sobota, 27 września 2014

Dżem jarzębinowo-jabłkowy

A więc tak... Uwielbiam jak mogę coś zerwać sprzed domu, zanieść do kuchni i zjeść. Kiedy więc przeczytałam o dżemie z jarzębiny po prostu nie mogłam się oprzeć. Te piękne, czerwone kuleczki! One musiałby trafić do słoika!


  • 1 kg jarzębiny
  • 1 kg cukru
  • 3 jabłka


Zbieramy jarzębinę. Oddzielamy zepsute od dobrych i gałązek. Przekładamy do durszlaka. Dokładnie przepłukujemy wszystko wodą. Jedna szkoła mówi, że należy zamrozić je na dwa dni. Druga wskazuje, że wystarczą przymrozki. Ja jarzębiny nie mroziłam. Przełożyłam na patelnie. Zasypałam połową porcji cukru. Dołożyłam pokrojone jabłka. Zasypałam resztą cukru. Mieszałam co jakiś czas. Gotowałam 40 minut. Następnie napełniłam do słoików i zawekowałam.

Dżem ma wyczuwalną nutę goryczy. Mimo sporej ilości cukru, nie znika nigdy. Przeczytałam w internecie, że tak po prostu smakuje jarzębina. Całkiem smaczna, chociaż nie powala. Stanowi świetny, ciekawy dodatek do mięsa i serów, bardziej niż do deserów. Super sprawdza się jako dodatek do herbaty. Jedna łyżeczka i mamy z czarnej, owocową! Przepis idealny dla smakowych eksperymentatorów ;)

2 komentarze:

  1. ale czadowy pomysł, strasznie jestem ciekawa jak to smakuje! :) szkoda, że tej goryczy nie da się zlikwidować, ale do herbatki też fajnie. a jakby dać więcej jabłek?

    p.s. jak zrobiłaś tę plakietkę? :) ładnie wygląda taki biały napis. na resztę pytań odpowiedziałam u siebie, pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smakuje specyficznie, myślę, że żadna ilość jabłek tego nie zmieni, chociaż smakować będzie inaczej.
      A plakietki są z Netto. Sprzedają taki zestaw z kredą, żeby napis można było zmazać.

      Usuń

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates