niedziela, 26 kwietnia 2026

Cicho, bo się obrazi. Życie z narcyzem egoistą – Still Astrea

#WspółpracaRecenzencka #Limitless Mind Publishing 


Ostatnio sporo mówi się o osobowości narcystycznej. Czasem są to po prostu wyolbrzymienia, innym razem wstydliwe relacje z prawdziwych problemów. Po ten tytuł sięgnęłam bez określonych oczekiwań, za to z dużą ciekawością. „Cicho, bo się obrazi” obiecywało otwarcie oczu tym, którzy zbyt długo milczeli, i rzeczywiście – już od pierwszych stron czuć, że autorka pisze z potrzeby powiedzenia czegoś ważnego.


Fabuły w klasycznym sensie tu nie znajdziemy, bo książka opiera się na doświadczeniach autorki, która opisuje, jak wygląda życie z osobą o narcystycznych cechach. To emocjonalna podróż przez relację, w której nie ma przemocy fizycznej, ale jest stopniowe odbieranie pewności siebie. Autorka pokazuje, jak drobne gesty, pozorne kaprysy czy chwilowe fochy potrafią układać się w całość znacznie mroczniejszą, niż mogłoby się wydawać.

Choć pisarka twierdzi, że nie stworzyła poradnika, to jednak chwilami trudno oprzeć się wrażeniu, że nim jest. Wciąż zwraca się do czytelnika bezpośrednio, czasem wręcz jak osoba, która trzyma nas za rękę i tłumaczy rzeczy, których sami nie chcemy lub nie potrafimy nazwać. Podpowiada, jak rozpoznać narcyza, jak czytać jego zachowania, jak odgrzebać własne poczucie wartości spod warstw manipulacji i gaslightingu. I choć wszystko to oparte jest na jej osobistym doświadczeniu, przekaz pozostaje bardzo uniwersalny.

Książka napisana jest zaskakująco lekko, choć temat zdecydowanie do lekkich nie należy. Czyta się ją szybko, miejscami wręcz jednym tchem, i to pomimo rosnącego niepokoju. O osobowości narcystycznej w przestrzeni publicznej mówi się dużo, ale rzadko kiedy z taką precyzją i bezpośredniością. Dopiero tu zrozumiałam, jak podstępne potrafią być jej objawy – i jak łatwo je przeoczyć, jeśli nie wiemy, na co patrzeć.

W warstwie wizualnej książka prezentuje się naprawdę dobrze. Typografia i układ tekstu są przemyślane, pogrubienia i zmiany czcionki mają swoje uzasadnienie. Jedynym drobnym zgrzytem są grafiki stworzone przez AI. Nie mam nic przeciwko samemu pomysłowi, ale dwa wyraźnie odmienne style robią wrażenie, jakby ktoś dorzucił je w ostatniej chwili. Brakuje jednolitości, która w książce o takiej tematyce byłaby mile widziana.

Ogromnym plusem jest odwoływanie się do pojęć psychologicznych – dzięki nim łatwiej zrozumieć zachowania narcyza i dynamikę relacji, w jakiej funkcjonuje partner. Zabrakło mi jednak głębszego wprowadzenia w samą osobowość narcystyczną. Kilka dodatkowych akapitów o mechanizmach stojących za tym zaburzeniem znacznie wzmocniłoby odbiór i pomogło poukładać w głowie to, co wynika z narracji doświadczenia.

Mam też mieszane uczucia co do myśli przewodniej książki. Z jednej strony autorka zachęca, by odejść od narcyza, z drugiej – większość treści dotyczy sposobów radzenia sobie w relacji. Czy można to traktować jako przygotowanie do ostatecznej decyzji? A może jako wskazówki dla tych, którzy jeszcze nie są gotowi na odejście? Brakuje tu jednoznacznego prowadzenia. Szkoda też, że mało miejsca poświęcono temu, jak wygląda samo odchodzenie – jak się do niego przygotować, gdzie szukać wsparcia, jakie kroki podjąć w praktyce. Zastanawiałam się także, czy każdy narcyz wygląda tak, jak w książce, czy może istnieją „warianty”, które mają jedynie część opisanych cech. A jeśli tak – kiedy warto walczyć o związek, a kiedy lepiej szukać wyjścia? Odpowiedzi na te pytania bardzo by się tu przydały.

Podsumowując – „Cicho, bo się obrazi” to książka potrzebna, poruszająca i niezwykle otwierająca oczy. Jest emocjonalna, momentami bolesna, ale dzięki temu autentyczna. Dla osób, które podejrzewają, że „coś w ich relacji jest nie tak”, może okazać się wręcz przełomowa.

Jeśli chcesz zrozumieć mechanizmy toksycznych relacji, poznać narzędzia, które pomogą Ci zadbać o siebie, albo po prostu szukasz książki, która poruszy Cię bardziej, niż się spodziewasz – sięgnij po nią koniecznie. A jeśli znasz kogoś, kto może jej potrzebować, podziel się tytułem. To może być pierwszy krok ku odzyskaniu własnego życia.

Dominika Róg-Górecka

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates