sobota, 10 października 2026

Emirat to my. Jak talibowie odbijali Afganistan – Jagoda Grondecka

#WspółpracaRecenzencka #wydawnictwoCzarne


"Emirat to my. Jak talibowie odbijali Afganistan" to książka, która budzi skrajne emocje. Ma albo bardzo dobre oceny (tych jest większość), albo bardzo niskie. Dlatego sięgnęłam po nią z całkiem sporymi oczekiwaniami. Czy im sprostała?


Jagoda Grondecka jest w Afganistanie, gdy opuszczają go Amerykanie. Relacjonuje przebieg wydarzeń, rozmawia ze świadkami i zagląda tam, gdzie nie każdy miałby odwagę. Po prostu jest na miejscu. Efektem tego jest 344-stronicowy reportaż wydany nakładem wydawnictwa Czarne.

Czym się wyróżnia? Przede wszystkim jest bardzo szczegółowy. Autorka przykłada wagę do detali, porusza różne wątki i prezentuje temat z odmiennych perspektyw. Dzięki temu jej książka jest bardzo złożona, ale też momentami przeładowana informacjami. Nie wszystkie tematy wciągają tak samo, nie zawsze też utrzymywany jest porządek chronologiczny.

Nie zmienia to jednak faktu, że autorka stara się przedstawić czytelnikowi mniej oczywistą perspektywę całej operacji. Unika jednoznacznych ocen, ale pozwala „mówić” faktom (choć nie wszystkim. Muszę przyznać, że nie jestem ekspertką w temacie, ale udało mi się wyłapać jeden wątek, który został przywołany nie w pełni, co znacząco zmieniło jego wydźwięk).

Dla mnie najbardziej wartościowymi fragmentami były rozmowy z ludźmi. To ich perspektywa interesuje mnie zawsze najbardziej. Czytelnik może poznać punkt widzenia osób, których to wszystko najbardziej dotknęło, co nie zawsze jest zgodne z narracją promowaną w mediach.

Właśnie dlatego uważam, że jest to wartościowa i ciekawa publikacja, która pozwala lepiej zrozumieć sytuację w Afganistanie.

Dominika Róg-Górecka

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates