wtorek, 24 marca 2020

Złe miejsce – K.N.Haner


Od razu muszę Was uprzedzić! To zdecydowanie nie jest książka dla każdego! Liczycie na słodkie słówka? Patrzenie sobie w oczka i miłość od pierwszego wejrzenia? Od razu odłóżcie tę powieść na bok. Świat w niej opisany to… naprawdę złe miejsce.

 

Tytuł: Złe miejsce

Cykl: Niebezpieczni mężczyźni (tom 1)

Autor: K.N.Haner

Wydawnictwo: Editio Red


Kobieta z przeszłością i mężczyzna po przejściach, czyli schemat podkręcony na maksymalne obroty. Ona czuje się niczym zabawka w rękach mężczyzn, robi wszystko, co każe jej ojciec, tak… wszystko. Na skutek wypadku samochód, którym jedzie, wypada z drogi, a ona… staje się więźniem kolejnego szemranego faceta. Sama nie wie, czy w ten sposób uwolniła się od drania, czy tak naprawdę wpadła w jeszcze większą niewolę. Nic nie jest jednoznaczne, nic nie jest proste, w koło pełno jest zła i przemocy. Czy uda się jej odnaleźć w nowej rzeczywistości i zachować resztki godności? Czy potrafi przetrwać chory układ, do którego została zmuszona?

 

Podoba mi się, że gdy autorka pisze o złych mężczyznach, to oni są… naprawdę źli. Żadne tam udawanie w stylu „robiłem nieładne rzeczy, ale odkąd Cię poznałem tylko Ty i ogólnie będę lepszy”. Nie, jej bohaterzy są paskudni i to do szpiku kości, a relacje między ludzkie chore i nienormalne. Wspominałam, że to nie powieść dla każdego? To dorzucę jeszcze, że fabuła nie tylko nie balansuje na granicy perwersji, ona się z niej śmieje i kpi. O ile scen erotycznych nie ma zbyt dużo, to najczęściej są bulwersujące i przesiąknięte tytułowym złem.

 

Do czego to prowadzi? Do naprawdę silnych emocji, ciężko się dystansować wobec tej historii, akcja pełna jest uczuć, napięć, sprzecznych myśli. Jeśli tylko lubi się „mafijne” klimaty, to ten tytuł jest ich kwintesencją, zaskakuje i bulwersuje, a relacje międzyludzkie naprawdę potrafią być szokujące. Cały układ między bohaterami tej książki jest tak zaskakujący, że nawet ciężko oceniać jego realność, pewne jest jedno, nie będzie nudno, ani… normalnie.

 

Właśnie z tych powodów powieść czyta się naprawdę szybko, wciąga już od pierwszej strony, w pewien sposób właśnie za sprawą swojej nierealności. Jedno mi się jednak bardzo nie podoba. Bo chociaż mowa o źle, to jest tu też naprawdę niepokojący przekaz. Chodzi mi o przemoc seksualną oraz myśl „na początku nie chciałaś, ale było ci dobrze”. Mężczyźni w tej książce nie rozumieją słowa „nie”, a gwałt jest na porządku dziennym. Rozumiem myśl przewodnią, ale jednak wolałabym, gdyby bohaterka ucięła… no zemściła się na oprawcach.

 

„Złe miejsce” wciąga i przeraża, budzi sprzeczne emocje, ale nie sposób się od niego oderwać! Jeśli kusi was mrok… zaglądacie w niego na własne życzenie.


0 komentarze:

Publikowanie komentarza

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates