wtorek, 28 kwietnia 2020

Piętno – Przemysław Piotrowski


Mam nadzieję, że nie znudziły Wam się jeszcze zagadki kryminalne, które ostatnio wraz z twórcami Wam serwuję, bo Przemysław Piotrowski i jego bohaterowie mają dla nas kolejną dość makabryczną. Zabiorą nas oni do Zielonej Góry i uwaga! przygotujcie się na naprawdę ekstremalne wrażenia!

Tytuł: Piętno
Autor: Przemysław Piotrowski
Wydawnictwo: Czarna owca

W Zielonej Górze grasuje morderca, który z ciałami swoich ofiar rozprawia się w dość okrutny sposób. Mężczyzna, którego wizerunek uchwyciły kamery monitoringu miejskiego, okazuje się bliźniaczo podobny do warszawskiego komisarza Igora Brudnego. Igor udaje się do Zielonej Góry, by oczyścić się z podejrzeń i zmierzyć z przeszłością, o której starał się zapomnieć. To, co się tam wydarzy, to będzie jedna, wielka jazda bez trzymanki, która porwie czytelnika od pierwszej kartki. Będzie się działo, przygotujcie się na niesamowitą podróż literacką do Zielonej Góry, gdzie zmierzycie się z mordercą, którego długo nie zapomnicie.
To jest naprawdę dobry kryminał. To pierwsze słowa, jakie nasuwają mi się, kiedy chcę o nim napisać. Tak, tak wiem, że to nie wystarczy, już Wam tłumaczę, dlaczego tak mi się podobał.

Wielkim plusem tej powieści są na pewno bohaterowie. Ich sylwetki przedstawiono bardzo wyraziście, od początku wiemy, z jakim człowiekiem mamy do czynienia, razem z charakterystyką  dostajemy również ich historię i wiemy, dlaczego są tacy, jacy są i co kieruje ich poczynaniami. Nie  wątpię, że  Igor Brudny, który pracuje nad wizerunkiem, aby już od pierwszego kontaktu sprawiać wrażenie ponurego skurwysyna, wzbudzi Waszą sympatię i przez całą tę podróż będziecie mocno mu kibicować. Zresztą mam wrażenie, że polubicie większość bohaterów, oczywiście poza tymi naprawdę czarnymi charakterami i po skończonej lekturze nie raz za nimi zatęsknicie. Na szczęście zakończenie utwierdza mnie w przekonaniu, że już niedługo spotkamy się z nimi jeszcze raz.

Cała ta powieść napisana jest wciągającym stylem. Bardzo dobrze czytało mi się opisy miejsc, w których rozgrywa się akcja. Topografia terenu oddana jest bardzo dokładnie i miałam wrażenie, że naprawdę się tam znajduję. Najbardziej urzekły mnie opisy podzielonogórskich wsi. Ja w ogóle uwielbiam wiejskie klimaty, a tu odnalazłam taką prawdziwą, polską wieś z jej czasami niełatwą codziennością.

Już wiecie, dlaczego to jest naprawdę dobry kryminał? Oryginalni, wzbudzający sympatię bohaterowie, dobrze oddane miejsce rozgrywanych zdarzeń i dodajcie do tego jeszcze atmosferę od pierwszej strony trzymającą w niesamowitym napięciu i zaskakujące zwroty akcji i już wiecie, dlaczego śmiem tak twierdzić i jeszcze zachęcać Was do jego przeczytania.

 Muszę przyznać, że okładka książki jest ciut drastyczna, ale kiedy już poznacie jej treść, zrozumiecie, że projektant nie miał wyjścia, bo tu nic delikatniejszego na pewno by nie pasowało.

Pozwólcie, że na chwilę oddam głos autorowi: Na koniec chciałbym podziękować Tobie, Drogi Czytelniku, że zdecydowałeś się sięgnąć po Piętno i dobrnąć do końca tej historii. Mam nadzieję, że powieść odkładasz usatysfakcjonowany. To ja dziękuję, Tobie, Drogi Autorze, że zabrałeś mnie w tę trochę makabryczną, pełną wrażeń i emocji podróż literacką. I tak, powieść odkładam usatysfakcjonowana i z niecierpliwością czekam na kolejną część.

A Was Moi Drodzy Czytelnicy gorąco namawiam, nie zwlekajcie, tylko szybko wybierajcie się do Zielonej Góry. Jestem pewna, że wrócicie tak samo usatysfakcjonowani jak ja. Miłej lektury! Do następnego!

Dorota Skrzypczak

1 komentarz:

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates