niedziela, 21 października 2018

Ostatni Namsara – Kristen Ciccarelli

 

W opowieściach od zawsze tkwiła wielka moc. Zakazane księgi, zmienne podręczniki, sekrety, które można wyjawić tylko szeptem... Mogą nieść kłamstwo, mogą służyć do manipulacji, ale czasem... mogę też dać wolność. Wszystko zależy od opowiadającego.

Cykl: Iskari (tom 1)
Autor: Kristen Ciccarelli
Wydawnictwo: Iuvi

Asha chciałaby powiedzieć, że jest silna. Jednak sam fakt, że budzi lęk i walczy ze smokami, nie sprawia, że chociażby na chwilę przestaje być zagubioną dziewczyną. Niegodną miłości. Tą, której nie należy okazywać, chociażby odrobiny ciepłych uczuć. Zasłużyła na to, doprowadziła matkę do śmierci i ściągnęła na rodzinne miasto zagładę. Teraz musi to odpokutować. Ryzykuje życie podczas polować i wychodząc za mężczyznę, którego nie kocha. Zrobiłaby wszystko, by uniknąć tego drugiego. I jej ojciec daje jej taką możliwość. Wystarczy tylko, że dziewczyna... zabije najgroźniejszego smoka. Jednak wszystko zaczyna się komplikować, a wraz z problemami nadchodzą pierwsze wątpliwości. Czy to, w co wierzy, nie jest przypadkiem kłamstwem?

Uwielbiam opowieści o silnych kobietach i ta należy do jednych z nich. Asha to bohaterka na miarę Mulan. Zawsze chwyta sprawy w swoje ręce i działa. Czasem zbyt pochopnie, ale bez wątpienia nadaje fabule dynamiki. Nie jest nie do pokonania, pod żadnym pozorem. Jej siła to przede wszystkim hart ducha i determinacja. A to sprawia, że z całego serca dopingujemy jej działaniom.

Trochę już o tym wspomniałam, ale jeszcze raz chciałabym podkreślić, „Ostatni Namsara” to książka, które nie zwalnia ani na chwilę Fabuła rozwija się przede wszystkim przez przygodę pełną akcji. I „ubiera się” w bardzo klasyczne szaty oraz stylizację typową dla literatury fantasy. Są smoki, rycerze, król, ukryte przejścia i podziemia. Da się też zauważyć klimat podobny „Tysiąca i jednej nocy”.

A skoro już o opowieściach mowa, to pomysł ten został naprawdę dobrze wykorzystany. Co jakiś czas przed rozdziałami otrzymujemy dodatkową historię. Na początku są one po prostu ciekawe. Z czasem jednak nabierają na znaczeniu i coraz ściślej wiążą się z głównym wątkiem, by ostatecznie ukazać wszystko w nowym świetle. Tak, jest to nie tylko dobry pomysł, ale też przede wszystkim świetna realizacja!

W historii pojawia się też motyw zakazanej miłość i również on zasługuje na uznanie. Nie jest ani przesadniej słodki, ani łatwy. Powieści młodzieżowe, również te fantastyczne, mają tendencję do upraszczania pewnych spraw. Tym razem tak nie jest. Relacja rozwija się powoli (czasem aż za bardzo, burząc krew nie tylko w bohaterach, ale też czytelniku) i stopniowo buduje napięcie. I to tempo świetnie się sprawdza, ponieważ nadaje całości smaku, ale też nie przyćmiewa głównego problemu.

Historia Ashy bowiem rzuca nas w samo centrum nieporozumień i niedopowiedzeń. Intrygi, społeczne podziały, zakazy i nakazy stanowią jej chleb powszedni. A gdy już czytelnik połapie się w tych zawiłościach, autorka ponownie każe mu zrewidować to, co wie. Obok więc typowej przygody, opartej na akcji, pościgach i walkach, jest też wiele zagadek do wyjaśnienia i wiele brudów do uprzątnięcia.

A jak z ostatnim kluczowym elementem? W powieściach fantasy obok wszystkiego tego, co wymaga się od każdej książki, niezbędna jest też pomysłowa kreacja świata. W „Ostatnim Namsara” rzeczywistość nie jest może szczególnie nowatorska, ale w ciekawy sposób łączy w sobie typowe motywy. Jednym z jej ważniejszych elementów jest kreacja hierarchii społecznej. Nie zabraknie więc trudnych pytań i niełatwych odpowiedzi.

Historia o łowczyni smoków niezwykle mnie urzekła. Ciekawy pomysł, genialna rola opowieści i wciągająca fabuła. Wszystko to sprawiło, że z niecierpliwością będę wyczekiwać kontynuacji. A wam zdecydowanie polecam przeczytanie powieści!

Za książkę dziękuję księgarni Selkar.pl.
Selkar_logo_tagline

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates