niedziela, 31 marca 2024

Między nami jest śmierć – Patryk Żelazny

#WspółpracaRecenzencka #Reklama



„Między nami jest Śmierć” to książka, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła! Już od pierwszych stron wciągnęłam się w opowieść. A to był dopiero początek prawdziwie magicznej przygody!


Nicolas w niczym nie przypomina swoich rówieśników. Jest opanowany, chłodny, dosłownie pozbawiony emocji. Wszystko to z jednego powodu… nie posiada duszy. Ma nadzieję, że Akademia Czarnoksiężnika, do której został przyjęty, pozwoli mu ją stworzyć. Nie spodziewa się jednak, że pierwsze problemy pojawią się nawet przed rozpoczęciem zajęć. Przypadkowo poznana dziewczyna, Maja, to recepta na kłopoty! A jakby tego było mało, Nicolas trafia na księgę, która dosłownie go przyzywa. I tak zaczyna się ta magiczna przygoda pełna intryg, ale też… zwykłego szkolnego życia.

Naprawdę jestem pod wrażeniem! „Między nami jest Śmierć” to książka, która przynajmniej mnie, mogłaby zrazić dość melodramatycznym tytułem. Całe szczęście tak się nie stało. Przeczytałam ją i dałam się oczarować tej magicznej fabule.



Chociaż akcja powieści rozgrywa się w szkole czarodziejów, podczas jej czytania nie miałam wrażenia, że autor czerpał inspiracje z innych popularnych marek. W szczególności najbardziej narzucające się skojarzenie, czyli Harry Potter, to jedynie mglista pierwsza myśl. W przeciwieństwie do przygód małego czarodzieja „Między nami jest śmierć” to powieść, która adresowane jest od razu do dorosłego czytelnika. Sporo tutaj mroku, przeciwności losu oraz nauczycieli, którzy nie klepią swoich uczniów po główkach.

„Nic nie może trwać wiecznie. Każda rzecz, każde życie, każdy radosny czy smutny moment - to wszystko ma tę jedną wspólną cechę: kiedyś przestaje istnieć. Niestety nie wszyscy potrafią to zaakceptować. Co ciekawe, ci, którzy próbują stawać w opozycji do praw natury, również mają wspólny mianownik. Zawsze marnie kończą”.


Od samego początku powieść wyróżnia się ciekawym światem przedstawionym. Już sam fakt, że nasz bohater uczy się na czarnoksiężnika i studiuje czarną magię, jest oryginalnym wyróżnikiem. Widać, że autor przygotował spójny i ciekawy świat, z interesującym systemem magii oraz oryginalną fauną i florą. Uczniowie nie raz mają możliwość poznania ich niebezpiecznych uroków podczas zajęć w terenie.

Chociaż sama szkoła nie dominuje opowieści, to jednak jest jej ważnym elementem. Tym razem, chociaż uczniowie dopiero zaczynają swoją magiczną edukację, są już dorośli. Uczelnia bardziej przypomina studia, a co za tym idzie, problemy bohaterów są na zupełnie innym poziomie, niż zazwyczaj w tego typu książkach. Same zajęcia również są wymagające, a nauczyciele (prawie) nikomu, nie dają taryfy ulgowej. Żałowałam, że nie opisano większej liczby zajęć, ale wszystkie te, w których uczestniczymy, mają jakiś ciekawy wyróżnik.

„Miał jednak silną potrzebę dążenia do bardzo konkretnego celu i ambicje, które zwykli ludzie nazywali "marzeniami". Chciał opanować czarną magię do tego stopnia, żeby za jej pomocą stworzyć sobie najprawdziwszą ludzką duszę. Wymagało to niepodważalnie stopnia mistrzowskiego, a i tak nie było pewności, że się uda. Wiedział, że braki w umiejętnościach praktycznych może nadrobić wiedzą, która w przypadku magii jest równie ważna. Ba! Nawet ważniejsza!”.

Pomiędzy zajęciami szkolnymi zaczyna się nawiązywać podejrzana intryga. Każdy z jej kolejnych elementów pojawia się z czasem i początkowo sprawia wrażenie zupełnie oddzielnego wątku. Jednak gdy wszystkie fragmenty układanki znajdują się na swoim miejscu, powstaje oryginalna i nieszablonowa historia z wieloma zwrotami akcji.



Szczerze mówiąc, obawiałam się, czy autorowi uda się zamknąć wszystkie wątki, które rozpoczął. Może nie było ich przesadnie dużo, ale szczególnie dwa z nich prowadziły do poważnych konfrontacji. Całe szczęście tak. „Między nami jest Śmierć” to kompletna opowieść, która udziela odpowiedzi na wszystkie pytania. Chociaż finałowe sceny wydały mi się poprowadzone trochę za szybko, zważywszy na poziom skomplikowania przygotowań, to jednak cieszę się, że autor nie zostawił nas w połowie najważniejszej sceny. Jednocześnie historia, chociaż kompletna, nadal umożliwia napisanie kontynuacji. I mam nadzieję, że tak się stanie, bo chętnie dowiem się co dalej u Nicolasa, który nie tylko bardzo dojrzał od początku książki, ale też znalazł się w interesującej sytuacji.

Kolejnym plusem są też relacje międzyludzkie. Nic tu nie dzieje się z dnia na dzień. Chociaż trzeba też przyznać, że Nicolas nie rozwija zbyt wielu relacji. Jednak te, w które inwestuje swój czas, znaczące na niego wpływają, ale też ubarwiają fabułę. Jedyne, czego mi brakowało, to kontaktów z matką. Bohater zrywa je praktycznie na samym początku opowieści, a motyw ten jest później jedynie wzmiankowany.

Swoistym smaczkiem jest za to samo wydanie tej powieści. Książka ma piękną oprawę graficzną i praktyczną zakładkę, chociaż muszę przyznać, że okładka naprawdę bardzo łatwo się brudzi. Jednak nie sama strona wizualna, a nawet piękne grafiki w środku, są tu największym plusem. W powieści ważną rolę odgrywa pewna książka, co ciekawe, wizualnie wygląda ona dokładnie tak samo jak ta… trzymana przez czytelnika. Naprawdę każdy szczegół ma znaczenie!

„Między nami jest Śmierć” to książka, której warto poświecić swój czas. W zamian za to zrekompensuje się ciekawą historią i fantastycznym światem. Mam nadzieję, że to dopiero początek przygód Nicolasa.


Dominika Róg-Górecka


Za możliwość recenzowania dziękuję portalowi www.nakanapie.pl.

7 komentarzy:

  1. Zaciekawiłaś mnie swoją recenzją.

    OdpowiedzUsuń
  2. Opisane w niej światy i postaci brzmią bardzo intrygująco. Bardzo interesująca recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że autor stworzył coś oryginalnego, pomimo ewidentnych inspiracji. Jestem ciekawa, czy mnie również by tak wciągnęła.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czuję że spodoba mi się ta książka. Chętnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę że warto przeczytać. Książka zapowiada się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję współpracy. Książka będzie mi się podobać. Na pewno ja przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Będę musiała zapamiętać. Jestem bardzo ciekawa jak będzie mi się podobać ta książka.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates