czwartek, 5 marca 2026

K-Pop Academy: Klątwa świateł – Mina Finch

#WspółpracaRecenzencka #Jaguar 


To już drugi tom serii „Klątwa świateł” i ponowne spotkanie z pełnym energii światem K‑Pop Academy. Pierwsza część była wdzięczną mieszanką lekkości, humoru i błyskawicznie wciągającej narracji, która działała jak idealny reset po długim dniu. Niosła w dodatku sporo pozytywnych wartości podanych w sposób tak delikatny, że trafiały do odbiorcy niemal mimochodem. Nic dziwnego, że pojawiło się pytanie: czy kontynuacja przyniesie coś świeżego, czy raczej okaże się powtórką, choć wciąż przyjemną, dobrze znanego schematu.


Fabuła drugiego tomu koncentruje się na Nari, jednej z głównych bohaterek. Jak co roku, akademia wybiera uczennicę do prestiżowego występu „Świetliste Solo”, nad którym od dawna krąży złowroga legenda o klątwie odbierającej głos zwyciężczyni. Kiedy wybór pada na Nari, presja natychmiast rośnie, a lęki bohaterki zaczynają przybierać prawdziwy kształt – demony cienia wykorzystują każdą jej wątpliwość. Atmosfera w grupie AURA zaczyna się zagęszczać, a jednocześnie pojawia się boysband VORTEX, który ma ogromny wpływ na dalszy bieg wydarzeń. Sam występ staje się więc czymś więcej niż pokazem talentu – urasta do rangi próby charakteru i walki o jedność całej szkoły.

Wszystko to, co tak dobrze działało w pierwszej części, wraca również tutaj. Narracja jest lekka, płynna i pełna energii, bohaterki nadal mają w sobie tę młodzieńczą radość i naturalność, a fabuła potrafi zaangażować od pierwszych stron. Nie brakuje też znanych i lubianych elementów związanych z koreańską kulturą oraz jedzeniem, które ponownie działają jak smaczna przyprawa do historii  – niby drobny detal, a jednak nadaje całości wyjątkowego klimatu.


Tym razem jednak skupię się na tym, co różni drugi tom od pierwszego. Przede wszystkim zmienia się model walki ze złem. Zamiast klasycznej konfrontacji z demonami pojawia się motyw klątwy, bardziej psychologiczny i subtelny, bazujący na emocjach i presji. To zmiana na plus – dodaje historii głębi i świeżości. Ważny występ oraz obecność innej grupy muzycznej rozszerzają z kolei świat przedstawiony i pozwalają wejść odrobinę głębiej w realia K‑Pop Academy.

Nie zabrakło jednak drobnego minusu. W pewnym momencie bohaterki mają przerwę od szkolnych obowiązków i wracają do domów. Hana zapowiada, że będzie pomagać rodzicom, co brzmi jak świetna okazja, by zajrzeć w jej życie rodzinne. Tymczasem ten wątek rozpływa się w powietrzu – brakuje choć jednej sceny, która pokazałaby tę obiecywaną codzienność. Szkoda, bo mogło to być naprawdę ciekawe uzupełnienie portretu bohaterki.

Zdecydowanie na plus wyróżnia się natomiast stopniowe rozwijanie wątku nowej członkini grupy. Autorka daje dyskretne sygnały, buduje napięcie, ale nie odsłania od razu wszystkich kart. To jeden z tych elementów, które sprawiają, że ma się ochotę natychmiast sięgnąć po kolejny tom – zapowiada się bowiem, że najlepsze dopiero nadejdzie (szkoda, że jeszcze nie jest wydany po polsku!).

Druga część sprawia wrażenie dojrzalszego i lepiej wyważonego. Tempo pozostaje żywe, ale już nie tak gwałtowne jak wcześniej, co pozwala bohaterkom bardziej wybrzmieć. Lekkość opowieści współgra tu z tematem presji, lęku i odwagi, tworząc historię, która bawi, ale też coś po sobie zostawia. Świat akademii wciąż przyciąga swoim blaskiem, a dynamika relacji między bohaterkami działa wyjątkowo naturalnie.

Podsumowując – „Klątwa świateł” to bardzo udana kontynuacja. Zachowuje urok pierwszego tomu, dodając jednocześnie nowe elementy, które wzbogacają serię. Czyta się to szybko, przyjemnie i z uśmiechem, a jednocześnie ma się poczucie, że historia idzie w ciekawym kierunku.

Zakończenie pozostawia apetyt na więcej, a emocje związane z występem tylko potęgują poczucie, że kolejny tom musi przynieść naprawdę mocne wrażenia. Idealna propozycja dla wszystkich, którzy lubią lekkie, ciepłe opowieści z iskrą i muzycznym rytmem w tle – seria niewątpliwie jeszcze pokaże, na co ją stać.

Dominika Róg-Górecka

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates