środa, 4 grudnia 2019

Ta która musi umrzeć – David Lagercrantz



Porównywanie twórczości dwóch autorów często mija się z celem. Tym bardziej, jeśli chodzi wyłącznie o stwierdzenie, czy jeden pisze tak samo, jak drugi. Odpowiedź nasuwa się sama… oczywiście, że nie. Ale czy jest to jego wina? Niekoniecznie. Przy okazji wydanie kolejnej części „Milenium” rozpoczęły się dyskusje, kto pisze lepiej. Gdyby jednak podejść do tematu zupełnie bezstronnie? Zapraszam.


Cykl: Millennium (tom 6)
Autor: David Lagercrantz
Wydawnictwo: Czarna Owca


W centrum Sztokholmu odnaleziony zostaje martwy mężczyzna, którego tożsamości nie sposób ustalić. Według świadków przed śmiercią bełkotał coś pod adresem szwedzkiego ministra obrony. Lekarka sądowa, Fredrika Nyman, kontaktuje się z Mikaelem Blomkvistem.

Ten niechętnie podejmuje sprawę, mam jednak problem z nawiązaniem kontaktu z Lisbeth Salander…

Ta, która mus umrzeć” to finalny tom „Milenium” i jednocześnie chyba najbardziej skrajnie oceniana część. Warto jednak zaznaczyć, że cały cykl ustawił poprzeczkę naprawdę wysoko. Książka, tak samo, jak wcześniej, jest dynamiczna i wciągająca. Sporo się dzieje, akcja nie spowalnia, a zwroty akcji są zaskakujące. Pojawia się też dużo wątków, które zaskakująco sprawnie się przepadają.

Niezmiennie sprawdza się duet głównych bohaterów. W pewien sposób każde z nich „gra do swojej bramki”, co pozytywnie wpływa na odbiór wątku kryminalnego. Jeśli polubicie ich z poprzednich części i tym razem nie jest źle.

Co w takim razie nie wypadło najlepiej? Cóż… niestety zakończenie. Finał całości, zamiast wbić w fotel i wstrząsnąć ziemią okazał się dość… wymęczony. Trochę za dużo było w tym wszystkim brutalność, a samo rozwiązanie okazało się bez większego polotu.

Nie zmienia to jednak faktu, że książkę czyta się szybko i ze sporą przyjemnością. Lekka narracja, ciekawa opowieść i wartka przygoda. Nie jest to może epokowe dzieło, ani nawet jakaś wybitna powieść, ale całkiem dobry, chociaż chaotyczny, kryminał.






1 komentarz:

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates