Featured
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komisarz Tomek Kawęcki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komisarz Tomek Kawęcki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 sierpnia 2020

Reset – Krzystof Domaradzki



No cóż, Moi Drodzy po raz kolejny czekam na Was w Łodzi. Nadszedł czas na trzecie i ostatnie już spotkanie z Tomaszem Kawęckim i resztą łódzkich policjantów. To trudne śledztwo w sprawie zabójstwa kilku łodzianek nie dobiegło jeszcze końca i nasza obecność w moim rodzinnym mieście jest bardzo pożądana.


Tytuł: Reset

Cykl: Komisarz Tomek Kawęcki (tom 3)

Autor: Krzysztof Domaradzki

Wydawnictwo: Czarna Owca


Morderca wciąż chodzi na wolności, Tomek Kawęcki dzielnie wspiera swoich kolegów, dramatyczne wydarzenia postępują jedno za drugim, a spirala podejrzeń coraz mocniej zacieśnia się wokół pewnych bardzo nieciekawych typów. Gwarantuję Wam, że w tej mojej Łodzi nie będziecie się nudzić, oj nie będziecie.


Nie wiem, czy już Wam o tym kiedyś pisałam, ale jestem fanką wszelkich kryminalnych cykli. Przyzwyczaiłam się do takich, w których w każdym tomie rozwiązujemy inną zagadkę, ale zauważyłam, że ostatnio ten trend się zmienia i modne zrobiły się serie, w których podczas czytania kilku tomów wraz z bohaterami ścigamy jednego sprawcę. Tak było w recenzowanej przeze mnie niedawno serii o Kubie Szpikulcu, tak jest i tym razem. Przez trzy naprawdę grubaśne tomy ścigaliśmy mordercę Martyny Bułeckiej i kilku innych kobiet. Przy okazji obserwowaliśmy perypetie zawodowe Tomasza Kawęckiego i rodzinne Witolda Ptaka.


Według mnie taka konstrukcja cyklu świadczy o niebywałym kunszcie literackim autora. Trzeba naprawdę niezwykłego talentu, by w trzech opasłych tomach poprowadzić śledztwo i losy bohaterów w  taki sposób, aby przyciągnąć i utrzymać czytelnika przez lekturę wszystkich trzech tomów. Tak jest właśnie w tym przypadku. Intryga wciąga od początkowych stron pierwszego tomu i trzyma w niebywałym napięciu do samego końca. A zakończenie? No cóż, Moi Drodzy, zakończenie wbija w fotel i odwraca wszystko do góry nogami. Warto czekać na nie przez wszystkie części, tyle Wam tylko powiem.


Może jestem monotematyczna, ale znowu muszę wspomnieć co nieco o obrazie Łodzi przedstawionym w tym cyklu. W recenzji pierwszego tomu pisałam, że autor przedstawia w tej książce Łódź taką, jaką ona jest naprawdę: jej piękno i jej brzydotę. Po przeczytaniu muszę jednak stwierdzić, trochę ze smutkiem, że Krzysztof Domaradzki skłania się bardziej ku tej brzydszej i biedniejszej części Łodzi. Nie mogę jednak piętnować za to autora, bo ta brzydka i biedna Łódź nadal jest prawdziwa. Te wszystkie brudne i zaniedbane miejsca opisane przez autora naprawdę istnieją i naprawdę tak wyglądają, nie mogę temu zaprzeczyć.Aby zobaczyć prawdziwe piękno Łodz,i musicie wybrać się tu sami.


Zatem Kochani zapraszam i do literackiej podróży do mojego miasta, aby w końcu złapać mordercę Martyny, a potem mam nadzieję już osobiście, bo tak jak warto przeczytać ten cykl, by przeżyć niesamowite emocje, tak samo warto odwiedzić Łódź. Zapraszam, życzę miłej lektury i do następnego.


Dorota Skrzypczak

sobota, 29 sierpnia 2020

Trans – Krzysztof Domaradzki



Zgodnie z obietnicą, po krótkiej przerwie, zapraszam Was Kochani po raz kolejny do mojej rodzinnej Łodzi. Czas znowu u odwiedzić Tomka Kawęckiego i jego kolegów, by sprawdzić, jak idą im poszukiwania brutalnego mordercy Martyny Bułeckiej.


Tytuł: Trans

Cykl: Komisarz Tomek Kawęcki (tom 2)

Autor: Krzysztof Domaradzki

Wydawnictwo: Czarna owca


Nad naszym znajomym Tomkiem zbierają się czarne chmury. Nie dość, że zabójca studentki wciąż znajduje się na wolności, w tę sprawę zdają się być zamieszani łódzcy policjanci wyższego szczebla, to jeszcze do tego wszystkiego dwoje warszawskich komisarzy za wszelką cenę chce udowodnić Kawęckiemu współpracę z gangsterami. Jednym słowem będzie się działo naprawdę wiele.


Powtórzę się nie po raz pierwszy, ale naprawdę ciężko pisze się recenzję kolejnego tomu cyklu. Czytając go, oczekuję tylko i wyłącznie, że perypetie bohaterów wciągną mnie tak samo mocno jak w poprzednim, albo jeszcze mocnej. Nieporozumieniem byłoby gdyby nagle zmienił się styl pisania lub gdyby zaczęły pojawiać się w nim jakieś poważne błędy merytoryczne. Już kiedyś tak mi się zdarzyło, tamtą książkę czytałam jednak tylko dla przyjemności i trochę żałowała, że nie mogę tych nieścisłości wytknąć gdzieś na forum publicznym.


W przypadku Transu nic takiego nie miało miejsca, styl się nie zmienił, błędów nie znalazłam żadnych, a akcja wciągnęła mnie niemiłosiernie. Wielkim plusem było wprowadzenie w tej części wątku dotyczącego zawodowych perypetii Tomka Kawęckiego i cofnięcie akcji o trzy miesiące do tyłu i stopniowej jej przesuwanie do przodu i inteligentne wymieszanie obydwu równie wciągających wątków. 


Wielkie brawa należą się autorowi za wykreowanie postaci Kawęckiego. Już w poprzedniej recenzji pisałam, że zrobiła ona na mnie niemałe wrażenie, ale naprawdę trzeba dużego talentu, aby stworzyć tak odstręczającego, aroganckiego i nieprzystosowanego społecznie osobnika, za którego czytelnik z całej siły trzyma kciuki i kibicuje mu całym sercem. 


Już wiecie, że jako rodowita łodzianka szczególnie zwracam uwagę na obraz mojego miasta w recenzowanych książkach. W poprzedniej recenzji napisałam, że pan Krzysztof  przedstawił prawdziwy obraz Łodzi, ale tym razem zwróciła moją uwagę inna rzecz. Jet to mianowicie pogoda. Akcja pierwszej części rozgrywała się po koniec  zimy, dlatego rozumiem, że było mokro, szaro i ponuro, ale proszę, uwierzcie mi, latem tutaj ciągle naprawdę nie pada, a podczas lektury odniosłam trochę wrażenie, że aura nas łodzian chyba nie lubi.:)


Zatem zapraszam Was do dzisiaj słonecznej Łodzi, na wycieczkę pełną emocji w poszukiwaniu mordercy Martyny Bułeckiej. Przygotujcie się na moc mrożących krew w żyłach wrażeń i na to, że nie będą to, Wasze ostatnie odwiedziny w moim mieście. Tomek Kawęcki i jego koledzy nie dadzą Wam tak szybko o sobie zapomnieć. Miłej lektury i do następnego.


Dorota Skrzypczak

czwartek, 20 sierpnia 2020

Detoks – Krzysztof Domaradzki


Zabieram Was dziś Kochani do siebie, do mojej Łodzi i jestem pewna, że ani trochę Was nie zaskoczę, kiedy powiem, że spotkamy się tam by rozwiązać kolejną kryminalną zagadkę. Jej pomysłodawcą jest pan Krzysztof Domaradzki, który zafunduje nam podróż pełną niesamowitych emocji.

 

Tytuł: Detoks
Autor: Krzysztof Domaradzki
Wydawnictwo: Czarna Owca

W Łodzi zajmiemy się poszukiwaniem mordercy młodej studentki Martyny Bułeckiej. W śledztwie pomagać będziemy grupie policjantów Komendy Miejskiej. Przygotujcie się na spotkanie z niezłymi indywiduami. Magda Giętka, Witold Ptak, Mariusz Szczebiot, Artur Waliszewski no i przede wszystkim Tomek Kawęcki to niezwykle oryginalni policjanci, którzy zaskakiwać będą Was z kartki na kartkę. Nie będziecie się nudzić nawet przez minutę. Niezwykle dynamiczne śledztwo, zagmatwane życie prywatne naszych bohaterów i kilku innych niezwykle malowniczo przedstawionych protagonistów sprawi, że czas spędzony nad lekturą minie Wam w okamgnieniu.

Jak na pewno pamiętacie, na obraz mojego rodzinnego miasta w literaturze jestem bardzo wyczulona. Kiedy mam powody chwalę, ale bezpodstawnej i niczym nieuzasadnionej krytyki nie wybaczam, oj nie wybaczam. Pan Krzysztof może jednak spać spokojnie:) Obraz Łodzi przedstawiony w Detoksie jest jak najbardziej prawdziwy. Łódź bywa brzydka, szara i zaniedbana, ale jest również piękna. I choć niektóre pesymistyczne prognozy autora przyprawiały mnie o ciarki na plecach, to nie sposób się z nimi nie zgodzić. Ubywa nam mieszkańców, oj ubywa i naprawdę strach pomyśleć co będzie dalej.

Doceniam bardzo, że w tę kryminalną fabułę pan Krzysztof wplótł kilka łódzkich ciekawostek historycznych. Wstyd przyznać, ale choć mieszkam w Łodzi od urodzenia, nie znałam do tej pory historii szpitala im. Babińskiego i czytałam te fragmenty z wielkim zaciekawieniem.

Wielkim plusem tej książki są jej bohaterowie. Jak wyżej wspomniałam, to naprawdę niezłe indywidua, a autor wykazał się niebywałym kunsztem literackim, tworząc tak ciekawych protagonistów. Postać Tomasza Kawęckiego to prawdziwy majstersztyk, ale i inni bohaterowie to równie ciekawa galeria nietuzinkowych charakterów. I choć policjanci wysuwają się tu na pierwszy plan, to Tomkowi Kawęckiemu pod względem oryginalności i niezwykłości depcze po piętach wykładowca i pisarz Jakub Możejko. Za kreację bohaterów należą się autorowi wielkie brawa.

Oczywiste jest, że nie zdradzę Wam zakończenia, ale podejrzewam, że będziecie nim równie mocno wstrząśnięci jak ja. I od razu uprzedzam, przygotujcie się jeszcze na dwie tak pełne wrażeń podróże do Łodzi, bo Detoks to pierwsza część trylogii.

Czekam na Was zatem Kochani w moim pięknym mieście. Przygotujcie się na przygodę mrożącą krew w żyłach i niezwykłe emocje. Szczęśliwej podróży, miłej lektury i do następnego!

Dorota Skrzypczak

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates