niedziela, 9 grudnia 2018

Dziewczyna z zapalniczką – Mariusz Czubaj

 
Od pracy policjanta to już krótka droga do... kryminału. To znaczy, powieści kryminalnej. Każdy, kto przeczytał chociaż kilka powieści z tego gatunku z pewnością zdążył zauważyć, że to z reguły mundurowi odgrywają rolę głównych bohaterów. Obrońcy sprawiedliwości, bez skazy i wad? Bohaterzy dnia codziennego... cóż... niekoniecznie.

Tytuł: Dziewczyna z zapalniczką
Autor: Mariusz Czubaj
Cykl: Polski psychopata (tom 5)
Wydawnictwo: W.A.B.

W podejrzanych okolicznościach ginie emerytowany policjant Jacek Szymon. Dla niektórych mentor, dla innych bardzo wątpliwy autorytet. Jedno jest pewne, był policjantem, więc sprawę tę należy wyjaśnić jak najszybciej. Szybko jednak okazuje się, że nie jest to wcale takie łatwe. Heinz, profiler policyjny oddelegowany na urlop zdrowotny, nie zamierza pozostawiać wszystkiego kolegom po fachu. Sam angażuje swoje prywatne śledztwo, a poszlaki stają się coraz bardziej niepokojące. Wszystko wskazuje na to, że śmierć Jacka wiąże się ze sprawą sprzed lat, sprawą, która złamała jego karierę i stała się... obsesją. Heinz musi mieć się na baczności. I on nie powinien czuć się bezpieczny.

Powieść zaczyna się z przytupem, od morderstwa i zagadki. Główna intryga związuje się bardzo szybko, dosłownie w kilku pierwszych rozdziałach dostajemy wstępną hipotezę oraz całe mnóstwo niewiadomych. Dzięki temu zabiegowi poczułam się zaintrygowana i... zaniepokojona.

"Istnieją różne typy zabójczyń. Tak przynajmniej głosi teoria. Jedne są aniołami śmierci, mordującymi staruszków i ciężko chorych w hospicjach, domach opieki albo szpitalach. Czarne wdowy trują swoich kolejnych mężów i partnerów w celu przejęcia majątku. Modliszki realizują pewien typ chorych fantazji (...)".
Dziewczyna z zapalniczką to nie jest grzeczna opowieść o stróżach porządku. To historia mężczyzn i kobiet z krwi i kości, ze wszystkim, co wzniosłe, ale też paskudne. Autor prezentuje nam policjantów zgorzkniałych, którzy już wiele w swoim zawodowym życiu widzieli i nie w głowie im ideały. Przekłada się to na narrację, momentami ciężką, momentami przepełnioną frustracją, ale też dzięki „z jajem”. Ale nie mogę powiedzieć, że... oryginalną. W tym roku przeczytałam już kilka książek o policjantach i większość z nich skupiała się właśnie na pokazaniu ludzkie, a może bardziej sfrustrowanej twarzy głównych bohaterów.

Dobrze sprawdza się również prezentowanie narracji z różnych punktów widzenia, co pozwala nam spojrzeć na wszystko z innej perspektywy, ale też... zaangażować czytelnika. Bo momentami wie on więcej niż bohaterowie. I patrzy na opisywaną akcję z rosnącą niemocą.
"Wiesz, co teraz? Teraz najesz się strachu. Spróbuj, jak smakuje".
Na plus należy zaliczyć kreacje bohaterów. Są nie tylko z krwi i kości, o czym pisałam wcześniej, mają też swoje cechy specjalne. Coś, co wyróżnia ich spośród innych. I dotyczy to wszystkich postaci, nawet drugoplanowych.

Dziewczyna z zapalniczką to powieść pełna akcji, wciągająca i pomysłowa. Momentami wstrząsająca, ale jednak bez wątpienia, bardzo dobrze napisana. Przypadnie do gustu każdemu miłośnikowi kryminałów.




0 komentarze:

Publikowanie komentarza

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates