środa, 14 lutego 2018

Walentynki na widelcu: konkurs nr 1

W walentynki nie może zabraknąć miłości.
Dlatego mamy dla Was KONKURS w którym do wygrania jest nasza patronacka książka pełna silnych uczuć "Niczyja" od Anna Crevan Sznajder Wydawnictwo Novae Res :)

ZASADY:

1. Należy w komentarzu odpowiedzieć na pytanie: Jaki jest Twój ulubiony miłosny duet?
2. Czas trwania to od 14.02.2018 r. do 25.02.2018 r.
3. Każdy może udzielić jednej odpowiedzi (pamiętajcie o podpisaniu się i/lub podaniu maila kontaktowego).
4. Będzie nam miło jeśli będziecie lubić Recenzje na widelcu oraz FP autorki

NAGRODY:

I. miejsce: książką "Niczyja" z pieczątką i dedykacją, przypinka, kubek i zakładki.
II. miejsce: wachlarz z dedykacja + zakładka + przypinka

9 komentarzy:

  1. Mój ulubiony miłosny duet? To czarny makaron z ostrygami + mój ukochany. Ostrygo to afrodyzjak, który podgrzewa atmosferę, a spojrzenie mojego ukochanego sprawia, że na sercu robi mi się ciepło, a w brzuchu lata tysiące motyli. Chyba właśnie o to chodzi, by nawet po latach bycia razem, motyle dalej latały nam w brzuchu. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepszy duet, a nawet dwa duety. Geralt i Yennefer- oczywistość, a do tego burger z colą! Połączenia idealne. Najpiękniejsza historia, odpychanie a jednak przeznaczenie. Niby miłość książkowa, napisana o zgrozo przez faceta- a tak bardzo chce się taką przeżyć. A smutna rzeczywistość to miłość do jedzenia. Jako książkoholik i wytrawny podjadacz tylko to mogłam wskazać!

    brygida1155@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepszy duet to Ron i Hermiona,
    najpierw na siebie krzyczą
    a później lecą w ramiona.
    Ten duet ma wzloty jak i upadki,
    Ron nie przeskoczy Hermiony gadki,
    lecz widać w sercach ich miłość ognistą,
    mimo, że krew jej nie wygląda na czystą.
    Dwa różne światy, z dwóch różnych rodzin,
    jedno krwi czystej, drugie mugoli...
    czy ktoś im rodziną zostać pozwoli?
    Rodzice Rona bardzo szczęśliwi.
    A jej rodzice? Zapomnieli...
    choć nic przeciwko by pewnie nie mieli.
    Wysłali ją wszak do Hogwartu,
    raczej nie było to tak dla żartu.
    Ron i Hermiona są dobrym przykładem
    gdy powiedzenie staje się ładem.
    "Kto się czubi ten się lubi"
    a być może i zaślubi.

    izoletta@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój ulubiony miłosny duet to: moi Kochani Rodzice. Wybuchowe małżeństwo od ponad 30 lat. Zawsze i na zawsze Razem. Wzór kochającego małżeństwa dla mnie i rodzeństwa.
    karwowskaa@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim ulubionym miłosnym duetem jest makaron z krewetkami na winie jako dodatek. Kocham makaron, ale także krewetki. Mogłabym jeść codziennie , a więc dlaczego by tego nie połączyć ? Uwielbiam gotować to danie i częstować nim innych, a zwłaszcza tych , których kocham :)

    krukklaudia@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Truskawki w czekoladzie to sama słodycz rozbudza zmysły i wzmaga libido! To dopiero miłosny duet!
    maaria@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie ulubionym miłosnym duetem, który idealnie do siebie pasuje jest jedzenie i pocałunki. Wiedzę o tym posiadali już bohaterowie kultowego filmu: "9 i pół tygodnia", więc warto podglądnąć ten miłosny duet, moim zdaniem, jeden z lepszych w światowym kinie. Kim Basinger posiada wrodzony urok i nie można jej odmówić wabiących kształtów, a w połączeniu z ogromną charyzmą i arogancją Rourke'a tworzy mieszankę wybuchową. Owoce sprzyjają miłosnym zbliżeniom, bo są aromatyczne, soczyste, mają piękne kształty i kolory. Jedząc je czujemy się bardzo lekko i świeżo. Truskawki, winogrona czy maliny można sobie podawać z ust do ust odgryzając po kawałeczki i nie ma opcji, by nie skończyło się na soczystym pocałunku, który będzie wtedy jeszcze bardziej wykwitnie smakował. Wszak jeść można seksownie, całować się ze smakiem, a rozkoszować się jednym i drugim.

    Podrawiam

    karolina2701@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie ma się nad czym zastanawiać, bo wybór jest oczywisty - Karina i Szczepan z LISTÓW DO M. jako małżeństwo po przejściach. Żadna inna para nie bawi mnie aż tak jak ta, szczególnie kreacja Agnieszki Dygant jest warta uwagi i kupy śmiechu. Sytuacja w części drugiej była naprawdę udana i świetnie zagrana, niesamowity zbieg okoliczności wprost oczarowywał razem ze spadającym śniegiem. Ulubiona moja para z filmu, bo pięknie pokazano relację dwóch osób z doświadczeniem, długim stażem, rozłąką, ale jak widać płomień często jeszcze gdzieś tam się tli i warto o niego zawalczyć. Po raz kolejny uświadomiłam sobie, że nie świeżo zakochane, młode pary podobają mi się najbardziej, ale te, które pomimo trudności, masy problemów, czasem braku czasu mogą ciągle odczuwać chemię, kochać się jak szaleni i bawić jak małe dzieci!

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates