Featured

wtorek, 16 lipca 2019

Bella Donna Nowe śledztwa Klary Schulz – Nadia Szagdaj

Czas odkurzyć nasz poczciwy wehikuł czasu, który zasnął  gdzieś w kącie mojego pokoju. Wsiądziemy do niego i wyruszymy do roku 1914, do małej nadmorskiej miejscowości o swojsko brzmiącej nazwie Leba. Od czasu do czasu odwiedzimy również ówczesne Breslau.


Tytuł:  Bella Donna
Cykl: Nowe śledztwa Klary Schulz
Autor: Nadia Szagdaj
Wydawnictwo: Dragon

Odwiedzimy tam detektyw Klarę Schulz, parającą się jak na tamte czasy dość oryginalnym zajęciem. Spotkamy ją na plaży, gdzie wyłowi z morza okrutnie okaleczone zwłoki pewnego mężczyzny. Mężczyzną tym, będzie znany i powszechnie szanowany lokalny malarz, Adolf Ludeman. Obcięte części ciała artysty odnajdą się natomiast w Breslau, na wystawie jego prac, przytwierdzone do najnowszego obrazu przez niego namalowanego. Nasza niezawodna detektyw dołączy oczywiście do ekipy policyjnej i postara się odnaleźć mordercę  Adolfa. Łatwo nie będzie i szybko okaże się, że nasz denat wcale nie jest tak kryształowo czysty, jak sądzi o nim cała nadmorska społeczność. Dokąd Klarę zaprowadzi ta sprawa i jak wpłynie ona na jej życie osobiste, będziecie musieli dowiedzieć się już sami. Ja mogę Wam tylko obiecać, że nudno nie będzie, a autorka przygotowała dla Was wiele niespodzianek.

Wielka szkoda, że wydawnictwo zaczęło wydawanie przygód Klary Schulz od tomu najnowszego, piątego z kolei. Miałam okazję czytać pierwszy tom tej serii, wydany kiedyś w innej oficynie i wiem, że w życiu Klary zmieniło się wiele, a ona jest już zupełnie inną kobietą niż w częściach poprzednich.

Autorka stworzyła niesamowitą postać kobiecą. Nietuzinkową, wyzwoloną sufrażystkę, która za nic ma opinię innych ludzi i jest w stanie złamać wszelkie zasady i konwenanse, by dopiąć celu, czytaj: znaleźć mordercę.

Cykl ten przypomina trochę inną serię, którą możemy spotkać na pólkach księgarń. Myślę tu o serii autorskiego tria, w skład którego wchodzą Jacek Dehnel, Piotr Tarczyński i Maria Szymiczkowa, a bohaterką jest profesorowa Szczupaczyńska, która z równym powodzeniem jak Klara Schulz rozwiązuje zagadki kryminalne w dziewiętnastowiecznym Krakowie
.
Obie serie czyta się znakomicie i bardzo dobrze, że takie książki powstają, bo wybrać się w taką podróż literacką, to naprawdę niesamowita frajda.

Nadia Szagdaj oprowadza nas po przedwojennej Lebie i z wielką dokładnością opisuje jej ówczesny wygląd. Każda niemiecka nazwa ulicy lub obiektu jest przetłumaczona w niżej zamieszczonym przypisie. Jeżeli dziś już nie istnieje, mamy dokładną informację co w tym miejscu teraz się znajduje czy jak brzmi współczesna nazwa ulicy. Niewątpliwą ozdobą tej pozycji są ilustracje reprintów przedwojennych lebskich pocztówek. Ja przy okazji dziękuję wydawnictwu za dołączony do książki souvenir w postaci tychże właśnie pocztówek. Prezent trafił na właściwy grunt, ponieważ jak kolekcjonuję widokówki  i bardzo się ucieszyłam z tego dodatku.

Serdecznie zapraszam do lektury tej książki. Śledzenie mordercy będzie niesamowitą przygodą, a przedwojenna Leba, nawet w zimowej aurze niewątpliwie Was urzeknie, a może nawet zainspiruje do zaplanowania tegorocznego urlopu. Miłej lektury!
Dorota Skrzypczak.


Podobny obraz

poniedziałek, 15 lipca 2019

Zapowiedzi książkowe – lipiec cz. 2


Można by się było spodziewać, że wydawnictwa zwolnią odrobinę na wakacje. Nic bardziej mylnego! Lipiec to prawdziwy wysyp nowości. Zobaczcie sami!


Tytuł: Siedem niedoskonałych reguł Elviry Carr
Autor: Frances Maynard
Wydawnictwo: Prószyński
Data premiery: 17.07.2019

Żeby nagle zrozumieć świat, trzeba mieć jakiś system.

Elvira ma 27 lat i zaburzenia ze spektrum autyzmu, jest więc przez nadopiekuńczych rodziców chowana pod kloszem. Kiedy w tajemniczych okolicznościach umiera ojciec, a matka dostaje udaru, Elvira musi zawalczyć o własną samodzielność. Opracowuje więc Siedem Reguł, które mają jej pomóc odnaleźć się w świecie "normalnych". Ten przerażający świat wydaje się bardzo skomplikowany, a "neurotypowi" robią różne rzeczy, których Elvira wcale nie chce się uczyć - na przykład kłamią. W dodatku Elvira odkrywa tajemnice rodzinne, o jakich jej się nie śniło. Okazuje się jednak, że odmienność może być zaletą, a szczerość i dobroć to fajne kompasy w życiu. Zresztą, "wszystko budzi mniejszy lęk, gdy trzymasz w dłoni herbatnika".
Zabawna, ciepła i niezwykle krzepiąca książka; idealna dla tych, którzy są nie całkiem dopasowani - albo wcale nie chcą się dopasować.

Tytuł: Karpie bijem
Autor: Andrzej Pilipiuk
Wydawnictwo: Fabryka słów
Data premiery: 17.07.2019

Terminator napędzany samogonem powraca!
I to w wielkim stylu, bo dzieją się nieprawdopodobne. Dowiecie się, jak zamienić Babę Jagę w broń ostatecznej Zagłady, jak w Dębince realizują konwergencję kultur, jakie zagrożenia mogą płynąć ze świętowania Światowego Dnia Przytulania oraz co Syndrom sztokholmski ma wspólnego z samogonem.
UWAGA!
Tom zawiera drastyczne treści mogące zdruzgotać wiarę Czytelników w niezłomną nienawiść pomiędzy rodami Wędrowyczów i Bardaków.

Tytuł: Szakal
Autor: L.J. Shen
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Data premiery: 17.07.2019


Nagi surfer. Naciągacz, kłamca, złodziej i oszust.
Z tego, co słyszałam, szantażuje bogaczy i podrywa ich żony dla kasy.
I dlatego trochę dziwi mnie to, że kręci się koło mnie, chce przyjaźni, mojej pomocy, a co najdziwniejsze – wygląda na pokornego.
Rzecz w tym, że zbuntowałam się przeciwko chłopakom. Wycięłam ich ze swojego życia. Na dobre.
Ale Szakal to nie chłopiec, tylko mężczyzna, a ja zakochuję się w nim, tonę w jego słodkich, doskonałych kłamstwach.
Jesse Carter
Gorąca jak ognie piekielne, zimna jak lód.
Nie wiedziałem o jej istnieniu, dopóki nie dostałem świetnej, opłacalnej propozycji.
Ona jest jej częścią, małą zabawką, z którą mogę zabić trochę czasu.
Jest moim zabezpieczeniem finansowym, środkiem do celu, skutkiem ubocznym niezłej umowy z jej ojcem, potentatem naftowym.
Ale co więcej, Jesse Carter to twardy orzech do zgryzienia.
I jeszcze nie wie, że mam wystarczająco mocne zęby.

Tytuł: Too Late
Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Otwarte
Data premiery: 17.06.2019

Asa prowadzi nielegalny biznes, jest obsesyjnie zakochany w Sloan. Nie cofnie się przed niczym, by zniszczyć każdego, kto choć spróbuje stanąć między nimi. Sam natomiast pogrąża się w uzależnieniu od imprez, narkotyków, seksu. Sloan jest gotowa znieść wiele, nawet jeśli ceną jest jej godność. Tkwi w toksycznym związku, by... zapewnić opiekę niepełnosprawnemu bratu. Jest stale obserwowana i musi być Asie posłuszna. Straciła nadzieję, że mogłaby się z tego piekła wyzwolić. Jednak życie rzuca jej kolejne wyzwanie – stawia na jej drodze Cartera. Dziewczyna obawia się go, ale nie jest w stanie mu się oprzeć. Rozpoczyna się ryzykowna gra, w której nie ma miejsca na błąd, a stawką jest życie nie tylko Sloan.
Poznaj historię uzależniającą jak narkotyk, w której namiętność przekracza niebezpieczne granice. Twoje serce zabije szybciej z pożądania i... ze strachu. Colleen Hoover nie przestaje zaskakiwać – ani szokować – nawet najwierniejsze czytelniczki.

Tytuł: My Secret Youtube Life
Autor: Charlotte Seager
Wydawnictwo: Zielona sowa
Data premiery: 17.06.2019

Co jeśli Twój ulubiony Youtuber jest oszustem? Co jeśli jego życie to jedno wielkie kłamstwo? I najważniejsze... Co mogłoby się wydarzyć jeśli to przez Ciebie ten przekręt zostałby ujawniony?
Youtuberka LilyLoves prowadzi niesamowite życie: ma chłopaka, który jest gwiazdą rocka, jej mieszkanie w Londynie wygląda jak z Instagrama, a półka z kosmetykami wydaje się powiększać każdego dnia (niech żyje kurier!).
Życie szesnastoletniej Melissy jest o wiele mniej niezwykłe. Jedyną rzeczą, która powoduje, że czuje się wyjątkowo to filmy LilyLoves. Melisa jest największą fanką Lily i co noc spędza kilka godzin oglądając jej filmy i lajkując posty na insta.
Dziewczyna zazdrości youtuberce życia przedstawionego w social mediach, zakłada więc swój kanał na YouTube. Dzięki temu nabiera pewności siebie, a jej filmy ogląda coraz więcej osób. W międzyczasie jednak odkrywa pewną tajemnicę o Lily i jej największym kłamstwie na YouTubie. Czy podzieli się tą wiedzą ze wszystkimi i zniszczy jej karierę? A może teraz obie będą kłamały, zarówno w internecie, jak i w realu?
"My (secret) YouTube Life" to uzależniająca, debiutancka powieść Charlotte Seager.

Tytuł: Bez przebaczenia
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wydawnictwo: Burda
Data premiery: 17.06.2019

Opowieść o tym, jak stracić wszystko, by móc zacząć żyć od nowa.
Agnieszka Lingas-Łoniewska znowu prowadzi czytelników przez niezwykły labirynt emocji.
Ona – Paulina Litwiak – artystyczna dusza, niebieski ptak. Szczęśliwa, mimo braku ojca, bo ma cudowną matkę. Gdy w wyniku wypadku zostaje sierotą, trafia do domu, w którym panuje wojskowy dryl, do człowieka, który ją porzucił tuż po narodzeniu. Nierozumiana, niekochana, a na dodatek obwiniająca się o śmierć matki, wycofuje się w swój świat.
On – Piotr Sadowski – przystojny, honorowy i poukładany. Matematyk zaczynający karierę wojskową w jednostce ojca Pauliny. Kochający i kochany syn.
Gdy przypadkiem się spotykają, wydaje się, że są tak różni, że nic ich nie może połączyć. Miłość ma jednak inne plany, choć oboje nie ułatwiają jej działania.
Bez przebaczenia to opowieść o tym, jak drobne niedomówienia mogą się zmienić w mur obojętności i nienawiści, rzucający cień na całe życie. O tym, jak trudno się odsłonić ze strachu przed odrzuceniem i brakiem akceptacji. I wreszcie o tym, że jedyną siłą ratującą ten świat jest miłość.
Napięcie, wzruszenie, wstrzymywany oddech i ściskane kciuki – bohaterowie "Bez przebaczenia" wciągną was w swój świat.
Bonus dla fanów autorki – rozdział zapowiadający kolejny tom serii: "Bez pożegnania".

Tytuł: Wszyscy mówią na mnie Max. Stranger Things
Autor: Brenna Yovanoff
Wydawnictwo: Feeria Young
Data premiery: 17.06.2019

Być może najlepsza powieść z uniwersum Stranger Things, jaka powstała!
Maxine "Max" Mayfield, mistrzymi Dig Duga i deskorolki, w Gimnazjum Hawkins czuje się obco. Dopiero przyjechała do miasta, jej nieliczni przyjaciele zostali w San Diego, a w Hawkins są z nią tylko nieco oderwana od rzeczywistości mama, nieprzyjazny ojczym oraz nieprzewidywalny i przez to groźny przyrodni starszy brat – Billy. Kiedy więc Dustin i Lucas proponują jej wspólne spędzanie czasu z ich paczką, waha się tylko trochę. I to mimo że Mike patrzy na nią nieprzyjaźnie i mówi coś o tym, że ich magiem była Nastka, a Will naprawdę przypomina zombiaczka zgodnie ze swoim szkolnym przezwiskiem. Max jednak nie ma pojęcia, w co się pakuje i w co będzie musiała uwierzyć...
Dowiedz się więcej o jednej z najciekawszych postaci 2. sezonu kultowego serialu Netflix Stranger Things i spojrzyj na innych bohaterów jej oczami. Ta świetnie napisana książka pozwoli ci się przenieść do świata ulubionego serialu i poznać jego kolejne tajemnice!

Tytuł: Może tym razem
Autor: Kasie West
Wydawnictwo: Feeria Young
Data premiery: 17.06.2019

Jeden rok. Dziewięć zdarzeń. Dziewięć szans... na miłość.
Sophie pracuje w lokalnej kwiaciarni, więc można ją spotkać na każdym wydarzeniu w jej małym rodzinnym mieście. Śluby. Pogrzeby. Grille. Imprezy sylwestrowe. Wymień jakąkolwiek okazję, a Sophie Evans na pewno tam nie zabraknie.
Andrew Hart jest uczniem prestiżowej szkoły, oprócz tego to pewny siebie i pyskaty arogant. Jako syn nowego szefa kuchni w mieście nagle musi uczestniczyć we wszystkich wydarzeniach, w których bierze udział Sophie. Dziewczyna chce po prostu wykonać swoją pracę, a w międzyczasie dokończyć szkice, które mają zapewnić jej wstęp do wymarzonej szkoły architektonicznej. Ale na każdym kroku napotyka Andrew, który wchodzi jej w drogę i komplikuje życie. Pewnego dnia Sophie zaczyna się zastanawiać, czy wszystko, co jest w życiu piękne, musi być proste...
Zachwycająca powieść mistrzyni komedii romantycznej, Kasie West, pokazuje, jak miłość może zakwitnąć w nieoczekiwanych miejscach.

Tytuł: Nadzieja
Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Mazowieckie
Data premiery: 17.06.2019

Liliana i Aleksiej poznali się w dzieciństwie. Chłopca i dziewczynkę połączyła wielka przyjaźń. Dzieci dzielą się ze sobą sekretami, troskami, lękami i marzeniami. Wydaje się, że nic nie jest w stanie ich rozdzielić, jednak los jest okrutny, a Liliana i Aleksiej muszą nauczyć się żyć bez siebie. Choć myślą, że ich drogi nigdy ponownie się nie zetkną, łączą ich dwa najsilniejsze uczucia: miłość i nienawiść.
"Nadzieja" to poruszająca opowieść o miłości, namiętności i przeznaczeniu.

Tytuł: Zakład o miłość
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wydawnictwo: Burda
Data premiery: 17.06.2019

Przyjął zakład, w którym stawką było jej uwiedzenie. Okazało się jednak, że wygrywając pieniądze, może stracić serce.
Bez miłości jesteś bankrutem, nawet jeśli masz wszystko.
Sylwia Kujawczak ma idealnie poukładane życie. Jest na ostatnim roku historii sztuki, po obronie dyplomu będzie pracowała w rodzinnej firmie. Za dwa tygodnie włoży ślubną suknię. Jej przyszły mąż pochodzi z równie bogatej i ustosunkowanej rodziny. Plan na idealną przyszłość jest dopięty prawie na ostatni guzik – jeszcze tylko wieczór panieński i ceremonia w rodzinnym dworku. Gdy Sylwia jedzie z przyjaciółkami do klubu, nie spodziewa się, że ta noc odmieni jej przyszłość.
Aleks "Cichy" Cichocki to młody mężczyzna, któremu do pełni szczęścia brakuje tylko miłości. Nie dostał jej od rodziców – matka go porzuciła, ojciec nie potrafił pokryć tego deficytu. W związkach z kobietami bierze, nie angażując się i nie dając nic z siebie.
Sylwia i Aleks poznają się na imprezie. Ona – delikatna, krucha, romantyczna. On – bywalec dyskotek, twardy i bezwzględny. Przyciągają się jak dwa przeciwieństwa. Sylwia jest zaintrygowana światem, do którego wcześniej nie miała dostępu. Aleksa pociąga jej niewinność.
Ona nagle zaczyna patrzeć na świat innym oczami. Czy zaaranżowane małżeństwo i życie zaplanowane przez rodziców to coś, czego naprawdę chce?
Jego zaczyna uwierać bycie macho, ale nie może przegrać zakładu, w którym stawką jest zdobycie zaufania Sylwii.
Wzruszająca opowieść o tym, że wszyscy jesteśmy stworzeni do miłości.

Tytuł: W szpilkach od Manolo
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wydawnictwo: Burda
Data premiery: 17.07.2019

Śmiesznie, strasznie, zagadkowo – "W szpilkach od Manolo" to książka petarda!
Liliana ma ustabilizowane życie: własne mieszkanie, dobry samochód, pracę w korporacji i towarzystwo ukochanych kotów. Są też pewne braki: nie ma faceta, a obowiązki zawodowe ją nudzą i frustrują. Czuje, że powinna coś zmienić w swoim życiu, ale dokoła wieje nudą i pomysłów brak. Do czasu, gdy los przygotuje jej pokaźną paczkę z życiowymi zawirowaniami...
Miłość okaże się siłą, która popycha do zbrodni i ratuje z rąk przestępców.
Poznaje niemożliwie przystojnego mężczyznę, Michała, któremu najpierw robi awanturę o zajęte miejsce parkingowe, a potem się okazuje, że to jej nowy szef, a niebawem – nowy facet. A jeszcze chwilę później się dowiaduje, że Michał nie jest tym, za kogo się podaje. Musi zdecydować, czy mu zaufać – a przecież tak się zawiodła na poprzednim narzeczonym, który ją zdradzał. Dodatkowo w pracy zaczynają się roszady kadrowe i zwolnienia, w skrzynce na listy pojawiają się dziwne kartki z numerami, a w mieście giną kolejne dziewczyny. No i matka wciąż pyta, kiedy Liliana wyjdzie za mąż.
"W szpilkach od Manolo" to kryminał, który bywa śmieszny, komedia, która czasem jeży włos na głowie, i pełnokrwisty romans. Jest tu wszystko – prócz nudy.

Tytuł: Antolka
Autor: Magdalena Kordel
Wydawnictwo: Znak
Data premiery: 17.07.2019

Niektórzy mówią, że gdy życie rzuca ci kłody pod nogi, zawsze możesz otworzyć tartak.
Antolka właśnie tego musiała się nauczyć. Nigdy nie poznała swojego ojca, a kłótnie z despotyczną i nieczułą matką stały się dla niej codziennością. Jako dziecko ciągle czekała na jakieś "jutro", w którym miały się spełnić jej marzenia. W końcu postanowiła zostawić za sobą dotychczasowe życie i wyjechać na Mazury.
Kiedy w czerwcowy wieczór Antolka pakuje się w kłopoty w portowej knajpie, z opresji ratuje ją Janek – najbardziej wyjątkowy chłopak, jakiego dotąd poznała. Czy kilka mazurskich dni okaże się czymś więcej niż wakacyjną przygodą? Czy Antolce uda się odnaleźć własną drogę? I jakim cudem prosto z Mazur wyląduje u dawno zapomnianej ciotki, w Beskidzie Niskim?

Tytuł: Ścigając Księżyc
Autor: Alan Andres, Robert L. Stone
Wydawnictwo: Bez fikcji
Data premiery: 20.07.2019

JFK podjął historyczne zadanie lądowania na Księżycu. Oto opowieść o wizjonerach, którzy pół wieku temu pomogli urzeczywistnić jego wizję.

Książka towarzyszy filmowi stacji PBS "American Experience".
Pisarz i producent Robert Stone (wg Entertainment Weekly "jeden z naszych najważniejszych dokumentalistów") przedstawia te istotne postaci w pogłębieniu względem produkcji PBS, błyskotliwie przedstawiając ich życiorysy.
W roku 1961 prezydent John F. Kennedy przedstawił plan wydania 20 mld dolarów na lądowanie człowieka na Księżycu przed końcem dekady. "Ścigając Księżyc" opiera się na relacjach świadków oraz niedawno odkrytych materiałach archiwalnych, po raz pierwszy ujawniając nieznane opowieści o fascynujących osobach, których twórcza, wieloletnia praca doprowadziła do pamiętnego osiągnięcia USA. Lądowanie na Księżycu, którego 50. rocznicę będziemy niedługo obchodzić, to nie tylko opowieść o inżynierach i astronautach; wyrosło z marzeń autorów SF, filmowców, geniuszy militarnych i wykraczających poza system naukowców. Należeli do nich:
pisarz SF Arthur C. Clarke, który zainspirował część głównych uczestników wyścigu na Księżyc. Mając 20 lat, napisał studium, dzięki któremu USA pokonały ZSRR w jednej z dziedzin kosmonautyki: komunikacji satelitarnej,
Wernher von Braun, wcześniej nazistowski geniusz militarny, kierownik hitlerowskiego programu broni rakietowych. Pracował dla armii USA nad pociskami balistycznymi, a później dla NASA, nadzorując powstanie rakiety nośnej Saturn V,

Tytuł: Skryba ze Sieny
Autor: Melodie Winawer
Wydawnictwo: Rebis
Data premiery: 30.07.2019

"Outlander" w średniowiecznej Sienie.
Powieść dla tych, którzy uwielbiają Obcą Diany Gabaldon oraz serial "Outlander".
Romans z przeszłością czy bezpieczeństwo teraźniejszości?
Nowy Jork, wiek XXI. Po nagłej śmierci brata Beatrice dowiaduje się, że zostawił jej w spadku stary dom w Sienie i powierzył dokończenie badań nad zagadkową historią tego miasta. Wśród dokumentów brata Beatrice natrafia na dziennik artysty z XIV wieku: w jego freskach odkrywa własny wizerunek. Nierozwikłana tajemnica przenosi Beatrice do Sieny w przededniu wybuchu zarazy.
Siena, rok 1347. Gabriele Accorsi śni o ciemnowłosej kobiecie, która stała się dla niego źródłem inspiracji. Gdy niespodziewanie spotyka ją na jawie, jego muza okazuje się równie realna jak spisek, który zagraża nie tylko im obojgu, ale i całemu miastu. Siena i Florencja walczą o dominację, a tymczasem zaraza zbiera pierwsze żniwo. Beatrice i Gabriele, uwikłani w zdradę dzielącą dwa najwspanialsze miasta Toskanii, będą musieli zadecydować, który kraj – i wiek – wybiorą.

Tytuł: Somebody to Love. Życie, śmierć i spuścizna Freddiego Mercury'ego
Autor: Matt Richards, Mark Langthorne
Wydawnictwo: Zysk
Data premiery: 30.07.2019

Poruszająca biografia jednej z największych legend w historii muzyki.
Śmierć Freddiego Mercury'ego w wieku 45 lat w 1991 roku wstrząsnęła całym światem, a miliony jego fanów były w szoku, gdy dzień wcześniej artysta wyjawił w oświadczeniu, że zdiagnozowano u niego AIDS.
Książka Matta Richardsa i Marka Langthorne'a odsłania nieznane i zaskakujące fakty biografii piosenkarza, zawiera niepublikowane dotychczas wypowiedzi jego najbliższych przyjaciół i znanych muzyków. Droga ku muzycznej sławie przeplata się tu z poszukiwaniem miłości i historią potwornej choroby, która w latach osiemdziesiątych XX wieku rozprzestrzeniła się po całym świecie.
Ta wyjątkowa biografia rzuca nowe światło zarówno na ostatnie lata i śmierć muzyka, jak i na historię AIDS. Podobnie jak twórczość Freddiego, ta opowieść na długo zapada w pamięć.


Macie w planach którąś z wakacyjnych nowości? Koniecznie napiszcie który tytuł wpadł wam w oczy :)

Grzesznica – Dorota Wachnicka


Odpoczniemy sobie dzisiaj trochę od krajowych i światowych peregrynacji i udamy się do stolicy Polski. W Warszawie czeka już na nas Dominika, której życie zawodowe za chwilę porządnie się skomplikuje.

Tytuł: Grzesznica
Autor: Dorota Wachnicka
Wydawnictwo: Edipresse

Dominika jest doradcą finansowym w pewnej firmie konsultingowej. Skrywa ona jednak pewną tajemnicę  z przeszłości. Jako młoda dziewczyna pracowała w agencji towarzyskiej, świadcząc usługi najbogatszym mężczyznom na świecie. Michał, jeden z jej kierowników rozpoznaje w niej kobietę z tamtych lat i zaczyna robić wszystko, by w białych rękawiczkach pozbawić ją pracy i namieszać w jej życiu osobistym.

Fabuła książki oparta jest na bardzo prostej konstrukcji. I właśnie ta fabuła mnie naprawdę zaintrygowała. Myślałam sobie tak prostolinijnie: Michał odkrył tajemnicę Dominiki, w porządku, wystarczy jedna szczera rozmowa i po sprawie. No niby tak, ale gdzie tu wtedy sens pisania jakiejkolwiek książki? Dlatego byłam ciekawa w jaką stronę pójdzie autorka i jak daleko to wszystko zabrnie. No i muszę przyznać, że pisarka mnie nie zawiodła i spełniła moje oczekiwania. Czytałam całą tę historię z zapartym tchem.

Wydaje się na początku, że Dominika i Michał to postaci na wskroś czarno-białe. Ona miła i dobra. Zapałacie do niej sympatią od pierwszych zdań. I nawet profesja, którą się kiedyś parała, nie wpłynie na Wasze zdanie o niej. Nie robiła przecież nic złego. Nikogo nie okradała, nie okłamywała, kiedy zakochała się w swoim przyszłym mężu, zrezygnowała z pracy w agencji. Nie da jej się nie lubić.

Michał z kolei to człowiek bardzo antypatyczny. Gorliwy katolik, nieakceptujący w ludziach żadnego przejawu inności. Kreujący się na ideał, do którego jednak bardzo mu daleko. Szybko orientujemy się, że najlepiej za bardzo się do niego nie zbliżać.

Autorka nie byłaby dobrą pisarką, gdyby tego czarno-białego, oczywistego obrazu trochę nam nie zagmatwała. W pewnym momencie Dominika zaczyna zachowywać się w sposób, który już wcale nam się nie podoba. Za chwilę jednak Dorota Wachnicka, znowu serwuje nam zwrot akcji i nic nie jest takie, jak  się wydaje.

I właśnie dlatego ta książka jest tak dobra i z taką przyjemnością się ją czyta. Ciekawość, co wydarzy się w życiu Dominiki i czy Michałowi uda się jej zaszkodzić, nie pozwala nam się od niej oderwać. Muszę się Wam jednak przyznać, że zakończenie trochę mnie rozczarowało. Wynikało to chyba z niegodziwości mojego charakteru:) i oczekiwałam bardziej krwawej zemsty. Nie znaczy to oczywiście, że jest ono złe, wręcz przeciwnie, napawa nas optymizmem i pozwala uwierzyć, że może każdy diabeł spotyka swego anioła.

Serdecznie zapraszam do przeczytania tej książki! To powieść w sam raz na letni, urlopowy czas. Czyta się ją szybko, lekko, przyjemnie i z wielką ciekawością. Miłej lektury!
Dorota Skrzypczak

indeks

niedziela, 14 lipca 2019

Niebanalne prezenty na rocznicę ślubu



Prezenty na rocznicę ślubu rodziców szybko zamieniają się w banał. Kolejne wino, znowu kwiaty i czekoladki. Czy da się inaczej? Jak najbardziej! Ostatnio znalazłam fajne propozycje, które z pewnością wywołają uśmiech na twarzy obdarowanych.




Z czym kojarzy się rocznica ślubu? Z miłością, bliskością i odrobiną... pikanterii. Postanowiłam pójść w tym kierunku i sprezentować coś właśnie w takim klimacie. Coś, co należy używać wspólnie, co nawiąże do miłości i jednocześnie będzie bardzo osobiste.

Właśnie dlatego zdecydowałam się na szklanki do drinków z wygrawerowanymi imionami. A do tego specjalna mieszanka do samodzielnego przygotowania napoju. Dlaczego to? Przede wszystkim jest to podarek osobisty, imiona na szklankach i odpowiednia adnotacja dodają całości smaku. Bo kto nie chciałby być uznany za najlepszego męża/żonę?



Od strony technicznej grawer na szklance jest naprawdę solidny i pięknie wykonany. Świetnie prezentuje się z napojem w środku, ale też fajnie wygląda na półce.

No i oczywiście drink, tu również postawiono na jakość wykonania. Mieszanka fajnie wygląda i zapowiada całe mnóstwo smakowych rozkoszy. Jego przygotowanie jest banalnie proste, wystarczy wszystko zalać litrem wódki, odstawić na 48 godzin i przecedzić. A potem... niech się dzieje magia:)



W tym produkcie najbardziej podobała mi się możliwość dostosowania wszystkiego według własnych pomysłów. Do wyboru było kilka rodzaju szklanek i drinków, w tym również napój przygotowywany na bazie whisky. Każdy znajdzie coś dla siebie.


Ale nie samym alkoholem człowiek żyje. Czasem można się napić trochę herbatki. Dla miłośników takich trunków fajnym prezentem będzie zestaw z herbatą. W jego skład wchodzi torebka (w wielu wzorach i możliwością dodania własnego tekstu), słoiczek cytryny z żurawiną oraz oczywiście herbata w liściach.

Muszę przyznać, że wszystko było dosłownie przepyszne. Zarówno herbata, jak i słodka cytryna. Ten produkt idealnie nadaje się na rocznicowy prezent właśnie dlatego, że akcentuje wspólne spędzanie czasu. A dzięki możliwości wybrania tekstu na torebce nadaje mu też bardzo indywidualny charakter.


W moim przypadku strzał w dziesiątkę!

Myślę, że powyższe prezenty nie tylko świetnie sprawdzą się na rocznicę ślubu, ale też prezent z okazji ślubu. Z pewnością na długo zostaną w pamięci obdarowanych. A drink sex on the beach pity ze szklanki „Najlepszy mąż”... zobowiązuje :)


A jakie są wasze pomysły na prezent rocznicęślubu? Lubicie szukać ciekawostek, czy raczej stawiacie na prezentowe „klasyki”?

czwartek, 11 lipca 2019

Listy zza grobu – Remigiusz Mróz


Nie wiem! Po prostu nie mam pojęcia! Dostaję te listy od wielu lat i wciąż zachodzę w głowę, jak on to wszystko zaplanował. Ale zrozum, on nie żyje i nic tego nie zmieni! Zagadka? Myślisz, że gdzieś w tych listach ukryta jest odpowiedź na dręczące mnie pytania? Potrafisz ją rozwiązać? W takim razie... zaczynajmy.


Cykl: Seweryn Zaorski (tom 1)
Wydawnictwo: Filia

Powroty bywają trudne i również ten nie należy do najłatwiejszych. Po wielu latach „emigracji” w rodzinne strony wraca Seweryn. Nie jest jednak sam, ma ze sobą dwie córki i cały bagaż tajemnic. Przy okazji remontu domy wpada na trop, pod podłogą garażu ukryte były dyskietki z wiadomością od nieżyjącego ojca Kai. Oczywiście... zaszyfrowaną wiadomością. Gdy mężczyzna przekazuje znalezisko swojej koleżance, dowiaduje się, że od wielu lat dostaje ona listy, które jej ojciec przygotował przed śmiercią. Co roku jeden. Wcześniej sądziła, że mogą zawierać jakiś ukryty przekaz, ale dawno zarzuciła tę myśl. Jednak dyskietki rzucają na całą sprawę nowe światło. Czy Kai i Sewerynowi uda się odkryć tajemnicę? I jaką cenę przyjdzie im zapłacić za chęć poznania prawdy.

Lubię prozę Remigiusza Mroza, ale z każdą następną książką mam coraz więcej wątpliwości. Gdyby tę powieść napisał ktoś inny, a już zwłaszcza debiutant, byłabym zachwycona. Jednak „Listy zza grobu” są dla mnie zbyt podobne do wcześniejszego dorobku, żeby mogły zrobić na mnie wrażenie.

Po pierwsze, po raz kolejny otrzymujemy fabułę skonstruowaną wokół zagadek matematyczno-logicznych. Trochę jakby całość była testem na iloraz inteligencji przeprowadzonym w terenie, rodzajem gry miejskiej. Nasi bohaterzy przechodzą od jednego zadania, do drugiego. I tak, bardzo mocno przypomina mi to „Nieodgadnioną”. Jednak o ile tam sporo łączyło się historią postaci, o tyle tutaj część zadań to dosłownie suche liczby i bezpłciowe ćwiczenia. Nie czuć też jakieś szczególnej presji podczas ich rozwiązywania i niestety też nie ma możliwości zrobienia tego na własną rękę.


Sama intryga jest ciekawa i wciągająca, motyw główny został interesująco rozplanowany i dobrze opowiedziany. Autor przyzwyczaił nas już do tego, że jego bohaterom nie można wierzyć i w tej powieści zostało do wyjątkowo mocno zaakcentowane. Nie ufamy Sewerynowi za grosz, on nawet nie udaje, że jest szczery wobec czytelnika i zupełnie nie zdziwiłoby mnie, gdyby w pewnym momencie odezwał się do mnie tekstem „Co, sądziłaś, że powiem ci całą prawdę”? Te liczne zwroty akcji i względność wszystkiego to wręcz znak rozpoznawczy autora. I jest to zarówno dobre, jak i złe. Książki, które zaskakują czytelnika, na długo zapadają mu w pamięć. Postacie, które wyprowadzają go w pole i usypiają jego czujność należą do tych, które wspomina jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony. Tylko w przypadku Mroza ciężko mówić o jakimś zaskoczeniu, przynajmniej nie jeśli chodzi o schemat. My po prostu wiemy, że nic nie okaże się takie, jak jest nam prezentowane, a postacie nie raz zdradzą nam swoje mroczne oblicza. My się tego zwyczajnie spodziewamy i to niestety psuje całą zabawę.

Ciekawostką jest za to znaczne rozbudowanie wątku obyczajowego głównych bohaterów. Seweryn wraca do rodzinnego miasta, Kaja jest jego koleżanką ze szkoły, a jej mąż kolegą. Ich relacje nie będą jednak ani łatwe, ani oczywiste. Autor sporo czasu poświęca pierwszej dwójce, skupiając się na ich emocjach i uczuciach. Niestety ze szkodą dla wspomnianego męża, jego kreacja jest mocno „wygodna”, za często jest nieobecny, by móc wyciągnąć szersze wnioski. Co więcej, jak na osobę, która w okolicy spędziła swoje dzieciństwo i młodość, Seweryn nie ma zbyt dużo kontaktów. Nawet przypadkowe spotkania ograniczane są do minimum. Nie poznaje go nikt ze szkoły, on sam nie zna nauczycieli... Coś mi tu nie gra, za mało powiązań jak na kogoś, kto spędził w tych okolicach sporą część życia.

Jeśli chodzi o narrację, to jest ona naprzemiennie prowadzona z perspektywy dwójki bohaterów, Kai i Seweryna. To sprawa, że czytelnik bardzo szybko się angażuje i z zapartym tchem śledzi rozwój wydarzeń. Ciekawiej by było, gdyby faktycznie dało się rozwiązać zagadki, jednak i bez tego, są one interesująco zaprezentowane.

W „Lista zza grobu” przygoda toczy się wartko, historia wciąga, a kilka zwrotów akcji skutecznie miesza w głowie czytelnika. Całości charakteru dodają też muzyczne nawiązania. Brak jednak... polotu. Zarys powieści jak dla mnie jest zbyt podobny do tego, co autor już napisał, a sam wątek obyczajowy nie angażuje wielu emocji. Wiem, że Remigiusz Mróz wyrobił sobie renomę pokręconymi historiami, w których nic nie jest takim, jak się wydaje na pierwszy rzut oka, a droga do prawdy wymaga rozwiązywania zagadek. I to jest świetny moment, żeby po razy kolejny zaskoczyć czytelnika i napisać coś... zupełnie innego.

środa, 10 lipca 2019

Anka i piekło szczęścia – Nina Majewska-Brown


Wybierzemy się dzisiaj, Kochani do Poznania i okolicznej wioski o wdzięcznej nazwie Zaduszki. Odwiedzimy tam Ankę Kruchtę i jej rodzinę.


Tytuł: Anka i piekło szczęścia
CyklAnka i....
Autor: Nina Majewska - Brown
Wydawnictwo: Edipresse

Bardzo możliwe, że niektórzy z Was Ankę już bardzo dobrze znają, bo była ona bohaterką dwóch poprzednich książek Niny Majewskiej-Brown zatytułowanych Anka i inne oblicze szczęścia oraz Anka i diabeł stróż. W tej części poznamy dalsze losy romansu Anki i dowiemy się, jak Aneta i Kamil poradzą sobie z nagłym wkroczeniem w prawdziwą, bolesną momentami dorosłość. Będzie się naprawdę działo, Anka z własnej niewymuszonej woli popadnie w poważne tarapaty, a my z uwagą będziemy śledzić jej miłosne perypetie. Nie zabraknie również okazji do uśmiechu, lecz czasami będzie to śmiech przez łzy, bo autorka jest świetną obserwatorką naszych narodowych przywar i umiejętnie przekłada to na papier.

Nie miałam przyjemności wcześniej zapoznać się z Anką, przy okazji recenzji części trzeciej nadrobiłam od razu cały cykl. I niestety muszę trochę pomarudzić. Dawno żadna bohaterka nie denerwowała mnie tak jak Anka Kruchta. Nie od razu byłam ją w stanie polubić. Do szału doprowadzało mnie jej narzekanie i wszczynanie kłótni i awantur z byle powodu. I nie wynikało to bynajmniej z tego, że nie umiałam jej zrozumieć. Rozumiem ją doskonale, jestem w tym samym wieku i mam podobne problemy z figurą. Ale naprawdę irytowało mnie to jej wieczne marudzenie, słomiany zapał i brak akceptacji samej siebie. Cały czas miałam nadzieję i przeczucie, że w trzecim tomie to się zmieni. Rzeczywiście, autorka mnie nie zawiodła. W tej części Anka nabrała wiary w siebie, pewniej jeździ samochodem, jest lżejsza parę kilo i o wiele bardziej sympatyczna. 

Nie powinnam chyba jednak czepiać się jej tak bardzo, bo większość bohaterów tej książki nie budziła mojej sympatii. Szefowa z piekła rodem, nawiedzony stalker, wiejski spryciarz i złodziejaszek, to tylko krótka wyliczanka, mało sympatycznych postaci, które przewiną się przez ten tom. I to właśnie oni wywołali u mnie wyżej wspomniany śmiech przez łzy. Bo choć ich portret zbiorowy nie jest miły dla czytającego oka, to niestety jest na wskroś prawdziwy i budzi w czytelniku wiele emocji.

Najbardziej podobał mi się opis polskiej wsi. Nie, nie łudźcie się za bardzo, nie będzie to wieś sielska i anielska. Nina Brown-Majewska zaserwowała nam na autentyczny obraz współczesnej prowincji. Miejsca, gdzie czasami człowiek człowiekowi wilkiem, gdzie na miastowych patrzy się krzywym okiem i nikt nikomu nie ufa. Ten obraz spodobał mi się nie tylko dlatego, że był prawdziwy, ja uwielbiam wiejskie klimaty i w przeciwieństwie do naszych bohaterów w Zaduszkach czułam się znakomicie.

Autorka ma niebywały dar do przelewania na papier opisów naszych narodowych wad i zalet i polskiej, czasami przaśnej rzeczywistości. Nie jest to obraz niestety optymistyczny, ale czasami oprócz wspomnianego już kilka razy śmiechu przez łzy wywołuje również jego niepohamowane salwy z czystej radości. Dobrze tak niekiedy przejrzeć się w krzywym zwierciadle i trochę nad sobą podumać.

Pochwała należy się pani Ninie również za poruszenie tak ważnego tematu jakim jest stalking. Po lekturze tych książek, pomni doświadczeń bohaterki, dwa razy zastanowimy się zanim zaufamy tak bardzo zupełnie obcej osobie.

Ponarzekałam sobie na początku trochę na tę naszą protagonistkę, ale tak naprawdę to już mi brakuje jej rodziny i mam nadzieję, że autorka jeszcze zabierze nas do Zaduszek i wzruszy, rozbawi i zmusi do refleksji.

Serdecznie zapraszam Was do przeczytania tej książki. Może Was akurat Anka denerwować nie będzie, a na pewno przyjemnie spędzicie czas w Zaduszkach i okolicach. Miłej lektury!

Dorota Skrzypczak

indeks

wtorek, 9 lipca 2019

Drwal – K. N. Haner


Kiedy wszystko zawiedzie, kiedy miłość przekreśli zdrada, a czułość zostanie zbezczeszczona przez agresję, przychodzi czas na ciszę, pustkę i... ucieczkę. Czasem w głąb siebie, a czasem zupełnie dosłownie, do lasu. Czy dwa złamane serca będą w stanie stworzyć związek oparty na zaufaniu?


Tytuł: Drwal
Autor:
K. N. Haner
Wydawnictwo: Editio Red

Jason Parker nie zamierza wpuszczać nikogo do swojej samotni. Nie po to schował się przed ludźmi i wybrał zawód niewymagający kontaktu z drugim człowiekiem, żeby teraz umawiać się na pogaduszki przy herbacie. Samantha Crow obrała zupełnie inną ścieżkę, ona stawia na karierę i pracę. Jest dziennikarką i musi przeprowadzić wywiad z Jasonem. Chociaż iskrzy już od ich pierwszego spotkania, przyszłość wcale nie zapowiada się różowe. Szybko okazuje się, że każde z nich ma swoje sekrety. Czy miłość, która narodziła się wśród natury, ma rację bytu? Czy mroczna przeszłość może przekreślić rodzące się uczucie?

Czytałam wiele książek autorki i z ręką na sercu muszę przyznać, że ta jest najlepsza. Zupełnie inna niż wszystkie do tej pory, niespotykanie subtelna, delikatna i wciąż przepełniona namiętnością. Takiej strony K. N. Haner nie znałam, za to od razu polubiłam.

Co się zmieniło? Wiele i wszystko na plus. Po pierwsze, kreacja bohaterów – postaci są lepiej dopracowane, mają bardziej skomplikowane charaktery i dopracowaną przeszłość. Nie są idealni, nie są jednoznaczni, ale bardzo prawdziwi, z krwi i kości. Wreszcie głównym bohaterem jest dobry chłopak, taki, któremu zależy. Wreszcie bohaterka myśli, zanim działa. Czasem zachowuje się infantylnie, czasem przypomina księżniczkę, która czeka na uratowanie, ale przynajmniej jej wizerunek jest spójny.



Tak, jak i wcześniej, K. N. Haner stawia na dramaty i silne emocje. Jednak nie są one tak skrajne, jak w np. w przypadku serii o Morfeuszu, pojawia się też sporo pozytywnych wrażeń, uroczych scen i romantycznych wyznań, które czyta się z ogromną przyjemnością. Nie brak też nagłych zwrotów akcji, które świetnie napędzają akcje i uzupełniają chwile względnego spokoju o silne emocje. Pojawiają się też kontrowersyjne problemy i zagrożenia wynikające ze współczesności.

Wszystkie czytelniczki autorki wiedzą, że literatura K. N. Haner to przede wszystkim dużo scen erotycznych. Tym razem jest ich mniej niż wcześniej, są bardziej przemyślane, lepiej wynikają z fabuły i paradoksalnie, bardziej podnoszą ciśnienie. Jedyne, co odrobinę mnie drażniło, to stosowanie wciąż podobnego słownictwa, momentami ociekającego wręcz wulgarnością. Romantyczna atmosfera i ogrom uczuć zwyczajnie nie pasowały mi do niektórych określeń. I mam wrażenie, że nie jestem przesadnie pruderyjna, bo wcześniej, w ustach mafiosów, takie słowa mnie nie raziły. Teraz kontrast był większy i momentami zbyt duży.

Na uznanie zasługuje za to rozwój literackiego warsztatu. Tym razem opisy, zwłaszcza przyrody, są dłuższe i lepiej napisane. Miałam wrażenie, że byłam w tych miejscach razem z bohaterami. Udzieliła mi się atmosfera leśnej głuszy i otaczającej wszystko natury. Wrażenie to dodatkowo podkręciła piękna okładka, również nietypowa, bardzo tajemnicza, subtelna i magiczna.

Drwal” to fascynująca, wciągająca, pełna emocji opowieść o sile uczuć i walce z przeciwnościami losu. Jednocześnie delikatna i bardzo dosadna. To też K. N. Haner, której nie znacie, a koniecznie powinniście poznać! Jednym zdaniem, literatura erotyczna w zupełnie nowym stylu. Naprawdę mam ogromną nadzieję, że autorka będzie szła w tym kierunku.

poniedziałek, 8 lipca 2019

Szwindel – Jakub Ćwiek

Podejrzane aplikacje, nadzwyczajne okazje, zainfekowane strony i załączniki pełne wirusów. Myślisz, że jesteś czujny? Że potrafisz się ustrzec przed oszustwem. Sprawdźmy, że przejrzysz „Szwindel” Jakuba Ćwieka.


Tytuł: Szwindel
Autor: Jakub Ćwiek
Wydawnictwo: Marginesy

Czasem nawet największe gwiazdy odchodzą po cichu, a już zwłaszcza te, którym przez całe życie zależało na... dyskrecji. W zakładzie opiekuńczym umiera jeden z przywódców słynnej grupy oszustów. Od lat nie utrzymywał kontaktu ze swoim synem, Mikołajem, jednak pod koniec życia postanowił coś mu dać. Całym jego spadkiem jest niepozorny zeszyt, zwierający szczegóły dotyczące grupy oszustów i... obietnicę majątku. Chcą nie chcą wiążę się to zaangażowaniem w życie grupy oszustów. Czy Mikołaj sprosta wyzwaniu? Z czasem sprawa zaczyna się komplikować, a ktoś ewidentnie depcze im po piętach. Tym razem nawet oszuści nie wiedzą wszystkiego...

Po przeczytaniu wiele negatywnych recenzji, spodziewałam się, że ta książka będzie zwyczajnie kiepska. Całe szczęście... tak źle nie było. Przede wszystkim warto pochwalić całkiem przyzwoicie zrobiony research, powieść cały czas serwuje nam całe mnóstwo smaczków na temat działalności oszustów. Chyba już odzwyczaiłam się od tak porządnie przygotowanych historii. Ostatnio bowiem napotykam się tylko na tytuły zbudowane wokół dialogów z króciutkimi opisami. Tym razem proporcje są właściwe, a co za tym idzie, samej treści o wiele więcej.



Nie wpływa to jednak negatywnie na akcję, która toczy się dynamicznie i intrygująco. Nie na łeb i szyję, tempo jest szybkie, ale nie przesadnie intensywne. Obok samej przygody mamy mocno rozbudowane wątki osobiste oraz informacji budujących klimat.

Podczas czytania powieści miałam naprawdę silne skojarzenia z pisarstwem Remigiusza Mroza. Coś jest na rzeczy, ale nie do końca. Tak samo mamy zafiksowaną fabułę, zbudowaną z intrygi, tylko całe szczęście... bez zagadek matematycznych. Tego mogłabym już nie zdzierżyć. Dokładniejsze jest też omówienie merytoryczne poruszanych zagadnień i jednocześnie mniej łopatologiczne. O ile u Mroza odnosiłam wrażenie, że książka przesadza z akcją, o tyle u Ćwieka wszystko dzieje się wolniej, ale z lepszym „podkładem” (czytaj: uzasadnieniem).

"Proszę nie odebrać tego jako próby samousprawiedliwienie, ale czy nie jest tak, że dajemy się oszukać każdego dnia? Politycy, sprzedawcy w sklepach z fałszywymi wyprzedażami, dostarczyciele usług. Gdyby pan tylko zliczył te wszystkie małe przekręty i naciągnięcia, zdziwiłby się, o jakich kwotach mowa".

Plusem są też postaci, podobała mi się ich kreacja oraz to, że praktycznie każdy miał dopracowane życie osobiste. Bohaterowie mieli swoją przeszłość, odmienne charaktery i aspiracje. Polubiłam tę, zdawałoby się, przypadkową grupkę osób.



Czy jednak jest idealnie? Niekoniecznie. Teraz pora na marudzenie. Samo wyjaśnienie głównego wątku zupełnie do mnie nie przemówiło. Te przygotowania, podstępy i maskarady zapowiadały coś o wiele większego. Kulminacyjny zwrot akcji też wywarł na mnie mniejsze wrażenie, niż bym tego oczekiwała. Takie zwyczajne bum zamiast fajerwerk. Nie wszystko też miało wystarczająco logiczne uzasadnienie, czegoś niestety zabrakło...

"– To była najdroższa kawa w moim życiu, wiem (...)– No tak, ale miał pan do niej chociaż bezę".

Nie zmienia to faktu, ze powieść naprawdę bardzo dobrze mi się czytało. W pisarstwie autora czuć postęp. Wcześniejsze kryminały mniej mi się podobało. Tym razem zamiast makabrycznych opis,ów otrzymujemy dopracowaną fabułę oraz ciekawą intrygę. I to jest bardzo dobry kierunek.




czwartek, 4 lipca 2019

Oszukana – Magda Stachula


Tajemnicza mapa Polski zapowiadająca nową książkę Magdy Stachuli stanowiła nie lada zagadkę i swoiste zaproszenie, aby z zaciekawieniem ją przeczytać. Tak więc bezdyskusyjnie przeszłam do lektury!


Tytuł: Oszukana 
Autor: Magda Stachula 
Wydawnictwo: Edipresse 

Zwłoki. Na to czeka każdy zatwardziały czytelnik kryminałów. Kiedy już w początkowej fazie lektury się one ujawniają nie sposób przejść obojętnie obok takiej pozycji…. Tak i też było w przypadku Oszukanej, w której dowiadujemy się o zwłokach wyłowionych z Bugu. Czyje one są? Na wyjaśnienia przyjdzie troszkę nam poczekać…

Lena ma dwadzieścia trzy lata. Jej historię zaczynamy poznawać, kiedy jej życie zupełnie się zmieniło i pod wpływem wcześniejszych wydarzeń musiała uciec od swojego codziennego życia. Teraz mieszka nad jeziorem, w miejscu mało uczęszczanym zapewniającym jej ostoję, której tak bardzo potrzebuje. Ale Lena to nie jedyna osoba, którą możemy poznać już od pierwszych stron. Nad malowniczym Jeziorem Powidzkim niedaleko Gniezna mieści się bowiem dom Nikodema, w którym mieszka wspólnie z Leną. Właściwie długo nie poznajemy jak doszło do ich poznania, co podsyca ciekawość. 

Książka napisana jest w specyficzny sposób, bowiem poszczególne rozdziały stanowią historię z perspektywy każdego bohatera. Dzięki narracji w pierwszej osobie poznajemy historię Leny, Nikodema oraz Emila. Kim jest Emil? Tutaj wydarzeniami cofamy się do tyłu, bowiem od niego kiedyś wynajmowała pokój w Krakowie. Co dokładnie się stało, że uciekła? Dlaczego nie chce, aby ktokolwiek ją odnalazł? Jakie życie wiodła przed ucieczką? Pytań jest bardzo dużo, a chęć poznania odpowiedzi jeszcze większa. Już od pierwszych stron autorka w bardzo skrzętny sposób wywołała u mnie burzę przewracania kartek. Dosłownie mocno wciąga, a co za tym idzie jest to przyjemna lektura. Akcja łączy przeszłość z przyszłością, a autorka manewruje wydarzeniami w bardzo inteligentny sposób. 

Może nie odnajdziemy tu wyszukanych opisów zbrodni, ale kłamstwa, intrygi, a także ciągła niepewność to elementy, na które możecie liczyć w stu procentach. Co mnie zdziwiło? Nie ma tutaj żadnej wzmianki o policyjnym śledztwie w sprawie znalezionego ciała. Właściwie akcja ogranicza się do kręgu wspomnianych trzech osób i ich historii. Odnosząc się do słów wspomnianych na okładce „to mogło spotkać ciebie” stwierdzam, że faktycznie jest to możliwe. Na pewno nie łatwo jest uciec przed przeszłością, a czy uda się to w pełni bohaterce książki, Lenie? Sam tytuł Oszukana daje nam pole do wyobraźni, a liczne (można by pomyśleć) paranoje Leny o śledzeniu przez jakiegoś mężczyznę stają się bardzo prawdopodobne. Czy on w ogóle istnieje i kto to mógłby być? Tego wam nie zdradzę, ale jest do duże zaskoczenie!

Zakończenie mogłoby sugerować, że będzie kolejna część, natomiast moim zdaniem dalsze losy bohaterów jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Co oczywiście nie oznacza, że nie sięgnęłabym po kontynuację, choćby po to by przekonać się czy byłaby tak dobra jak pierwsza część. Oszukana Magdy Stachuli to pierwsza książka autorki z którą miałam okazję się zapoznać, a czwarta jej autorstwa. Oceniam ją bardzo pozytywnie i myślę, że osobom lubiącym nutkę tajemnic na pewno się spodoba. 

Patrycja Sobierajska 



środa, 3 lipca 2019

Na strunach światła – Krystyna Mirek


Życie nie zawsze układa się po naszej myśli. Powiem więcej, zazwyczaj wszystko jest inaczej, niżbyśmy to sobie życzyli. Czasami naprawdę ciężko się uśmiechać, ale... to nie znaczy, że nie należy próbować. Po burzy zawsze wychodzi słońce, trzeba tylko poczekać!


Tytuł: Na strunach światła
Cykl: Willa pod Kasztanem (tom 3)
Wydawnictwo: Edipresse

W Willi pod kasztanem wiele spraw wyszło na prostą, z kolei inne zupełnie się zagmatwały. Bianka i Michał świata poza sobą nie widzą, jednak pozostali bohaterowie wciąż szukają swojego szczęścia. Dwie skłócone matki nie zamierzają zaprzestać walk, z kolei Bartek wzdycha do nieodpowiedniej kobiety. Na romantyczne uniesienia nie ma też co liczyć Magda. W tym całym zamieszaniu łatwo przeoczyć, ze serce starej, poczciwej babci Kaliny... jeszcze zabije szybciej. Co wyjdzie z tego galimatiasu? Kto doczeka się happy endu?

Na strunach światła” to trzecia część „Willi pod kasztanem”, pięknej i ciepłej powieści o trudnych decyzjach i życiu z ich konsekwencjami. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że nigdy nie zawiodłam się na książkach Krystyny Mirek, tak było i tym razem. Przede wszystkim autorce udało się utrzymać ciepły i niepowtarzalny klimat serii. Na stronach powieści rozgrywa się historia prawdziwa jak samo życie, niepozbawiona zakrętów i zawirowań, ale jednocześnie ciepła i urocza. Uwielbiam sposób, w jaki autorka pisze o uczuciach, za każdym razem całą sobą odczuwam emocje targające bohaterami. W całej serii jest ich niezwykle dużo, na zmianę uśmiech losu przeplata się z niekorzystnym biegiem wydarzeń. O ile wcześniej wyraźnie dało się wyczuć, kiedy sprawy zaczynają przybierać dobry obrót, o tyle teraz do samego końca niczego nie można być pewnym.

W powieściach Krystyny Mirek bardzo cenię fakt, że porusza ona trudne tematy z niesamowitym taktem i delikatnością. „Na strunach światła” doprowadza do kumulacji wątek zwaśnionych kobiet: kochanki i zdradzonej żony. Nie jest to zagadnienie łatwe, wiele spraw wymaga wyjaśnienia, a jednoznaczny osąd jest praktycznie niemożliwy. Wszystko jest niezwykle subiektywne i obarczone trudnymi emocjami.

Powieść w piękny sposób opowiada o miłości, o tym, jak różnie biegną jej drogi i jak inaczej odbieramy te same emocje. Nie zawsze to wzniosłe uczucie daje nam szczęście, a czasem po prostu nie ma na nie miejsca. To też opowieść o pokaże, że niekiedy musimy po prostu zaakceptować to, co daje nam los i cieszyć się nawet z tego, czego wcale nie chcieliśmy.

Ta książka mnie oczarowała, wprawiła w dobry nastrój i dała sił do walki z codziennością. To jeszcze nie koniec, jestem tego pewna... z niecierpliwością wyczekuję kontynuacji.


Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates