środa, 7 sierpnia 2019

Gracja i furia – Tracy Banghart

Lubisz czytać książki? To wyobraź sobie, że robiąc to... narażasz się na ogromne niebezpieczeństwo! Ba! Popełniasz przestępstwo samym faktem, że potrafisz czytać. Czas się podporządkować lub... zniszczyć system.


Tytuł: Gracja i furia
Cykl: Grace and Fury (tom 1)
Autor: Tracy Banghart
Wydawnictwo: Dolnośląskie

Pozornie jest jak w bajce, młodzieniec na wzór księcia szuka wybranki... ale nie jednej, tylko trzech. W tym celu na jego dwór zjeżdżają się przedstawicielki wszystkich prowincji. Te, które wybierze, będą mogły mu potulnie służyć. Dla części z nich brzmi to naprawdę nieźle, na przykład dla Seriny. Jej siostra, Noemi, jest zupełnie przeciwnego zdania i pech chce, że to właśnie ona zostaje wybrana. Ale to dopiero początek prawdziwych problemów, szybko okazuje się, że życie obu dziewczyn jest zagrożone.

Muszę przyznać, że początkowo spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Opis na okładce zapowiadał raczej perypetie miłosne, z kolei niska ocena w Internecie skłaniała mnie do myśli, że być może książka nie jest najwyższych losów. Całe szczęście... w obydwu względach się myliłam.

Przede wszystkim jest to powieść skonstruowana wokół intrygi i dynamicznej akcji. Sama procedura wyboru dziewczyn mogłaby się ciągnąc przez wiele stron, tymczasem skończyła się błyskawicznie, a całość rozegrała się dosłownie na kilku stronach. Spokojnie mogło być kilka stron więcej, ale doceniam, że autorka postawiła na przygodę... która dopiero się rozpoczęła. Pałacowa szybko sielanka zamienia się w walkę na śmierć i życie. Siostry zostają rozdzielone i trafiają do zupełnie odmienny rzeczywistości, sytuacja każdej z nich ma swoją specyfikę i w podobny sposób przyciąga uwagę czytelnika.

Sama fabuła bardzo szybko się napędza, a potem nie zwalnia. Akcja jest niezwykle dynamiczna, a opowieść czyta się błyskawicznie. Jednak, czy można powiedzieć, że intryga jest jakoś szczególnie skomplikowana? Cóż... niekoniecznie. Dość szybko zdemaskowałam sedno sprawy. Pewna schematyczność jest tu wpisana w założenia. Również bohaterowie zostali wykreowani raczej typowo. Jedna z sióstr jest damą, umie szyć, tańczyć i ładnie wysławiać. Druga to buntowniczka, preferująca męskie zajęcia. Słowo daje, byłam przekonana, że ta niepokorna będzie moją ulubienicą, tymczasem o wiele ciekawiej poprowadzona wątek Seriny, nie tylko sprytnie wykorzystując jej charakter, ale też świetnie go rozwijając.

Co do kreacji samego świata mam mieszane uczucia, nie ma w nic zupełnie nic odkrywczego, miałam wrażenie, że czytałam już wiele książek w podobnych (chociaż lepiej dopracowanych) realiach. Na ten moment absolutnie nic nie jest nowatorskie, tam samo jak ciężko mówić o wątkach feministycznych. Mam jednak wrażenie, że wiele wyjaśni się później. Może wtedy otrzymamy więcej informacji o świecie, bo fakt, że przygoda będzie dalej pędzić, jest wręcz pewny (a przynajmniej wyczekiwany przeze mnie).

„Gracja i furia” to powieść, którą czytało mi się bardzo dobrze. Nie jest może szczególnie odkrywcza, ale to bardzo przyzwoita powieść młodzieżowa, pełna akcji i zwrotów wydarzeń. Z pewnością sięgnę po kontynuację, bo jestem bardzo ciekawa, co wydarzy się dalej!


0 komentarze:

Publikowanie komentarza

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates