piątek, 20 kwietnia 2018

Nieodnaleziona – Remigiusz Mróz



Popularni pisarze sami sobie ustawiają wysoko poprzeczkę. Tym bardziej, jeśli ich książki pojawiają się w krótkich odstępach czasu. Bo jak tak można?! Tyle pisać i osiągać takie wyniki sprzedażowe? Wiecie o kim mowa? Oczywiście o Remigiuszu Mrozie, którego każda kolejna powieść najpierw zyskuje fale zachwytu, a zaraz potem ogromną krytykę. Postanowiłam przekonać się sama, czy „Nieodnaleziona” to tytuł wart polecenie.

Tytuł: Nieodnaleziona
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Filia

Damian Werner wiódł spokojne i ułożone życie. W zasadzie był na prostej drodze do tego, co ludzie określają sukcesem życiowym i osobistym. Dobre wyniki w nauce, idealna dziewczyna, plany na studia i w końcu oświadczyny. Jedna chwila zmieniła wszystko. Narzeczona Wernera zostaje porwana, a chłopak zupełnie się rozsypuje. Właśnie dlatego, gdy 10 lat później widzi jej zdjęcie na Facebook'u nie może uwierzyć własnym oczom. Ale to ona, jest tego pewien. Teraz pozostaje tylko ją odnaleźć. Jednak jak to zrobić? Czy grozi jej niebezpieczeństwo? Czy nadal jest więziona? Co działo się przez te lata?

„Nieodnaleziona” to thriller, który wciąga już od pierwszych stron. Zaczyna się z przytupem i szybko wprowadza główny wątek, którym jest porwanie narzeczonej Wernera. Obok zagadki jej zniknięcia pojawi się jeszcze kilka pobocznych intryg, a pewne jest tylko jedno, nic nie jest takim, jakim się wydaje. W książce, jak to zawsze u Mroza, pojawia się kilka fascynujących zwrotów akcji. Może tym razie nie jest to coś, co zwala czytelnika z nóg, ja bowiem spodziewałam się takiego obrotu spraw, niemniej historia jest naprawdę bardzo ciekawie przedstawiona.

Fajnym zabiegiem jest również pierwszoosobowa narracja z perspektywy dwóch osób. Na zmianę poznajemy rozwój wydarzeń oczami Wernera i pomagającej mu właścicielki agencji detektywistycznej. Ten zabieg nie tylko pokazuje różne stanowiska, ale przedstawia też więcej wydarzeń. Obok głównego wątku jest jeszcze życie osobiste pani detektyw, osoby zimnej i zdystansowanej, która nosi maskę szczęścia, a w domu przeżywa prawdziwe piekło. I zdania na tego tematu są podzielone. Faktem jest, że autor po raz kolejny zdecydował się opisać gorący i kontrowersyjny problem. Co więcej, podszedł do niego od strony sensacyjnej, epatując przemocą i wulgaryzmami, a nie rzeczową analizą zagadnienia. Moim zdaniem w ramach przyjętej konwencji sprawdza się to świetnie i jedynie potęguje napięcie.

Kolejnym skutkiem przyjętego gatunku jest też nagromadzenie akcji. Wiele rzeczy dzieje się błyskawicznie, nie można narzekać na brak dynamiki, czy przydługie sceny. Jednak działa to trochę na zasadzie filmów akcji, gdzie racjonalność ustępuje logice i najprostszym rozwiązaniom. No, ale gdyby wszyscy bohaterzy thrillerów po prostu zostawiali wolną rękę policji, to byłyby zupełnie inne książki.

Dociekliwi czytelnicy znajdą za to jedyną (chyba jedną) tajemnicę, która nie została wytłumaczona. Czy to wina pośpiechu, a moje tego, że autor planuje rozpocząć kolejną serię? Ciężko powiedzieć. Za to błędem, który już razi u autora tej klasy, są z pewnością powtórzenia. Niestety kilka razy się trafiły. Tak samo przytaczanie dość często tych samych zwrotów. Niezliczoną liczbę razy bohaterowi „ślina zgęstniała w gardle”... cokolwiek w sumie to znaczy :)

Mimo wszystko muszę przyznać, że książka przypadła mi do gustu. Była intrygująca, pomysłowa i dynamiczna. Historia w niej opisana po prostu czytała się sama! Jeśli nie przeszkadza wam lekki brak realności, za to cenicie akcję i przystępny język, „Nieodnaleziona” pozytywnie was zaskoczy.

Za egzemplarz recenzenci dziękuję portalowi Secretum.

11 komentarzy:

  1. Mróz jest bardzo popularnym pisarzem, miałam do czynienia z jedną jego książką i nie powiem, bo zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Jeżeli znajdę chwilę to sięgnę po Nieodnalezioną, zwłaszcza, że Ty nie napisałaś o niej samych ochów i achów :)

    Pozdrawiam
    http://zksiazkanakanapie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka nie jest może ideałem, ale bardzo wciąga. Jeśli się lubi tego typu literaturę to strzał w 10 :)
      A jaką książkę czytałaś?

      Usuń
  2. Czytałam :) Nawet miałam napisać recenzję, ale ciągle brakuje czasu :) W 100 % zgadzam się z Tobą :) Książka bardzo wciąga, ale są niewielkie niedociągnięcia. Pozdrawiam http://mammapchela.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam jedną książkę Mroza i niestety zupełnie mnie jego pisarstwo nie wciągnęło. Jednym z powodów były wymienione przez Ciebie powtórzenia, ale także niezbyt sympatyczne postaci, z którymi ani się utożsamiać nie potrafiłam, ani im współczuć czy kibicować. Obawiam się, że minie jeszcze wiele czasu, zanim ponownie spróbuję sięgnąć po jego książkę ^^;

    Pozdrawiam,
    Ania z https://ksiazkowe-podroze-w-chmurach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mróz ma specyficzny styl i nie każdemu przypadnie do gustu. Ale tak to już jest z książkami :)

      Usuń
  4. Bardzo lubię książki Mroza, a tę mam już na półce. Muszę tylko znaleźć czas na jej lekturę. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Już od tak dawna obiecuję sobie, że zacznę przygodę z Mrozem i do tej pory mi się to nie udało. Mam nadzieję, że w końcu znajdę dla niego chwilę.

    Pozdrawiam i zapraszam:
    biblioteka-feniksa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Mróz i jego kolejna powieść. Podziwiam za szybkość wydawania, ale czasem graniczy z absurdem. Może kiedyś przeczytam nową pozycję, na razie mnie do niej nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates