niedziela, 3 października 2021

Aroamtyczne testy olejków DöTerra

 

Od jakiegoś czasu jestem ogromną miłośniczką wszystkiego, co pięknie pachnie. Już nie tylko zapalam świeczki, ale też robię! Uwielbiam swój kominek zapachowy i mam całkiem pokaźną kolekcje olejów. I wraz z rozwojem tych zainteresowań, coraz bardziej zwracam uwagę na naturalne rozwiązania. Jak się okazuje, odpowiednio dobrane olejki nie tylko nie szkodzą, ale mogą mieć też dobroczynne działanie. Zapraszam na test olejków DöTerra.

 

Słowem wstępu, olejki DöTerra to całkowicie naturalne produkty o bardzo silnych zapachach. Jeśli mieliście do czynienia z innymi produktami, możecie być zaskoczeni, jak bardzo są wydajne. Od jednej do trzech kropelek całkowicie wystarczy, by dać bardzo silny aromat.

 

Zastosowanie

Zastosowanie olejków jest bardzo szerokie, a dzięki pięknym zapachom, również przyjemne. Chociaż ja skorzystałam tylko z kilku z proponowanych rozwiązań, warto mieć na uwadze, że jest ich o wiele więcej. Oto kilka moich pomysłów:


  • 1.       Inhalacje

Zanim jeszcze na dobre zagościła u nas jesień, mi udało się załapać pierwsze przeziębienie. W takich sytuacjach często sięgam o naturalne inhalacje. Do miski ciepłej wody dodałam dwie kropelki Peppermint i… o kurczę, ale to było moce! Miałam wrażenie, że faktycznie lepiej mi się oddycha, a miętowy zapach był obłędny.


  • 2.       Do zabiegów kosmetycznych

Jednym z zabiegów kosmetycznych, które regularnie powtarzam, jest namaczanie stóp w wodzie z solą i olejkiem. 2-3 krople zapachu, na który w danej chwili miałam ochotę sprawiły, że zabieg był niezwykle aromatyczny. Przyjemne z pożytecznym!

Olejki można też dodawać do bezzapachowych kosmetyków.


  • 3.       Do ziół

Po kropelce olejów na odporność dodawałam też do herbat, czy ziół. Najbardziej podobał mi się w tym zastosowaniu Capaiba. Lekko ostry, trochę słodki, nadawał napojowi nowego smaku.


  • 4.       Na poduszkę lub dłonie

Najchętniej do tego stosowałam Lawendę. Jej zapach mam ponoć działanie uspokajające. Ciężko powiedzieć, z pewnością jest jednak bardzo przyjemny.


  • 5.       Do sprzątania

Do wody, przeznaczonej do sprzątania, warto dodać zapach cytryny, który zgodnie z instrukcją, oczyszcza powietrze.

 

Na zdrowie?




Zgodnie z instrukcją, którą otrzymałam, każdy z olejków ma określone prozdrowotne właściwości. Pod każdym jednak znajdowała się informacja „Produkt nie jest przeznaczony do leczenia ani zapobiegania jakiejkolwiek chorobie”. Podchodzę do tego trochę na zasadzie medycyny naturalnej przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Zapalenia płuc faktycznie nie leczyłabym na własną rękę, ale drobne infekcje, czy podnoszenie odporności staram się załatwić w jak najbardziej naturalny sposób. Dlatego w poniższej rozpisce podam Wam też informacje o działaniu, które przypisywane jest poszczególnym zapachom.


Jak to w ogóle pachnie?



  • Wild orange 
Kojarzycie zapach pomarańczy? To właśnie ten! A dokładniej rzecz ujmując, aromat tego olejku jest mocno cytrusowy, lekko słodki i odrobinę gorzki. Stanowi idealne odwzorowanie swojego oryginału.

Świetnie sprawdza się w połączeniu z miętą, co dodatkowo zwiększa efekt odświeżenia.

Właściwości: Wysoki poziom monoterpenów, Wild Orange posiada właściwości stymulujące i oczyszczające, dzięki czemu jest idealny do wspierania zdrowego funkcjonowania układu odpornościowego. Rozpraszanie dzikiej pomarańczy energetyzuje i podnosi umysł i ciało, jednocześnie oczyszczając powietrze.

  • Lemon 
Jeszcze intensywniejszy zapach cytrusów z lekką nutą goryczy. Przywodzi na myśl cytryny grzejące się w słońcu. Ich aromat podnosi mnie na duchu w pochmurne dni.

Właściwości: Oczyszcza powietrze i powierzchnie, zastosowany wewnętrzne w naturalny sposób oczyszcza ciało i pomaga w trawieniu, wspiera funkcje oddechowe przy stosowaniu wewnętrznym.

  • Lemon-grass
Bardzo ciekawe połączenie, miks cytryny z cięższymi nutami.

Właściwości: Wspomaga zdrowe trawienie po zażyciu w kapsułce, połączony z olejem nośnym tworzy mieszankę idealną do wykonania kojącego masażu, zastosowany w wersji rozcieńczonej po długim biegu pozwala uzyskać uczucie odświeżenia.


  • Air 
Mój ulubiony zapach… świeżości. Czuję w nim lekkość morskiej bryzy i miętę. Dla mnie jest to aromat czystości. Uspokaja po ciężkim dniu i dosłownie odświeża wnętrze (np. jeśli użyjemy do sprzątania).

Właściwości: Łagodzi objawy sezonowych alergii i infekcji, wspomaga działanie układu oddechowego, leczenie zapalenia zatok i oskrzeli, spokojny i głęboki sen oraz zwiększanie wydolności oddechowej.

  • Pepper-mint 
Tak intensywnej mięty jeszcze nie wąchałam! A przy okazji tak świeżej! Zdecydowanie pomógł mi przy katarze, ale też… kiedy chciałam odetchnąć pełną piersią po stresującym dniu.

Właściwości: wspomaga funkcje układu oddechowego, wspomaga układ trawienny, odstrasza owady (a tego nie próbowałam, ale brzmi ciekawie).

  • Zen-gest 
Ma intensywną woń anyżu. Nie przypadł mi niestety do gustu, za bardzo pachniał mi… lekiem? Ciężko powiedzieć. Na dniach będę testować jego działanie w zwalczaniu choroby lokomocyjnej 😊

Właściwości: Wspiera zdrowe trawienie, gdy jest stosowany wewnętrznie, pomaga złagodzić sporadycznie występujące problemy żołądkowe, uspokajający aromat może złagodzić skutki choroby lokomocyjnej.



  • Lawenda 
Zdecydowanie mój ulubiony zapach! Nie tylko dlatego, że ma działanie uspokajacie, po prostu pachnie obłędnie i ma niezwykle intensywny aromat. Niejeden lawendowy olejek już wąchałam, przy nim wszystkie wcześniejsze są chemiczne i nijakie.

Właściwości: Łagodzi podrażnienia skóry, przyjmowany wewnętrznie redukuje niepokój i uczucie napięcia, zmniejsza ból głowy o podłożu emocjonalnym, wspomaga spokojny i głęboki sen, wykazuje działanie antyseptyczne, przeciwbólowe i rozkurczowe, wspomaga leczenie sezonowych infekcji, przeziębienia, kaszlu i kataru, oczyszcza drogi oddechowe.

  • Clary sage 
Z tym aromatem również średnio się polubiłam. Nie jest zły, ale widocznie nie w moim stylu. Ma intensywny ziołowy zapach, w celach zdrowotnych mogę stosować, ale nie dla przyjemności.

Właściwości: Uspokaja i koi skórę, działa odmładzająco, wspomaga zdrowy wygląd włosów i skóry głowy, odpręża i relaksuje, pomaga zwalczyć objawy napięcia miesiączkowego, wspierający w okresie menopauzy.

  • Copaiba 
Bardzo ciekawy, świeży, ale jednocześnie intensywny zapach. Ciężko mi porównać go do czegoś znanego, ale jest świetny!

Właściwości: Wspiera zdrowie układu sercowo-naczyniowego, odpornościowego i trawiennego po zastosowaniu wewnętrznym, wykazuje silne właściwości przeciwutleniające przy stosowaniu wewnętrznym, zastosowany wewnętrzne pomaga uspokoić, ukoić i wesprzeć układ nerwowy, pomaga uzyskać efekt czystej, gładkiej skóry i zmniejsza widoczność przebarwień.



  • Frankincense 
Zapach kadzidła jest dość specyficzny. W tym jednak nie czuć żadnych sztucznych dodatków, więc jest to naprawdę przyjemny korzenny aromat. Odrobinę ciężki i dymny, z pewnością ładnie miesza się z innymi, lżejszymi nutami.

Właściwości: wspiera naturalną odporność, drogi oddechowe, pozytywnie wpływa na emocje.

  • On guard 
To słodka woń lukrecji. Nie każdemu ten słodycz pasuje, ale ja go uwielbiam. Więc i w wykonaniu olejku uwodzi mnie swoim słodko-gorzkim aromatem. Nie mówiąc o właściwościach.

Właściwości: wspiera naturalne funkcje układu odpornościowego. Dzięki wyjątkowemu zapachowi, On Guard oferuje pachnącą, naturalną i skuteczną alternatywę dla opcji syntetycznych.

  • Melaleuca 
Kojarzy mi się z lasem! Ten aromat drzewa herbacianego jest orzeźwiający, a jednocześnie intrygujący.

Właściwości: Promuje działanie odkażające i odmładzające skórę, pomaga w oczyszczaniu powietrza, łagodzi podrażnioną skórę, pomaga w pielęgnacji skóry trądzikowej.

Testowanie tych zapachów to była prawdziwa przyjemność. Sporo się przy okazji nauczyłam o mocy natury i właściwości olejków zapachowych.

Stosujecie olejki w domu? Zwracacie uwagę, żeby miały naturalny skład?

Dominika Róg-Górecka

Za możliwość testowania olejków DöTerra dziękuję Alicji Heinz. Zainwestowanych olejkami od niej serdecznie zapraszam do odwiedzenia jej strony www.naturebyali.com.

5 komentarzy:

  1. Kocham czuć zapachy, ale dotychczas stosowałam tylko świeczki i wosk. Obawiam się, że z olejkami jest zbyt duźo roboty i musiałabym prosić o pomoc.

    OdpowiedzUsuń
  2. Stosuje olejki i nie wyobrażam sobie bez nich jesieni i zimy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam zapalać i mam kilka olejków eterycznych, m.in. różany, lawendowy czy eukaliptusowy. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najczęściej kupuję lawendę. Przy przeziębieniach wybieram miętowe zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesienią zapalam głównie świece, ale chętnie zaopatrzyłabym się również w kilka olejków. :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates