wtorek, 23 marca 2021

Architekci marzeń – Karolina Młynarczyk


W stolicy naszego kraju czeka już na nas grupa pewnych, pełnych pasji ludzi. Wiktor, Maja, Tymoteusz i Ryszard- artyści z wykształcenia i zamiłowania. Nudzić się z nimi nie będziemy na pewno.


Tytuł: Architekci marzeń

Autor: Karolina Młynarczyk

Wydawnictwo: Replika


Wiktor, Ryszard i Tymoteusz to architekci, Maja (dla przyjaciół Majolika, swoją drogą cudowna ksywa, nie sądzicie?) specjalizuje się w ceramice i prowadzi przeuroczą kawiarnię "Dorzuć do pieca", zaprosili nas do swojego życia, będziemy mieli więc okazję razem z nimi przeżywać wzloty  upadki. A tych przed nimi co niemiara- uprzedzam i ostrzegam. Będzie się działo naprawdę wiele. Zycie Wiktora odmieni się za sprawą pewnego Basa i nie tylko. Świat Majoliki zadrży w posadach, Ryszarda też życie nie oszczędzi, a Tymoteusz... Przepraszam, nie chcę o nim wspominać. Jednym słowem, przygotujcie się  na wiele emocji i przepiękną opowieść ze sztuką w tle.


Ta książka posiada swój niepowtarzalny klimat. Jej bohaterowie to ludzie pełni pasji, przesyceni sztuką na wskroś i tą pasją zarażają czytelnika od pierwszego zdania. Wsiąkamy w tę atmosferę momentalnie i chłoniemy ją, chłoniemy... aż do ostatniej kartki.


Świetnym zabiegiem było umieszczenie na początku każdego rodzaju definicji słowa ze sztuką właśnie związanego. Tym sposobem dowiemy się co to na przykład woluta, paraboloida hiperboliczna czy tokonoma. Mnie ten oryginalny słowniczek bardzo się spodobał i dzięki niemu dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy.


Zabrałam Was na wycieczkę do Warszawy, ale uwaga, uwaga, przygotujcie sobie większy bagaż. Majolika zabierze nas do.... Japonii! I będzie to wyprawa naprawdę niezwykła i niezapomniana. Pozwiedzamy trochę Kyoto i weźmiemy udział w artystycznej konferencji. I tak samo jak nasza bohaterka Majka wrócimy pełni wrażeń.


Architekci marzeń to książka nie tylko o sztuce. To przede wszystkim powieść o ludziach. O ludziach, którzy nie boją się marzyć, potrafią o nie walczyć i choć czasami w życiu przegrywają, to nigdy się nie poddają. Najbardziej w pamięci zapadł mi jeden cytat, którym się chętnie z Wami podzielę:


"Będzie dobrze, Zdzisiu, dno już blisko. Odbijesz się i poszybujesz. Jak zawsze. (...) Jak będzie trzeba, to cię trochę popchnę do góry".


Będę już zawsze starała się o tym pamiętać. Od każdego dna można się odbić i poszybować wysoko, hen wysoko. I fajnie wtedy byłoby mieć koło siebie kogoś, kto w razie czego nas popchnie. Nie uważacie, że to fajna recepta na to nie zawsze łatwe życie?


No cóż, Kochani, nie ma co zwlekać. Wybierzcie się w podróż do Warszawy, do tych nietuzinkowych bohaterów, z którymi przemiło spędzicie pierwsze wiosenne dni. Miłej lektury i do następnego!


Dorota Skrzypczak

3 komentarze:

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates