środa, 22 stycznia 2020

Bluszcz – Anna H. Niemczynow



Sponsorem dzisiejszej podróży jest Magdalena Zeist, właścicielka bloga maobmaze, która zorganizowała book tour z książką Anny H. Niemczynow zatytułowaną Bluszcz. To właśnie do jej bohaterek, Julity i Elżbiety, wybierzemy się dzisiaj w odwiedziny.


Tytuł: Bluszcz
Autor: Anna H. Niemczynow
Wydawnictwo: Videograf


Julita nie ma łatwego życia. Ma za to wspaniałe dzieci i wierną przyjaciółkę. Nasze odwiedziny u bohaterki zbiegną się z dramatycznymi wydarzeniami, podczas których naprawdę doceni ona obecność wyżej wymienionych. Dużo będzie się działo również w życiu Elżbiety, która wspierając koleżankę, spróbuje ułożyć swoje życie osobiste, w którym też nieźle zawiruje. Przygotujcie się na niesamowite emocje, bo tych podczas tej podróży na pewno nie zabraknie.

Nazwisko Anny H. Niemczynow nie jest mi obce. Wprawdzie nic jej jeszcze wcześniej nie czytałam, ale na półce stoi kilka jej ostatnich książek i cierpliwie czeka na swoją kolej. Z tym większą przyjemnością zgłosiłam się do tego book toura, by w końcu móc zapoznać się z twórczością pani Ani.

Muszę Wam się przyznać, że  strasznie denerwowałam się podczas czytania tej książki. To było najsilniejsze uczucie, które towarzyszyło mi w czasie lektury. Powodem tak silnych emocji był oczywiście Gerard. Kiedy już go poznacie, niewątpliwie przyznacie mi rację. Im bardziej się na niego denerwowałam, z tym większą ciekawością czytałam tę książkę. Bardzo interesowało mnie, jak potoczą się losy Julity, jakie podejmie decyzje i czy w końcu utrze nosa temu nikczemnikowi. Tego oczywiście Wam nie zdradzę i mam nadzieję, że już trochę rozbudziłam Waszą ciekawość.

Wielkie brawa należą się autorce za wykreowanie tak wspaniałych bohaterów, jak Kamila i Marcin, dzieci Julity i Gerarda, O takich potomkach marzy niejedna matka. Wspierają oni Julitę na każdym kroku i dbają o to, by jak najmniej odczuwała szykany ze strony męża, choć niestety nie zawsze im się to udaje.
Również Elżbieta, to przyjaciółka, jakiej ze świecą szukać. Jej także będziecie kibicować z całego serca i mocno zaciskać kciuki, aby w końcu udało jej się ułożyć życie osobiste.

Chciałabym pani Ani bardzo podziękować za tę powieść, tak pełną otuchy i wiary w lepsze jutro. Stanęłam właśnie na życiowym zakręcie, o wiele mniejszym niż nasze bohaterki, ale czeka mnie  w  życiu kilka zmian i w tej książce znalazłam parę zdań, które utwierdziły mnie w przekonaniu, że może być tylko lepiej.

A łzy z oczu dosłownie wycisnął mi cytat, który uważam, za swoją prywatną mantrę, którą zawsze powtarzam sobie, kiedy nie wszystko w życiu układa się po mojej myśli: Czemu ty się zła godzino z niepotrzebnym mieszasz lękiem, jesteś, a więc musisz minąć, miniesz - a więc to jest piękne.
Nie wiem, czy znacie to uczucie, ale przez moment miałam wrażenie, że pani Ani pisała to w tym momencie mojego życia, tylko i wyłącznie dla mnie, aby dodać mi otuchy i nadziei na lepsze jutro.

Duże wrażenie zrobiły na mnie też fragmenty dotyczące wiary w Boga. Nie są nachalne i nie narzucają jednie słusznego punktu widzenia, a dają dużo do myślenia.

Serdecznie zapraszam do lektury tej niezwykłej książki o prawdziwym życiu. Myślę, że po jej lekturze na wiele spraw spojrzycie zupełnie inaczej i długo nie zapomnicie o jej bohaterach. Wszystkim potencjalnym czytelnikom życzę miłej lektury, a uczestniczki book toura gorąco pozdrawiam.
W następną wyprawę zabiorę Was do Warszawy i Podkowy Leśnej, gdzie Alina i jej babcia Teresa podzielą się z nami pewną ciekawą historią. Do następnego!

Dorota Skrzypczak.

.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates