poniedziałek, 17 listopada 2025

Rok wśród kwiatów – Kim Keum Hee

#WspółpracaRecenzecnka @WydawnictwoWAB



Uwielbiam rośliny – serio, w moim mieszkaniu każda doniczka to potencjalny nowy członek zielonej rodziny. Ale nie mam ręki, a dokładniej, pamięci do kwiatów: podlewam nieregularnie, ignoruję kwestię nawozu o nawozie, a zdarza się, że zapominam, czy podlewałam w ogóle. Zawsze mam jednak dobre intencje – i „Rok wśród kwiatów” Kim Keum Hee trafił do mnie właśnie z tego powodu!


Kim Keum Hee pisze w tej książce dziennik swojego życia w Seulu, dzieląc się codziennymi obserwacjami roślin, które traktuje jak własne dzieci – w jej mieszkaniu rośnie kilkadziesiąt doniczkowych podopiecznych. Zimą autorka pisze o akacji srebrzystej, której delikatne liście budzą się do życia; latem o kaktusie, który po słabszym okresie pokazuje nowe korzenie, co daje jej nadzieję. Przez cały rok jej opowieści przeplatają się z refleksjami o miłości, przemijaniu, stracie i odpuszczaniu. To nie dramatyczna fabuła, nie wielkie zwroty akcji, ale subtelna, codzienna elegia życia – w którym rośliny są nie tylko ozdobą, ale kompankami i lustrem dla wewnętrznych stanów autorki.

Trudno jednoznacznie określić gatunek tej książki. To nie poradnik i nie klasyczna proza – to pewien eklektyczny zbiór myśli, który łączy elementy opowieści, dziennika i przewodnika po uważności. Każdy rozdział to inna scena z życia Kim Keum Hee, ale wszystkie razem składają się na jeden rok. Wspomnienia o podlewaniu, wzrostach i upadkach roślin splatają się z bardziej uniwersalnymi przemyśleniami o codzienności i nadziei. To nie filozofia na wielką skalę, ale właśnie ten drobny, codzienny ładunek emocjonalny sprawia, że książka ma głębię – mimo pozornie prostych scen.

Muszę przyznać, że „Rok wśród kwiatów” to tytuł bardzo specyficzny – i nie każdemu przypadnie do gustu. Nie ma tu spektakularnej akcji, ani wielkiego planu narracyjnego. Zamiast tego są zwykłe dni, drobne zdarzenia, ciepłe myśli i chwile zachwytu nad listkiem czy korzeniem. Ale to właśnie jest jej siła: klimat, lekkość i autentyczne nastawienie autorki. Czytając tę książkę, poczułam się jakbym trzymała kubek ciepłej herbaty i patrzyła przez okno na swoje rośliny – kojąco, delikatnie, z poczuciem, że świat jest pełen małych cudów.

Z drugiej strony – brak porywającej fabuły miał swoje minusy, przynajmniej dla mnie. Po długim, wyczerpującym dniu, gdy siadałam do lektury, moje myśli szybko uciekały gdzie indziej. Nie zawsze mogłam zanurzyć się w to spokojne tempo od razu. Dlatego najlepiej ta książka sprawdzała się u mnie w małych dawkach – kilka stron przed snem, kiedy umysł potrzebował ukojenia. W takich momentach była jak balsam, koiła i pomagała zasnąć.

Nie mogę też nie wspomnieć o oprawie graficznej – to totalny majstersztyk. Okładka jest subtelna, elegancka, aż chce się ją dotknąć. A ilustracje wewnątrz? Są pastelowe, akwarelowe, delikatne – idealnie współgrają z tonem tekstu i tematem roślin. Kwiatki, jako element graficzny, to mój absolutny faworyt – i w tej książce są po prostu przepiękne.



Bardzo doceniam przekaz, który płynie z kart „Roku wśród kwiatów”: optymizm, uważność, radość z prostych gestów. Autorka pokazuje, że pielęgnowanie roślin to nie tylko obowiązek, ale metafora życia: małe gesty znaczą wiele, a nadzieja – nawet w chwilach trudnych – daje siłę do patrzenia w przyszłość. Każdy czytelnik może znaleźć tu coś swojego: może to być ukojenie, inspiracja do refleksji albo po prostu przypomnienie, by zwolnić i docenić codzienność.

Warto dodać, że styl Kim Keum Hee jest elegancki, ale nie sztywny – pisze z czułością, ale potrafi też śmiać się z siebie. Dzięki temu jej głos brzmi blisko, jak rozmowa z kimś, kto zna ciężar bycia odpowiedzialnym za rośliny… i życie.

Podsumowując: „Rok wśród kwiatów. Dziennik koreańskiej miłośniczki roślin” to lektura dla tych, którzy szukają w książkach ciszy, ciepła i przyjaźni. To nie epicka powieść, ale małe okienko do świata, w którym rośliny są opiekunami duszy. Polecam ją każdemu, kto potrzebuje chwili spokoju i przypomnienia, że życie to także pielęgnowanie – siebie i tego, co nas otacza.

Dominika Róg-Górecka

9 komentarzy:

  1. Nie jestem za bardzo chętna na lekturę tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi jak książka pełna spokoju i refleksji Czasem właśnie takie tytuły — bez pośpiechu, z uważnością — zostają z nami najdłużej. Idealna lektura na jesienne wieczory z kubkiem herbaty.

    OdpowiedzUsuń
  3. „Rok wśród kwiatów” wydaje się idealny do spokojnego czytania w krótkich chwilach kojący, pełen subtelnych obserwacji i pięknych ilustracji. Idealny dla miłośników roślin i spokojnej refleksji nad codziennością.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ilustracje akwarelowe to bardzo urokliwy element. Chętnie bym po nią sięgnęła.

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi jak prawdziwa uczta dla miłośników roślin i spokojnych refleksji! Idealna lektura na chwilę wytchnienia i ukojenie po dniu pełnym zgiełku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyjątkowa pozycja :) Idea dziennika łączonego z refleksją o uważności robi duże wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne przesłanie, że pielęgnowanie roślin to również pielęgnowanie samego siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi niezwykle spokojnie i klimatycznie! Nigdy nie słyszałam o tej książce, ale wygląda na idealną lekturę na wieczór ciepłą, refleksyjną i pełną harmonii.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie słyszałam o tej książce, ale chętnie po nią sięgnę lubię odkrywać debiuty z oryginalnym pomysłem na fabułę.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates