piątek, 25 października 2019

Morze ciemności – Elżbieta Sidorowicz


„Samotność to taka straszna trwoga”. Życie z innymi ludźmi wcale nie jest łatwe, ale bez nich... staje się nie do zniesienia. Chociaż nie raz narzekamy na rodzinę, to właśnie do niej wracamy z największymi troskami. Jednak nie każdy ma taką możliwość... nie wszyscy mogą się schronić w ciepłych ramionach bliskich.


Tytuł: Morze ciemności 
Cykl: Okruchy Gorzkiej Czekolady (tom 1) 
Autor: Elżbieta Sidorowicz 
Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Wielki dom na peryferiach miasta plus generalny remont brzmi jak całkiem niezły plan! Właśnie na takie rozwiązanie zdecydowali się rodzice Ani. Początkowo wszystko idzie zgodnie z założeniami. Problemy? Przy takiej inwestycji są wręcz nieuniknione. Jednak tego, że wszystko może pójść nie tak, nikt się nie spodziewał. Z dnia na dzień Ania została sama, bez rodziny, bez pomocy, w wielkim domu na skraju ruiny.

Świat dziewczyny rozpada się niczym domek z kart, a wszystko, co tej było dla niej ważne, przestaje mieć sens. To nie jest łatwa historia, to opowieść o trudnych doświadczeniach, pełna wzruszających momentów i niełatwych emocji.

Ja wiem, że u ciebie niewiara w sens życia spotęgowana jest depresją i tragedią, którą właśnie przeżywasz, ale to minie. Znajdziesz ten sens, bo w tobie jest prawdziwe umiłowanie życia. Jest w tobie prawdziwa radość życia, cieszenie się życiem, ciekawość życia, nie wiem, jak to inaczej nazwać. Życie to wyzwanie. A ty lubisz podejmować wyzwania”.

Autorka położyła duży nacisk na aspekt psychologiczny swojej opowieści. Podczas czytania książki bardzo dobrze poznamy główną bohaterkę i razem z nią będziemy przechodzić etapy żałoby, a potem powrót do życia. „Okruchy gorzkiej czekolady” to opowieść, która jednocześnie smuci i podnosi na duchu. We mnie wywołała wiele sprzecznych emocji.

Jednocześnie napisana została w wyjątkowo lekko, a narracja jest bardzo bezpośrednia. Czyta się ją niesamowicie szybko, do samego końca nie tracąc zainteresowania rozwojem akcji. Powieść zdecydowanie ma w sobie „to coś”. Z jednej strony mądrą historię, z drugiej przejmującą narrację. Przypadnie do gustu czytelnikowi w każdym wieku.

Plusem jest też wiele mądrych sentencji. Książka dosłownie zmusza czytelnika do refleksji i jednocześnie podsuwa wiele poruszających myśli. Jednak czy takie słowa mogły wyjść z ust młodziutkie Ani? To już jest trochę wątpliwe. Ale przymknijmy na to oko, tak samo, jak na fakt, że niepełnoletnia dziewczyna można sama mieszkać w wielkim domu. Są to tylko drobiazgi zupełnie niepsujące odbioru całości.

Książka jest ciekawa, przepełniona emocjami i przekazująca sporo wartości. Warto po nią sięgnąć.


6 komentarzy:

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates