto?

Moim zdaniem... zdecydowanie tak. Wszystkie materiały zostały opracowane prosto i czytelnie. Sposób prezentowania treści jest przystępny oraz wciągający. Każdy czytelnik lubiący tę tematykę z pewnością pokocha tę książkę. Owszem, jest to tytuł raczej dla osób dopiero poznających materię lub o szerokich zainteresowania. Obok siebie prezentowane są bardzo różne tajemnice, od tych popularnych, jak np. bursztynowa komnata, po te o wiele mniej znane.

Tak jak już wspomniałam, książka prezentuje każdą tajemnicę oddzielnie. Dzięki temu nie musimy zachowywać żadnego konkretnego porządku, ale czytać to, na co w danym momencie mamy ochotę. I z tego punktu widzenia jest to zaleta, jednak z drugiej strony brak ciągłości może się negatywnie odbić na czytelnikach z mniejszym samozaparciem, bo jeśli raz odłożą książkę, mogą już do niej więcej nie wrócić.



Całość dodatkowo zbogacają liczne materiały dodatkowe jak zdjęcia, mapy i ilustracje. To niezwykle wzbogaca książkę i sprawia, że o wiele łatwiej zrozumieć prezentowaną treść. „Niewyjaśnione tajemnice” to tytuł wartościowy, poszerzający horyzonty i o zdecydowanym walorze edukacyjnym. Idealna propozycja dla osób ciekawych świata!

piątek, 21 czerwca 2019

Zapowiedzi książkowe – czerwiec cz. 2


Uff jak gorąco. Taka pogoda skłania tylko do jednego, by w cieniu popijać mrożoną kawę i czytać, czytać... A co? Zobaczcie sami jakie nowinki przyniosła ze sobą druga połowa czerwca!

 
Tytuł: Jeśli tam jesteś
Autor: Katy Loutzenhiser
Wydawnictwo: Iuvi
Data premiery: 19.06.2019
 
Błyskotliwa historia z dreszczykiem, a jednocześnie poruszająca opowieść o przyjaźni i zdeterminowanej dziewczynie próbującej rozwiązać zagadkę, w którą nie wierzy nikt prócz niej.
 Zan, której najlepsza przyjaciółka Priya niedawno wyprowadziła się do Kalifornii, jest zdruzgotana, gdy ich kontakt nagle się urywa. Jakby tego było mało, Instagram Prii zamienia się w strumień usianych błędami, banalnych postów na temat nowego, wspaniałego życia – zupełnie nie w jej stylu...
 Wszyscy powtarzają Zan, że powinna dać sobie spokój i pozwolić dziewczynie zacząć od nowa. Jednak dopóki Zan nie usłyszy tego z ust Prii, nie będzie w stanie pogodzić się z faktem, że ich przyjaźń dobiegła końca.
 Dopiero kiedy w szkole pojawia się "nowy" – Logan – Zan zaczyna otwarcie mówić o tym, jaka czuje się nieszczęśliwa, zagubiona i zdradzona. Chłopak z ochotą przyłącza się do prowadzonego przez nią śledztwa, mimo że wszyscy dookoła uważają podejrzenia Zan za niedorzeczne. Sprawa staje się naprawdę poważna, kiedy Zan w najnowszym selfie Prii odkrywa coś, co rzuca nowe światło na jej niepokojące milczenie.
 Może Priya nie odpisuje na maile nie dlatego, że nie chce, tylko że nie może?
 
Tytuł: Trinkets
Autor: Kirsten Smith
Wydawnictwo: Jaguar
Data premiery: 19.06.2019
 
Spotkania grupy anonimowych kleptomanów to nie miejsce dla porządnych nastolatek. A jednak tam właśnie trafiają dwie dziewczyny, którym niczego w życiu nie powinno brakować. Tabitha Foster ma wszystko, czego można pragnąć: pieniędzy jak lodu, tłum przyjaciół, popularność, najprzystojniejszego chłopaka w szkole... Brakuje jej tylko dreszczyka emocji. Tego samego, od którego jest uzależniona Elodie Shaw, cicha i nierzucająca się w oczy dziewczyna. Za to obecność Moe w takim miejscu nie powinna dziwić - wszyscy wiedzą, że to zadymiara, trzymająca się z najgorszymi szkolnymi szumowinami.
Tabitha, Elodie i Moe: królowa szkoły, dziewczyna-cień i twardzielka - takiego trio nikt nie potrafiłby sobie wyobrazić razem. A jednak rzucone przez Tabithę wyzwanie sprawia, że zaczyna je łączyć dziwna nić porozumienia. Od porównywania skradzionych fantów tylko krok do rozmów o wszystkim... Czy także o powodach, dla których zaczęły szukać tego rodzaju mocnych wrażeń?
 
Tytuł: Sweetbitter
Autor: Stephanie Danler 
Wydawnictwo: Otwarte
Data premiery: 19.06.2019
 
Smak, którego nie zapomnisz.
Wyobraź sobie, że tak jak Tess masz dwadzieścia dwa lata i właśnie zamieszkałaś w Nowym Jorku. Dostałaś pracę w jednej z renomowanych restauracji. I zaczynasz wyjątkową, pobudzającą wszystkie zmysły lekcję życia...
Najlepsze wina, ostrygi i koka. Mięsiste figi i trufle. Słodycz miłości i pożądania. Gorycz porażki i poniżenia. Wyrafinowany smak i żądza.
Ta powieść pozostawi cię bez tchu, ale zaostrzy twój apetyt...
 
Tytuł: Pieszo i beztrosko. O sztuce spacerowania
Autor: Bonnie Smith Whitehouse
Wydawnictwo: SQN
Data premiery: 19.06.2019
 
Spacerowanie ma zadziwiające właściwości: relaksuje, dodaje energii, wycisza, sprawia, że stajemy się bardziej kreatywni, atakże pozwala spojrzeć na siebie zdystansu ioderwać się od cyfrowego świata.
 "Pieszo i beztrosko. O sztuce spacerowania" to przewodnik, jedyna w swoim rodzaju mapa służąca odkrywaniu wewnętrznego spokoju. Pomaga zintegrować ciało, umysł iducha dzięki tematycznie zorganizowanym ćwiczeniom wzbogaconym inspiracjami płynącymi od słynnych artystów ifilozofów.
 Pięknie wydany dziennik stanie się wymarzonym towarzyszem przechadzek. Możesz traktować go jako inspirującą lekturę albo narzędzie umożliwiające pogłębianie świadomości, zaspokajanie naturalnej ciekawości świata ipodsycanie wewnętrznej siły. Wstań z wygodnego fotela, notuj swoje spostrzeżenia, uaktywnij się i zafunduj sobie cyfrowy detoks!
 
Tytuł: Jeszcze będziemy szczęśliwi
Autor: Enrico Galiano
Wydawnictwo: SQN
Data premiery: 19.06.2019
 
Gioia, wrażliwa siedemnastolatka, nie potrafi znaleźć wspólnego języka z rówieśnikami. Jej samotne życie nabiera barw, gdy pewnej nocy spotyka Lo. Tajemniczy chłopak lubi grać w rzutki w opuszczonym barze, zawsze ma przy sobie słoik kamieni i nie chce się spotykać z Gioią w miejscach publicznych. Któregoś dnia nagle znika. Okazuje się, że skrywa sekret, który może odkryć tylko Gioia. Podążając po śladach, dziewczyna dowiaduje się, że słowo miłość ma kilka różnych, nieraz zaskakujących odcieni i znaczeń.
Włoski bestseller, który zachwycił czytelników. Zjawiskowa, ulotna powieść utkana ze smutku i radości, zwątpienia i nadziei.
 
Tytuł: Słodko-gorzkie lato
Autor: Siobhan Vivian
Wydawnictwo: Feeria Young
Data premiery: 19.06.2019
 
Wzruszająca historia o sile dziewczyńskiej przyjaźni i spełnianiu marzeń!
Siedemnastoletnia Amelia przez ostatnie trzy sezony pracowała w pewnej niezwykłej lodziarni. Miejsce to założyła Molly Meade wiele lat wcześniej, jeszcze pod koniec wojny, gdy wszyscy chłopcy z miasteczka zostali wysłani na front, a dziewczęta potrzebowały wzajemnego wsparcia i odrobiny słodkości. To wszystko znajdowały właśnie tu – w lodziarni Meade.
 
 Kiedy właścicielka lokalu umiera, Amelia obawia się, że sama nie podoła wszystkim obowiązkom. Wtedy do miasta przyjeżdża Grady – wnuk Molly Meade – i prosi dziewczynę, żeby pomogła mu prowadzić słodką firmę jego babci. Tylko czy na pewno nie kryje się za tym nic więcej?...
 
Tytuł: Z głową w gwiazdach
Autor: Jenn Bennett
Wydawnictwo: IUVI
Data premiery: 19.06.2019
 
Sama w głuszy. Z chłopakiem, który złamał jej serce...
 
Wręcz pedantycznie uporządkowane życie pewnej nastolatki zbacza ze szlaku, gdy zostaje ona sam na sam z dziką przyrodą oraz swoim najgorszym wrogiem – chłopakiem, który złamał jej serce.
 
Od zeszłorocznego balu serdeczna przyjaźń Zorie i Lennona przerodziła się w zaciętą wrogość. Unikają się jak ognia, w czym nieco pomaga im fakt, że ich rodziny to współczesna wersja Montekich i Kapuletich. Aż do czasu, kiedy podczas wypadu w góry Zorie i Lennon zostają uwięzieni w głuszy. Sami. Razem. Co złego może się stać?
 
Z braku innego towarzystwa Zorie i Lennonowi nie pozostaje nic innego, jak zaogniać stare rany docinkami, jednocześnie próbując odnaleźć drogę do cywilizacji. Jednak prywatna wojna podczas ścierania się z siłami natury zmniejsza ich szanse na wydostanie się z lasu w jednym kawałku.
 
Im dalej zagłębiają się w dzikie ostępy Północnej Kalifornii, tym więcej skrywanych dotąd tajemnic i emocji wypływa na powierzchnię. Czy jednak rozpalone na nowo uczucie Zorie i Lennona przetrwa w świecie codzienności? Czy może zatliło się tylko na chwilę pod wpływem świeżego zapachu lasu i roziskrzonych gwiazd?
 
Tytuł: Królowa ruin
Autor: Tracy Banghart
Wydawnictwo: Dolnośląśkie
Data premiery: 19.06.2019
 
Kontynuacja powieści "Gracja i Furia".
Jedyne, czego pragnie Nomi, to po raz ostatni ujrzeć swą siostrę Serinę – więźniarkę na Górze Zniszczenia. Gdy dociera do wyspy, ku swemu zaskoczeniu spotyka nie pokonane kobiety, lecz zbuntowane, silne rewolucjonistki pod wodzą uległej niegdyś Seriny. Siostry rozdzielają się ponownie – tym razem dobrowolnie – każda z nich musi podążyć własną ścieżką, by zburzyć istniejący porządek i zbudować nowy, lepszy świat. Gra toczy się o najwyższą stawkę.
 
Tytuł: Challenge Accepted!
Autor: Celeste Barber
Wydawnictwo: Muza
Data premiery: 19.06.2019
 
Znają ją wszyscy, którzy mają profil na Instagramie. Szturmem podbiła Internet, publikując na swoim koncie ironiczne parodie zdjęć celebrytów. Beyonce, Celine Dion, Justin Bieber czy rodzina Kardashianów... Lista jest naprawdę długa. Jej profil na Instagramie obserwuje niemal 6 milionów osób. Celeste Barber, niekwestionowana królowa Instagramu wydała pierwszą książkę!
Znany na całym świecie projekt #CelesteChallengeAccepted rozpoczął się w 2015 roku. Prosta forma – kolaż złożony ze zdjęcia Celeste oraz jednej z gwiazd podkreśla absurdalność wizerunku kreowanego na Instagramie. Autorka kpi ze wszystkich: od Gigi Hadid, Miley Cyrus czy Gwyneth Paltrow po Jennifer Lopez.
Celeste w swoich zdjęciach nie idzie na kompromisy. Nie idzie na nie także w swojej książce. Jest szczera do bólu i niezwykle zabawna. "Challenge Accepted!" rozprawia się z niedorzeczną obsesją na punkcie sławy i "idealnego życia" prezentowanego w mediach społecznościowych. Zdradza własne sekrety na udane małżeństwo i opowiada o tych prawdziwych wyzwaniach, czyli: macierzyństwie, przyjaźni i miłości.
 
Tytuł: Pamiętnik księgarza
Autor: Shaun Bythel
Wydawnictwo: Insignis
Data premiery: 19.06.2019
 
Pewien młody Szkot pod wpływem impulsu przejmuje podupadły antykwariat i postanawia rozkręcić ów bez wątpienia niełatwy interes. Jak się okazuje, decyzja ta wywraca jego życie do góry nogami.
Sto tysięcy wolumenów, półki po sufit, labirynty korytarzy, a wszystko to w pięknym miasteczku nad morzem. Raj dla miłośników książek? Cóż, prawie... Na szczęście Wigtown okazuje się mekką festiwali literackich, więc Shaun ma sporo szczęścia, stawiając wszystko na jedną kartę.
Shaun Bythell nie szczędzi ironicznych uwag sobie, swoim ekscentrycznym pracownikom, odpłaca się pięknym za nadobne namolnym klientom, nie zostawia suchej nitki na pewnym sklepie internetowym ("Jak ja, k****, nienawidzę Amazona!"), a popularne czytniki radzi czym prędzej spalić w piecu. Najciekawsze okazują się jednak jego poszukiwania tytułów, które chce postawić na półkach swojego antykwariatu. Bythell – niczym prawdziwy łowca skarbów – wyrusza do najodleglejszych zakątków Zjednoczonego Królestwa: do starych domów i domów aukcyjnych; poleca książki (zarówno zapomniane klasyki, jak i nowe odkrycia) i odmalowuje uroki małomiasteczkowego życia.
 
Tytuł: Kolorowych snów
Autor: Monika Sawicka
Wydawnictwo: Czwarta strona
Data premiery: 19.06.2019
 
Jedna chwila potrafi zmienić wszystko...
Natalia prowadzi dynamiczne życie dwudziestolatki. Ma mnóstwo planów, energii i pomysłów na siebie. Do czasu strasznej informacji, która zmienia jej życie w jednej chwili. Początkowo dziewczyna nie wie jakie zagrożenie niesie ze sobą białaczka. Jednak gdy rozpoczyna leczenie, wyrwana z biegu, zmuszona do odłożenia swoich marzeń na półkę, powoli dowiaduje się z czym przyszło jej się mierzyć. Na szczęście nie zabraknie jej energii, by walczyć o siebie i innych – wielu osobom Natalia może pomóc, tylko czy podejmie się tego trudnego zadania?
Poruszająca i niezwykle zaskakująca opowieść o chorobie, tęsknocie i stracie.
 
Tytuł: Lato wśród wydm
Autor: Agnieszka Krawczyk
Wydawnictwo: Filia
Data premiery: 19.06.2019
 
Mały biały domek nad morzem, któż o nim nie marzył?
Specjalistka od aranżowania nieruchomości na sprzedaż, Matylda Radwan, ma twardy orzech do zgryzienia – tego domu akurat nikt nie chce kupić. W ciągu kilku letnich tygodni musi dokonać całkowitej metamorfozy. Nie spodziewa się, że zmiany dotkną również jej życia, w którym pojawią się zwariowany autostopowicz, przystojny archeolog poszukujący skarbów we wrakach statków i tajemnicza młoda dziewczyna, tęskniąca za swoją matką. Ich drogi przetną się na plaży pośród wydm, a spotkanie zaowocuje czymś więcej niż tylko letnią przelotną znajomością.
Urocza, pełna słońca opowieść o oczekiwaniu, marzeniach i wielkich nadziejach, które nosimy w sercu, czasami bojąc się do nich przyznać. A życie potrafi nas zaskoczyć najbardziej niezwykłym rozwiązaniem...
 Pierwszy tom nadmorskiej serii "Przylądek wichrów", której akcja toczy się w prześlicznych Dębkach nad Bałtykiem.
 
Tytuł: Zimny kolor nieba. Saga nadmorska
Autor: Magdalena Majcher
Wydawnictwo: Pascal
Data premiery: 19.06.2019
 
1964–1991 Gabriela
Saga nadmorska.
Gabriela, córka Marcjanny, Kresy zna tylko z nostalgicznych opowieści matki i babki. Nie tęskni za tym, co utracone, bo jej dom jest na Pomorzu. Brakuje jej jednak ojca, o którym matka nie chciała nawet rozmawiać. Kiedy poznaje prawdę, nie chce mieć nic wspólnego ze swoją rodziną.
Wiąże się z mężczyzną, który zmienia jej życie w piekło. Każdy kolejny dzień przepełniony jest strachem i niepewnością. Gabriela nie traci jednak nadziei, że jej życie się zmieni.
Przejmująca opowieść o demonach, przed którymi nie sposób uciec, bo nosimy je w sobie.
 
Tytuł: Księżyc jest pierwszym umarłym. Gdzie diabeł mówi dobranoc. Tom 1
Autor: Karina Bonowicz
Wydawnictwo: Initium
Data premiery: 19.06.2019
 
Według legendy, wiele stuleci temu czwórka przyjaciół została wygnana z rodzinnej wioski, gdyż ludzie lękali się ich czarów. Rozeszli się w cztery strony świata, ale zadziwiającym zbiegiem okoliczności i tak wszyscy dotarli w to samo miejsce – do czarciego kamienia. Tam wywołali diabła i dobili z nim targu... Ich potomkowie przez wieki odczuwali skutki tego paktu i bezskutecznie próbowali się z niego wywikłać. Czy przedstawicielom kolejnego pokolenia uda się wreszcie wrócić do normalności? Jakie przeszkody będą musieli wcześniej pokonać? Z jakimi przeciwnikami się zmierzyć? Jakich sojuszników pozyskać? Małe miasteczko na odludziu stanie się sceną niezwykłych wydarzeń.
Po niespodziewanej śmierci rodziców siedemnastoletnia Alicja trafia pod opiekę ciotki, która mieszka w posępnym miasteczku na Podkarpaciu o mrocznej nazwie Czarcisław. Niezbyt zachwycona wyjazdem z Warszawy, dziewczyna nie czuje się dobrze w nowym miejscu, najwyraźniej pełnym dziwaków i kryjącym jakieś ponure sekrety. Zagubiona nastolatka krok po kroku odkrywa, że nikt tu nie jest tym, za kogo się podaje. Sama też musi zmierzyć się z brzemieniem swojej prawdziwej natury i wykonać niebezpieczne zadanie.
 
Tytuł: Na przekór
Autor: Agata Polte
Wydawnictwo: Zysk i s-ka
Data premiery: 25.06.2019
 
Walcz o swoje. Na przekór wszystkiemu.
Odkąd prawie zostałam potrącona na skrzyżowaniu, cały czas miałam wrażenie, że gram na loterii: uda mi się przejść albo nie...
Laura przekonała się już kilka razy, że w życiu nie zawsze można liczyć na bliskie osoby. Gdy była mała, jej ojciec odszedł, a kilka lat później do Anglii wyjechała matka pod pretekstem szukania pracy i mieszkania. Po pewnym czasie Laura zrozumiała, że matka nie zamierza po nią wracać, i przestała sobie robić nadzieję. Na szczęście nie została zupełnie sama – jest babcia, przygarnięty kundelek Loki i leniwy kot Ninja. Jest nauka i praca w klinice weterynaryjnej. Jest przyjaciel Adam. I wreszcie jest Filip, zabawny, poznany przypadkiem chłopak, z którym znajomość zaczyna się coraz szybciej rozwijać.
I kiedy Laura zaczyna naprawdę cieszyć się życiem, spada na nią kolejny cios...
 
Tytuł: Połączyły ich gwiazdy
Autor: Minnie Darke
Wydawnictwo: Zysk i s-ka
Data premiery: 25.06.2019
 
Czasami nawet przeznaczeniu trzeba trochę pomóc...
Gdy przyjaciele z dzieciństwa, Justine (sceptyczny Strzelec) i Nick (wierzący Wodnik), wpadają na siebie w dorosłym życiu, romantyczna odmiana ich losów wydaje się nieunikniona. Przynajmniej tak sądzi Justine. Zwłaszcza gdy dowiaduje się, że Nick jest wyznawcą astrologii, którego decyzjami kierują gwiazdy, a dokładnie horoskopy w ulubionej gazecie. Do której, tak się akurat składa, pisuje też Justine. Gdy Nick uparcie się w niej nie zakochuje, Justine posatanawia wziąć horoskop Nicka, i samo Fatum, w swoje ręce. Ale Nick nie jest oczywiście jedynym Wodnikiem dokonującym ważnych wyborów na podstawie tego, co napisano w horoskopie...
 
Wakacje właśnie się zaczęły, ale sezon na książki wciąż się nie kończy. Nie pytajcie mnie, jak przeczytać to wszystko! Nie mam pojęcia, ale jak tylko się dowiem to dam znać. Tymczasem która z nowości szczególnie przypadła wam do gustu? Co macie w planach przeczytać?

czwartek, 20 czerwca 2019

Cymanowski Młyn – Magdalena Witkiewicz i Stefan Darda


Każda podróż, nawet ta niewielka, to wyzwanie dla związku. Nowe warunki, inne miejsce, oderwanie od codzienności i... stare problemy. Nie zawsze da się zostawić zmartwienia za sobą. Podejrzane sygnały, dziwne zbiegi okoliczności i przeszłość, o której nie da się zapomnieć. W Cymanowskim Młynie dzieje się coś podejrzanego, coś, co wystawi na próbę siłę małżeńskiego uczucia.


Tytuł: Cymanowski Młyn
Autor: Magdalena Witkiewicz i Stefan Darda
Wydawnictwo: Filia

Takiego duetu się nie spodziewała! Magdalena Witkiewicz – autorka powieści obyczajowych, z mocnym wątkiem romantycznym i Stefan Darda – pisarz literatury grozy. Znam dorobek obydwu autorów, dlatego nie potrafiłam sobie wyobrazić, co powstanie z takiego połączenia. Ich sposób pisania wydawał mi się tak różny... czy udało się osiągnąć satysfakcjonujący czytelnika kompromis?

Powieść zaczyna się... klasycznie, od małżeńskiego kryzysu. Monika i Maciek przestali troszczyć się o swój związek, z każdym dniem, niedopowiedzeniem, stają się sobie coraz bardziej obcy. Dlatego, gdy przypadkiem otrzymują niespodziewaną prezent, darmowy wyjazd do domku na odludziu, podchodzą do tego pomysłu dość sceptycznie. Ale przecież szkoda nie skorzystać. Pakują się więc w samochód i kiepskim nastroju ruszają w drogę. Czy w nowym miejscu ich uczucie odżyje? Szybko okazuje się, że w „Cymanowski Młyn" Młynie dzieje się dużo podejrzanych rzeczy. Zagrożony będzie nie tylko ich związek... 

Muszę przyznać, że po okładce i sposobie promocji spodziewałam się klimatu pełnego grozy. Tymczasem jest to opowieść najwyżej niepokojąca. Jeśli więc stronicie od horrorów i wolicie raczej historie obyczajowe, to „Cymanowski Młyn” przypadnie wam do gustu. Pojawiają się elementy nie z tego świata i atmosfera niepewności, ale spokojnie, jej poziom jest umiarkowany, na tyle wysoki, żeby zaintrygować, ale nie mącący spokojnego snu.

"Czasem lepiej być samemu niż z kimś, z kim się zupełnie nie chce być. Jak jesteś z kimś, kogo nie kochasz, blokujesz sobie szansę na prawdziwą miłość i szczęśliwą przyszłość".

Jest to książka głównie z kategorii literatury obyczajowej, a może nawet dalej, powieści kobiecych. Kluczowym elementem są relacje międzyludzkie i kwestia kryzysu małżeńskiego. Da się wyczuć, że wątki te przypadły do napisania Magdalenie Witkiewicz (takie moje własne podejrzenia) i radzi sobie z nimi całkiem nieźle. Mamy sporo demonów z przeszłości, niewyjaśnionych sytuacji, czy urażonych uczuć. Charakter Moniki i Maćka został dobrze rozplanowany i wynika z ich dotychczasowych doświadczeń. Podobało mi się drugie dno pozornie oczywistych sytuacji. Ciekawie prezentują się też wątki grozy, chociaż ich udział jest zdecydowanie mniejszy, pojawiają się później i chociaż napędzają akcję, moim zdaniem mogłyby odgrywać większą rolę.

Ten styk zupełnie odmiennych gatunków, literatury obyczajowej z powieścią grozy zaowocował nieuchronnym, ale jednak ograniczającym kompromisem. Wątki miłosne w przeszłości były dopracowane w najmniejszych szczegółach, z kolei te rozwijające się w czasie rzeczywistym momentami zdawały mi się zbyt szybkie. Owszem, sporo sytuacji miało stanowić uzasadnienie dla rozwoju wydarzeń, jednak nie do końca potrafiłam zrozumieć zachowanie i decyzje bohaterów. Nie do końca podzielałam ich emocje. Z kolei groza odrywała dużo mniejsze udział, niżby mogła. Tajemnice z przeszłości i dziwne wydarzenia dawały więcej możliwości. Ciekawie rozwinął się wątek kryminalny, ale mistyczny nie wykorzystał swojego całego potencjału. I nie mówię, że w ogóle został źle opisany. Wręcz odwrotnie, ten aspekt nadaje całości ciekawego klimatu i znacząco wpływa na akcję, ale... mógłby jeszcze bardziej.

Książkę czyta się naprawdę szybko, została napisana lekkim „językiem”, jest intrygująca i pełna zwrotów akcji. Może nie zapiera dech w piersi, nie zawsze zaskakuje, ale jest ciekawa i wciągająca. Mam wrażenie, że na styku dwóch zupełnie innych gatunków powstała powieść przesadnie uśredniona, zabijająca to, co skrajne i najlepsze zarówno w literaturze obyczajowej, jak i powieściach grozy. Mimo wszystko jest to ciekawy eksperyment, zaskakujące połączenie i bardzo przyjemna w odbiorze lektura. Do samego końca nie wiadomo, jakiego finału można się spodziewać, a przeszłość z każdą stroną zdradza przed nami swoje nowe oblicze. Odważysz się je poznać?

niedziela, 16 czerwca 2019

Jeszcze będziemy szczęśliwi – Enrico Galiano



Ta inna, wiecznie smutna, pewnie brak jej piątej klepki. W każdej klasie jest ktoś taki, ktoś, kto pozwala innym czuć się lepszym, normalnym. Ktoś, kto pod całą masą etykietek skrywa piękne wnętrze. Czy odważysz się spojrzeć na świat jego oczami? 

Tytuł: Jeszcze będziemy szczęśliwi
Autor: Enrico Galiano
Wydawnictwo: SQN

Gioia jest inna niż jej rówieśnicy, widać to gołym okiem. To wystarczy, by stać się samotnicą, odtrącaną przez otoczenie i potwornie smutną. Jednak pewnego dnia w zamkniętym barze spotyka chłopaka, co tu mówić... równie dziwnego. Wtedy jej życie staje do góry nogami. Nie, wcale nie zaczyna być prostsze, wręcz odwrotnie. Gioia będzie musiała zadać sobie wiele pytań, a odpowiedzi nie będą ani proste, ani przyjemne. 

Ta książka jest po prostu... intrygująca! Muszę przyznać, że to jedno z ciekawszych doświadczeń tego roku. Niepokojąca, inspirująca, ulotna, utkana z prawdziwych emocji i uczuć. W pierwszej kolejności zwróciła moją uwagę okładką, ma w sobie coś takiego, że nie można obok niej przejść obojętnie. A gdy zajrzy się do środka... wtedy się przepada. I nie chodzi mi tylko o ładną stronę wizualną (chociaż pasujące tematycznie ozdobniki na początku każdego rozdziały fajnie urozmaicają lekturę), ale przede wszystkim o narrację. 

"Gioia Spada jest osobą, która gdy znajdzie ciekawą książkę , nie pochłania jej na raz, a zaczyna czytać ją wolniej w obawie, że za szybko się skończy".

Główna bohaterka jest młodą, wrażliwą dziewczyną, poznającą świat przez swoją wyjątkową percepcję. Jej sposób myślenia determinuje narrację, nadając jej artystycznego wydźwięku. Miałam wrażenie, że Gioia jest niezwykle uważnym obserwatorem, dokładnie i szczerze opisującym to, co czuje i przeżywa. W swojej prostocie jest to niezwykle piękne i wciągające. 


Poza przeżyciami wewnętrznymi bohaterki w powieści jest też intrygująca fabuła, subtelnie balansująca między prawdą a wyobraźnią. Momentami naprawdę ciężko odróżnić jedno od drugiego, zarówno czytelni, jak i Gioia nie raz i nie dwa gubią się i odnajdują. Ta aura tajemniczości napędza intrygę i każe stawiać sobie nie raz bardzo fundamentalne pytania. 


"Prawdziwi szaleńcy, moja droga, to ci, którzy widzą tylko to, co mają przed oczami".

W końcu „Jeszcze będziemy szczęśliwi” to piękna opowieść o dorastaniu, o wyróżnianiu się z grupy, o odnajdywaniu własnej tożsamości i szukaniu prawd rangi egzystencjalnej. Zwłaszcza ten ostatni aspekt został bardzo sprytnie wprowadzony do fabuły za pomocą niecodziennych lekcji. Te tematy są omawiany zarówno prosto, jak i dosadnie. Dają do myślenia i niezależnie od wieku czytelnika, wiele mogą nauczyć. 

"Ktoś, kto zadaje pytania, na które nie znamy odpowiedzi, zmusza nas do ich odnajdywania, chyba że jesteśmy już martwi i pochowani. Możliwość wyruszenia w poszukiwaniu czegoś jest darem, bez względu na to, czy szukamy kobiety, czy ziemi, czy odpowiedzi na pytanie!".



Wisienką na torcie jest zamieszczony na końcu słownik słów z różnych języków, które... nie mają swojego dokładnego tłumaczenia. To jest kolejna rzecz, która mnie w tej powieści zaintrygowała i uzmysłowiła, jak wiele jest rzeczy, której nomenklaturę stworzyły tylko niektóre narody. Jest w tym magia! 

Jeszcze będziemy szczęśliwi” polecam z całego serca, książki takie jak te to uniwersalne perełki, które naprawdę warto mieć w swoim zbiorze.



czwartek, 13 czerwca 2019

Rozmowa z górą – Rafał Fronia



Kocham spacery, podróże, widoki i góry. Uczucie błogiego zmęczenia, gdy osiągnie się cel wyprawy. I przestrzeń, odległy horyzont, czyste niebo i czyste myśli. Góry to zupełnie inny świat, ale od pewnego poziomu to też ogromne zagrożenie. Czy warto dla nich ryzykować życie?

Tytuł: Rozmowa z górą
Autor: Rafał Fronia
Wydawnictwo: SQN
Anatomia góry” bardzo mi się podobała, byłą pełna pasji, miłości do gór, ale też rozważań i refleksji. Nie raz mroziło mi krew w żyłach, gdy autor opowiadał, jak cudem uszedł z życiem i wspominał tych, którzy nie mieli takiego szczęścia. Jednym zdaniem, dałam się potrwać jego opowieści. Właśnie dlatego, gdy dowiedziałam się, że na rynek wychodzi kolejna jego książka, chętnie po nią sięgnęła. O czym Rafał Fronia opowiada tym razem?




W zasadzie... dokładnie to samo co wcześniej. Ponownie wyruszamy z nim w długą i niebezpieczną podróż w stronę niejednego szczytu. I chyba to jest mój największy zarzut wobec tej pozycji. Merytorycznie niczym nie różni się ona od poprzedniej książki, a jeżeli już, to niestety na niekorzyść. „Rozmowa z górą” została napisana bardzo chaotycznie, brak jakiegoś spójnego planu, to opowieść, która zahacza o różne tematy, często zmienia wątki i nie zachowuje chronologii. Nie można stwierdzić, że jest to relacja z jakiejś konkretnej wyprawy, to raczej zbiór przemyśleń, które towarzyszyły autorowi podczas wielu sytuacji.


"A to czego nie rozumiemy odpycha nas i napawa lękiem, a czasem pociąga, zawsze intryguje i nigdy nie pozostawia obojętnymi".
Zachowany został więc bardzo osobisty i refleksyjny sposób narracji. Rafał Fronia dzieli się z nami swoimi przemyśleniami o życiu, podróży, czasie i przestrzeni. Razem z nim nie raz zastanowimy się, co jest dla nas ważne, ale też będziemy śledzić codzienność zupełnie innej kultury. Bo wyprawy w najwyższe szczyty to nie tylko droga pod górę, ale też czas spędzony w miejscu wypadowym, gdzie wspinaczka dopiero się zaczyna.


Standardowo już książka została wzbogacona o liczne fotografie i zdjęcia z wypraw. Dzięki nim możemy poczuć klimat, lepiej zrozumieć opisywane sytuacje, a nawet poczuć, jakbyśmy byli na miejscu.


"Gdy odnosi się sukces, żyje się lepiej. Uśmiech zaraża, spokój rozlewa się na innych. Masz aurę. Jedna dobra myśl przyciąga kolejną. Życie staje się pasmem sukcesów, wygranych, czasem bez walki, z kolei walkowerem odchodzi to, co złe, smutne, bolesne. Gdy odnosi się sukces, żyje się lepiej. Pamiętaj. To samo nie przyjdzie, trzeba po to iść".

W „Rozmowie z górą” zabrakło mi jakiegoś wątku, której nadawałby całej opowieści kierunku, utrzymywał moją uwagę. Bez tego książka jest po prostu zbiorem historyjek, przez co nie zawsze miałam ochotę po nią sięgać. Pod tym względem „Anatomia góry” była zdecydowanie lepiej rozplanowana. Jeśli jednak jesteś miłośnikiem podróży, spacerów i zdobywania szczytów, ten tytuł może przypaść Ci do gustu.



Stranger thinks. Mroczne umysły


O serialu „Stranger thinks” słyszałam wiele dobrego. Jednak zanim zacznę go oglądać, chciałam najpierw zapoznać się z prequelem. Kolejność chronologiczna właśnie to sugeruje. Czy była to doba decyzja? Cóż... niekoniecznie.


Autor: Gwenda Bond
Wydawnictwo: Poradnia K.
Bestseller


Jak powszechnie wiadomo, wszystko, co złe, podejrzane i szemrane musi pochodzić od amerykańskiego rządu. Z pewnością jakiś amerykański instytut badawczy już to potwierdził. Tym razem chodzi o niepokojące eksperymenty na ludziach. W czasach, gdy pierwszy człowiek wylądował na księżycu, bohaterzy naszej powieści zgłaszają się ochotników do badań psychologicznych. Szybko okazuje się, że terapie, którym ich poddają, są co najmniej wątpliwe. Postanawiają dowiedzieć się, o co tak naprawdę chodzi w eksperymencie. Nawet nie zdają sobie sprawy, że poznanie niektórych sekretów może ściągnąć na ich głowy znaczne niebezpieczeństwo.

"Kluczem do osiągnięcia czegoś wielkiego jest robić swoje".


Sam pomysł na wątek główny jest świetny. Podejrzane eksperymenty, szaleni naukowcy, kontrowersyjne badania... Tematy znane i lubiane. Aż czuć ciarki na plecach! Jednak... nie długo. Po szybkim zarysowaniu głównego problemy akcja błyskawicznie siada. Brak nagłych zwrotów akcji, dynamicznych wydarzeń, czy klimatu mrożącego krew w żyłach. Wszystko rozgrywa się zdecydowanie za wolno, by czytelnik z zapartym tchem śledził rozwój akcji. Niestety historia momentami niemiłosiernie się wlecze.


Również bohaterzy zostali wykreowani raczej schematycznie. Chociaż chłopczyca ze wsi, wiecznie w kombinezonie mechanika (w końcu naprawia samochody) może budzić sympatie, to ciężko powiedzieć, by jej postać była oryginalna. Ciekawa tak, ale nie pomysłowa. Tak samo główny wróg jest zbudowany ze schematów i powtarzalnych wzorców.

Dużym plusem jest za to przedstawienie klimatu lat 60. Poznajemy sporo szczegółów i z łatwością odczuwamy atmosferę tamtych czasów. Z tego względu liczne opisy szarej codzienności czasami niosły dodatkową wartość.

Po przeczytaniu „Stranger thinks. Mrocznych umysłów” wiem, że jest to książka głównie dla miłośników serialu. Jej rolą było dopowiedzenie paru detali i wyjaśnienie kilku wątpliwości, które nasunęły się widzom. Jednak bez tego, analizując ten tytuł zupełnie niezależnie, ciężko znaleźć w nim coś ciekawego. Tym razem więc kolejność powinna być odwrotna, najpierw film, potem książka.

Będziesz moja – Natasha Preston

Thrillery młodzieżowe to gatunek, który z jednej stronie zachwyca świeżością i niedoświadczeniem bohaterów, z drugiej może być wyjątkowo naiwny i oklepany. „Uwięzione” Natashy Preston dosłownie mnie zachwyciły. Jednak od tego czasu żadna inna książka autorki nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. Czy udało się to powieści „Będziesz moja”?

 
Tytuł: Będziesz moja
Autor: Natasha Preston
Wydawnictwo: Feeria Young

Lylah razem z piątką swoich znajomych spędza beztroski czas na studiach. Dopiero co otrząsnęła się z rodzinnej tragedii, dlatego stara się zrobić wszystko, by nie myśleć o przeszłości. I nie widzi na to lepszego sposobu niż imprezy i spędzanie czasu ze znajomymi. Powoli zbliżają się walentynki, dlatego tajemnicza przesyłka o treści „Twoje serce będzie moje” nie budzi niczyich obawa. A potem ginie jeden z przyjaciół Lylah i nic nie jest takie samo jak wcześniej. Tymczasem podejrzane wiadomości wciąż przychodzą. Czy dziewczyna powinna zacząć się bać?

Tym razem autorka wykorzystała znany przez siebie motyw. Temat grupka przyjaciół i tajemniczego mordercy, którym może być każdy, pojawiało się przecież już w „Uwikłanej”. Jednak ten tytuł pozostawiał jednak sporo do życzenia. Jak spisała się „Będziesz moja”? Czy poczułam gęsią skórkę?

Tym razem muszę powiedzieć, że tak. Autorce udało się zbudować atmosferę zagrożenia i wzajemnych podejrzeć. Do samego końca nie byłam pewna, kto jest zabójcą. Co więcej, przez większość historii obstawiałam innego bohatera. Nie do końca z mojej winy, analizując wszystkie wskazówki i przesłanki, nie dało się ustalić tego jednoznacznie. Co nie zmienia faktu, że podczas finalnej sceny byłam zaskoczona i zaliczam to na plus. Motywacja sprawcy była uzasadniona, a wszystko trzymało się przysłowiowej kupy. Jednym zdaniem, jest to coś, co nie zawsze można powiedzieć o książkach Natashy Preston.

Nieznaczny postęp uczyniły też organy ścigania. Tym razem zaczęli coś robić, jednak nadal było to mocno nieudolne i bardzo nieefektywne. Ich bezsilność jest wręcz fascynująca. Pomijając kwestię, że bohaterowie też nieszczególnie dbają o swoje bezpieczeństwo, działania policji są nieudolne i tylko pozornie mają sens. To chyba największy problem w pisarstwie Preston. Rozumiem, że z mordercą mają się mierzyć bohaterowie, jednak dobrze by było, gdyby wynikało to z fabuły. Bo sytuacja, w której to nastolatki rozwiązują tajemnice, z którą nie dają sobie rady stróże prawa, jest zwyczajnie w świecie grubymi nićmi szyta.

Będziesz moja” zostało napisane lekkim, przystępnym "językiem", wręcz kontrastującym z atmosferą zagrożenia i niebezpieczeństwami czyhającymi na bohaterów. Czytało mi są ją dobrze i szybko, chociaż miałam pewne zastrzeżenia co do pracy policji i zachowania głównej bohaterki, całość zrobiła na mnie dobre wrażenie. Idealnie nie jest, ale źle również nie. W porównaniu z kilkoma wcześniejszymi tytułami powieść jest lepsza, a motywacja tego złego" posiada logiczne uzasadnieniem. I mam nadzieję, że tak będzie dalej!
 
 

poniedziałek, 10 czerwca 2019

Miliarder – Sławek Michorzewski

Dzisiaj zabiorę Was w podróż iście wybuchową. Jestem przekonana, że tak samo jak ja, jeszcze długo po powrocie nie będziecie się mogli otrząsnąć. Ja tak dla Was piszę i cała drżę na wspomnienie tego co się tam wyprawiało.


Tytuł: Miliarder
Autor: Sławek Michorzewski
Wydawnictwo: Oficyna 4eM

No, ale może do rzeczy. Udamy się teraz do Bydgoszczy, gdzie czeka na nas Maciej Kupczyk vel Kupa, stażysta w dziale księgowości bydgoskiego Veltronexu. Nasz bohater nie jest zadowolony ze swego życia, oj nie jest. Cierpi na chroniczny brak gotówki, współpracownicy nie darzą go sympatią, z wzajemnością zresztą. Jakby tego było mało, Maciej jest totalnym pechowcem. Każdy jego krok i inicjatywa powodują totalny armagedon. Tego nie da się opisać, to trzeba przeczytać. Zmęczony takim obrotem spraw nasz bohater, pewnego, pięknego dnia wpada na iście szatański plan, którego realizacja niewątpliwie odmieni jego życie na lepsze. I wtedy się zacznie. Zdradzę Wam tylko, że bardzo szybko ze spokojnej Bydgoszczy trafimy do Sztokholmu i Paryża, w sam środek szpiegowskiej afery, na scenę wkroczy jeszcze wielu nietuzinkowych bohaterów, a Wy z niedowierzaniem przecierać będziecie oczy, obserwując to dzieje się wokół Was.

We mnie autor wzbudził dość gorące emocje od samiuśkiej pierwszej strony. Już Wam tłumaczę dlaczego. Jeżeli czytacie moje recenzje dość regularnie, to pewnie zauważyliście, że od jakiegoś czasu stałam się lokalną patriotką i zwracam uwagę na to, co pisarze mają do powiedzenia o mojej rodzinnej Łodzi, która jak chyba wiecie, nie cieszy się w mediach dość dobrą opinią. Dlatego chyba zrozumiecie, że trochę we mnie zawrzało, kiedy już na pierwszej kartce omawianej powieści, przeczytałam, że Macieja Kupczyka, Łódź ni mniej, ni więcej brzydziła. I tyle, żadnego wytłumaczenia z jakiego to powodu. Przełknęłam jednak tę gorzką pigułkę, bo przecież nie miałam czytać o moim rodzinnym mieście, tylko zgoła co innego i postanowiłam dać autorowi szansę. Nie zawiodłam się, dalej było już tylko lepiej. Może dlatego, że pan Michorzewski nic więcej nie pisał o Łodzi?:)) Inna sprawa, że naszego kraju i narodu pisarz też nie oszczędza.

Muszę Wam się przyznać, że dawno nie czytałam takiej „odjechanej” powieści. Siedziałam w fotelu i ze spokojem śledziłam losy Kupczyka, aż nagle znalazłam się w środku wydarzeń na pierwszy rzut oka zupełnie ze sobą niepowiązanych. Z niecierpliwością zaczęłam przerzucać kartki, choć oczywiście nadal uważnie czytałam, bo nie za bardzo chciałam wierzyć, że te wszystkie wątki mają szanse spotkać się w jednym miejscu. Autor mnie nie zawiódł. Okazało się, że wszystkie drogi prowadzą do Veltronexu. Po, co dlaczego, jak? O tym na razie cicho sza. Sprawdzicie to sami.

Trup ściele się tu gęsto, nawet bardzo gęsto. Nie macie się jednak czego obawiać. Na kartach tej książki wcale nie jest strasznie. Jak ktoś bardzo chce kogoś zabić, to zdarza się, że mu się to nie uda, jak nie ma tego zamiaru, to wręcz przeciwnie, u jego stóp momentalnie leżą zwłoki. Żałuję teraz, że nie policzyłam ile istnień autor ma na sumieniu, ale podejrzewam, że coś około setki. I zapewniam Was, że mimo takiego okrucieństwa, jest tu wesoło, a nie strasznie. Bo taka liczba nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności i dziwnych przypadków nie jest chyba możliwa.

Trzeba posiadać naprawdę niesamowity kunszt pisarski, żeby napisać tak szaloną, pełną satyry i groteski powieść. Nie pogubić się w liczbie bohaterów, niesamowitych zdarzeń i nieoczekiwanych zwrotów akcji, a do tego tak bardzo wciągnąć czytelnika w tę swoją literacką grę  i zapewnić mu mnóstwo dobrej zabawy i niewiele mniej powodów do refleksji nad współczesnym światem. Wielkie brawa dla autora!


Nie będę Wam tu już nic więcej zdradzać, bo o niezwykłości tej powieści musicie przekonać się sami. Gwarantuję Wam świetnie spędzony czas moc szalonych wydarzeń i mnóstwo niezapomnianych wrażeń. Przygotujcie się na prawdziwą jazdę bez trzymanki. Miłej lektury!



Dorota Skrzypczak


Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates