Jak rozmawiać z dziećmi o jedzeniu – Anna Colton
#WspółpracaRecenzecnka #MediaRodzinaJedzenie nigdy nie było dla mnie problem. A potem… zostałam mamą. I okazało się, że moja dzika radość z konsumowania pyszności zupełnie nie udzieliła się dziecku. Dlatego z ogromnym zapałem sięgnęłam po książkę „Jak rozmawiać z dziećmi o jedzeniu”.
Podeszłam do lektury tego poradnika z bardzo określonym problemem. Mianowicie: prawie 2-letnie dziecko nie przepada za jedzeniem. Zdarzają się wyjątki, ale to, co powinna, nie jest tym, czego chce. Liczyłam na konkretne porady, wskazówki, sugestie… Jednak dla takiego malucha główna porada brzmi „to taki okres. W końcu minie”. Autorka zachęca do nieprzejmowania się problemem. Mówi wprost, że kluczowe jest tutaj nauczenie dziecka interpretowania sygnałów dawanych przez ciało: głodu i sytości. No cóż… nie do końca na to liczyłam. Być może autorka traktuje tę kwestię bardziej jako zagadnienie z zakresu rozszerzania diety. Zdecydowanie więcej informacji znajdziemy na temat późniejszych okresów.
Jednak konkretne porady à propos poszczególnych grup wiekowych – fragment, na który najbardziej liczyłam – to tylko jeden z wielu rozdziałów. Książka podchodzi do kwestii jedzenia bardzo holistycznie. Paradoksalnie bardziej skupia się na rodzicu, niż dziecku. Z poradnika dowiemy się czemu niejadek tak bardzo działa nam na nerwy i dlaczego to, co jednego opiekuna doprowadza do szewskiej pasji, na innym nie robi najmniejszego wrażenia. Czytelnik bardzo dużo dowie się na temat własnego podejścia do jedzenia i zrozumie, z czego wynikają określone postawy. Ten tytuł bardzo zachęca do tego, żeby skupić się na sobie i poddać się autorefleksji.
Oczywiście jest też uwielbiany przez wszystkich temat elektroniki przy jedzeniu. Autorka prezentuje klasyczne podejście do zagadnienia – jednak proponuje też ciekawą alternatywę. Nie ogranicza się wyłącznie do zakazu, ale wyjaśnia co zrobić, żeby ekrany przestały być potrzebne (chociaż tu też zaznaczę, że są to porady bardziej dla starszych dzieci).
Kolejnym ciekawym wątkiem jest kwestia deseru. Powiem szczerze, poczułam się trochę jakby ktoś wywołał mnie do tablicy. Po raz kolejny wychodzimy od tego, jakie podejście do tematu ma rodzic, w tym przypadku ja. Okazuje się, że muszę trochę nad sobą popracować, żeby przekazać dziecku dobre wzorce. Jednak w przypadku tego zagadnienia mamy też sporo praktycznych porad dot. samego dziecka – jak z nim rozmawiać, jakie argumenty podnosić, a czego nie robić.
Reasumując, „Jak rozmawiać z dziećmi o jedzeniu” to publikacja, która najbardziej przyda się opiekunom starszych dzieci (co najmniej przedszkolaków). Autorka podchodzi do tematu bardzo holistycznie, prezentuje nie tylko konkretne, praktyczne podejście, ale też zachęca rodziców do autorefleksji i przepracowania własnego podejścia do jedzenia. Zdecydowanie warto sięgnąć po ten tytuł!
Dominika Róg-Górecka



0 komentarze:
Prześlij komentarz
Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!