środa, 21 sierpnia 2019

Lato wśród wydm – Agnieszka Krawczyk



Lato, plaża, morska bryza... Już słyszę w uszach szum fal, już czuję ciepło promieni słonecznych na twarzy. I chociaż wcale nie mam urlopu, a spod przymkniętych powiek mogę dostrzec zarys biurka, to wcale tu nie jestem. Podczas czytania powieści „Lato wśród wydm” przeniosłam się duchem nad polskie wybrzeże.


Tytuł: Lato wśród wydm
Cykl: Przylądek wichrów
(tom 1)
Autor: Agnieszka Krawczyk
Wydawnictwo: Filia

Matylda miała inne plany na te wakacje, jej celem był porządny wypoczynek i nic nierobienie gdzieś na ciepłych wyspach. Pech chce, że... nie ma za co tam wyjechać. Kluczowy klient od wielu miesięcy „zapomina” zrobić przelewu. Wtedy jej koleżanka składa nietypową propozycję. Od dłuższego czasu nie może sprzedać domku nad morze, jeśli Matylda podejmie się jego upiększenia, będzie tam mogła spędzić wakacje. Kobieta nie jest zachwycona, ale nie ma innego wyjścia, a bardzo pragnie wyrwać się z miasta. Na miejscu okazuje się, że dom wymaga sporo prac... Ale nie tylko one będą jej spędzać sen z powiek. W tym sezonie nad morzem pojawi się kilka osób na życiowym zakręcie. Czym zaowocują przypadkowe spotkanie?

Książka od samego początku urzekła mnie klimatem, dosłownie czułam się, jakbym była na miejscu! A co kilka stron miałam ochotę rzucić wszystko i jechać nad morze. Autorka wyjątkowo plastycznie opisuje lokalne uroku, krajobrazy, ale też legendy i miejscowe podania. Razem z bohaterkami będziemy nie tylko spacerować po plaży, ale też trochę pojeździmy po okolicy, a nawet zanurkujemy pod wodę w stronę zatopionego statku. Nie zabraknie więc wrażeń i to bardzo letnim klimacie.

Osią fabuły są jednak życiowe wybory bohaterów oraz ich konsekwencje. Przyjdzie nam zaangażować się w niejedną historię miłosną, odkryć znaczenie przyjaźni czy nawiedzonego zaufania. Naprawdę wiele ciekawych wątków stworzy interesującą sieć wzajemnych powiązań. Nie podobał mi się tylko jeden, ale jednak główny motyw miłosny. Prowadzony był dość... niemrawo, niewiele się w nim działo, a jeśli już, to wszystko było typowe i przewidywalne. Bardziej wciągnęły mnie inne relacje i to one nadały całości charakteru.

Zauroczył mnie również wątek remontu, z dużym zainteresowaniem śledziłam kolejne prace i wyobrażałam, jak zmieniają one wygląd domku. Pojawiło się też sporo smaczków związanych z nietypową pracą głównej bohaterki oraz... badaniami dna morskiego. Tło opowieści jest naprawdę rozbudowane i przede wszystkim ciekawe.

Jeśli zaś chodzi o poziom emocji, to są one, jak i pogoda... letnie. Mimo wszystko jest to mocno wakacyjna opowieść, lekka, poruszająca kilka ważnych tematów, ale jednak w sposób delikatny, bez epatowaniu jakimiś bardzo silnymi uczuciami. To tytuł idealny na plażę lub do relaksu, by w domowym zaciszu przenieść się myślami na północ Polski. Nie można też mówić o jakiś szczególnych zwrotach akcji. Początkowo nie wczuwałam się w rozwój akcji, jednak po jakimś czasie w całości przepadłam w nadmorskim klimacie. Jednak zwolennicy pozycji zapierających dech w piersi mogą nie czuć się usatysfakcjonowani, czy to dynamiką, czy natężeniem emocji.

Lato wśród wydm” to pierwszy tom nowej serii „Przylądek wichrów”, opowieści lekkiej, wakacyjnej i ciepłej. Przy okazji kolejnych tomów z przyjemnością wrócę w te strony, bo wciąż jest wiele do wyjaśnienia.



0 komentarze:

Publikowanie komentarza

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates