poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Do zobaczenia w Paryżu


Tajemnice aż proszą się o rozwiązanie. Kuszą sekretem, tworzą atmosferę niepewności i podekscytowania. Są wyzwaniem, któremu pragniemy sprostać. Jednak gdy prawda wyjdzie na jaw, czy również wtedy będziemy tak... dzielni?

Tytuł: Do zobaczenia w Paryżu
Autor: Michelle Gable
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal

Anna właśnie się zaręczyła. Na przekór zdrowemu rozsądkowi i własnej matce, obiecała swoją przyszłość mężczyźnie, którego ledwo co zna, który właśnie zostawia ją na parę miesięcy, by służyć w wojsku. Dziewczyna postanawia wykorzystać ten czas, by poznać tożsamość własnego ojca. Nie będzie to jednak takie łatwe, ponieważ czeka ją tajemnicza wyprawa do Anglii. Tam jej mama ma załatwić interesy związane z odziedziczoną posiadłością. Ale czy tylko? W międzyczasie Annie wpada w ręce książka, która opisuje losy zaginionej księżnej, która ponoć mieszkała w tych okolicach. Ale czy jest to prawda? Tak wiele zagadek, tak mało odpowiedzi. Najwyższy czas je rozwiązać!

Do zobaczenia w Paryżu to lekka i pozytywna opowieść o losach młodej dziewczyny, szukającej własnej tożsamości, a czasem... guza na głowie. Gdy tylko Anna dowiaduje się o jakiejś tajemnicy, za punkt honoru bierze sobie jej wyjaśnienie. I tak właśnie staje się detektywem w sprawie hrabiny. Chodzi, wypytuje, zaczepia, a czasem nawet... łamie zakazy. Ale czy nie miała zajmować się tematem swojego ojca? Tak, chociaż wątek ten początkowo jest jedyne delikatnie zaznaczany, a większość uwagi dziewczyny koncentruje się na tajemniczej kobiecie.

Narracja książki dzieje się dwutorowo. Raz poznajemy współczesne losy Anny, by zaraz potem cofnąć się w przeszłość. Dodatkowo jeszcze mamy fragmenty książki i opowieści napotkanych ludzi. A każde wyjaśnienie powoduje powstanie kolejnych pytań.

Książka ta przypadnie do gustu przede wszystkim miłośnikom literatury obyczajowej oraz rodzinnych sekretów. Nie spodziewajcie się nagłych zwrotów akcji czy dynamicznego pędu wydarzeń. W Do zobaczenia w Paryżu wszystko toczy się sielsko i spokojnie, w atmosferze małomiasteczkowej społeczności.

Plusem tej pozycji jest lekki, przystępny styl, dzięki któremu tych całkiem pokaźnych rozmiarów książkę (ok. 400 stron) czyta się bardzo przyjemnie. W całą przygodę bardzo dobrze wpasowuje się główna bohaterka. Dzięki jej ciekawości niebezpiecznie balansującej na granicy wścibstwa, powieść powoli rozwija się do przodu.

Najbardziej jednak intrygująca była przeszłość. Historia przypuszczanej o bycie hrabiną kobiety jest fantastyczna. Nie dość, że zadziorna z niej babeczka, a jej wypowiedzi stanowią materiał na niezły kabaret, to jej losy zostały opowiedziane w ciekawy sposób. Jednak ta historia często przerywana jest w najlepszych momentach. Wtedy czytelnik nie może doczekać się, by Anna znowu zaczęła ją odkrywać.

Czasami zdarzało się jednak, że... akcja zwalniała. Dziewczyna rozmawiała o błahych sprawach, bądź podejmowała nieistne dla głównego wątku, decyzje. Czasami miałam ochotę powiedzieć jej, czym ma się zająć. Niestety, nie słuchała :)

Polecam tę książkę osobom, które lubią czytać o rodzinnych sekretach, powoli odkrywać tajemnice i zagłębiać się w sekretach przeszłości. Z pewnością spodoba się wam spokojna, ale pełna niejasności opowieść o odkrywaniu prawdy.


0 komentarze:

Publikowanie komentarza

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates