Featured
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gabriela Gargaś. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gabriela Gargaś. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 lutego 2025

Piekielnie szczere – Gabriela Gargaś, Alina Adamowicz

#WspółpracaRecenzencka #WydawnictwoLuna


Bardzo lubię twórczość Gabrieli Gargaś. Może nie każda jej książka zdobyła moje serce, ale wiele z nich tak. Właśnie dlatego sięgnęłam po „Piekielnie szczere” ze sporymi oczekiwaniami. Czy słusznie?


Na początku warto podkreślić, że jest to powieść, która została napisana przez dwie autorki: Gabrielę Gargaś i Alinę Adamowicz. O ile tą pierwszą znałam, to drugiej Pani nie kojarzyłam. Po szybkim sprawdzeniu okazało się, że ma na swoim koncie sporo poradników. I trochę to skoncentrowanie na życiowych problemach znalazło swój wyraz w „Piekielnie szczerych”.

Jest to powieść o trzech siostrach, których życie szybko się komplikuje. Claudia trafia na mężczyznę, który wydaje się być spełnieniem jej marzeń. Jednak życie to nie bajka, a jej książę skrywa swoje mroczne oblicze. Z kolei Anika to aktorka, która sławę przypłaca życiem rodzinnym. Jest też najmłodsza, Sara, adoptowana i wciąż szukająca miłości nie tam, gdzie trzeba. Żadna z nich nie spodziewa się, jakie wyzwania szykuje dla nich los.

„Piekielnie szczere” to książka, która wzbudziła moje mieszane uczucia. Zacznijmy jednak od pozytywów. Z pewnością nie można zarzucić książce za małej liczby wydarzeń. Oj dzieje się! Każda z sióstr boryka się z ogromnymi problemami, żadnej nie jest łatwo, a zwroty akcji następują jeden po drugim.

Powieść porusza też trudne, ale też wartościowe tematy. Mamy tutaj kwestie związane z życiem rodzinnym, zawodowym, czy towarzyskim. Miłość pojawia się w różnych wydaniach, zarówno ta romantyczna, jak i do członków rodziny. Autorki wielokrotnie uderzają w czułe struny, doświadczają bohaterki na różne sposoby i jednocześnie starają się poruszyć czytelnika.

„Piekielnie szczere” spodoba się osobom, które cenią historie proste, pełne emocjonalnych uniesień. Jest to typowa obyczajówka napisana w prosty, przystępny sposób, bez szczególnych zabiegów literackich.

A jakie wady? Dość podobne do tych, o których wspominałam w przypadku twórczości Katarzyny Michalak. Trudnych doświadczeń jest zwyczajnie za dużo. Zanim jedna sytuacja zdąży wybrzmieć, wydarza się kolejna tragedia, przez co tak naprawdę ciężko było mi się wczuć w losy bohaterek.

Rozczarowało mnie też to, jak bardzo obok siebie toczyły się ich życia. To są praktycznie trzy niezależne historie, w których dzieją się naprawdę skomplikowane rzeczy. Spokojnie można by było wszystko rozpisać i stworzyć trzy książki. Owszem, jest jeden punkt wspólny, ale nie łączy on naszych bohaterek jakoś szczególnie mocno. I chociaż w opisie książki czytamy o siostrzanej miłości, to nie odgrywa ona jakiejś szczególnej roli w powieści, nie jest też zbyt mocno zaakcentowana.

Również tyłowe „Piekielne szczere” to sformułowanie, które pojawia się w powieści. Jednak tak jak większość wydarzeń, dotyczy tylko jednej z sióstr. Co więcej, przez tę mnogość wątków niektóre kwestie nie zostały do końca wyjaśnione.

Właśnie dlatego uważam, że ta książka miała swój potencjał, ale starała się złapać zbyt wiele srok za ogon, a przez to żadnej nie dało się przyjrzeć z bliska. „Piekielnie szczere” to po prostu przeciętna powieść, a ja spodziewałam się czegoś wyjątkowego.

Dominika Róg-Górecka

piątek, 2 sierpnia 2019

Kochaj mnie czule – Gabriela Gargaś


Gabriela Gargaś regularnie funduje swoim czytelniczkom silne porywy serc i chwile pełne wzruszeń. Jednak ostatnio miałam wrażenie, że schemat jej książek jest... dość podobny. Czy jej najnowsza powieść „Kochaj mnie czule” zerwała z tą passą? Czy porwała mnie jak wcześniejsze tytuły?


Tytuł: Kochaj mnie czule
Wydawnictwo: FIlia

 
Każdy ma swoją przeszłość, Natalia też, historię pełną uczuć, wyzwań, łez i wyrzeczeń, dzieciństwo pozbawione beztroski. Teraz jest już dorosłą kobietą, ma męża, wszystko jest tak, jak powinno. Czy aby na pewno? Wszystko nabiera tempa, gdy lekarze odkrywają w oku kobiety niepokojącą zmianę. Trudne leczenie, spotkanie po latach, ciąża i małżeńskie dylematy – szara codzienność nabrała rumieńców, ale bynajmniej nie stała się przez to prostsza. Natalia będzie musiała się zastanowić nad wieloma sprawami i ostatecznie zaakceptować swoją przeszłość.

Muszę przyznać, że książka zaczyna się bardzo... typowo jak dla twórczości autorki. Zanim na dobre zaangażujemy się w teraźniejszość, poznajemy skrócony opis dzieciństwa i dorastania. Tym razem jednak przeszłość odgrywa dużo ważniejszą rolę i chociaż początkowo może się wydawać, że jest to jedynie wstęp, wraz z rozwojem akcji zaczynamy rozumieć, co zdeterminowało decyzje bohaterki w dorosłości. Jedyne, do czego się mogę przyczepić, to do sposobu zaprezentowania tych kluczowych momentów z przeszłość. Wszystko jest tak typowo i w porządku chronologicznym, jak... zawsze. Gdyby poszczególne fragmenty przeplatały się z teraźniejszością i powoli odkrywały sekrety z przeszłości, może nie byłoby dużo bardziej oryginalnie, ale trochę ciekawiej. Tymczasem napięcie stopniowane jest powoli, jednak gdy do głosu dochodzą emocje, historia staje się bardzo intensywna.

Serce, które nie słucha, problemy w małżeństwie, choroba, dziecko... Aż chciałoby się powiedzieć „znowu”. Tak, te tematy brzmią identycznie, jak dotychczasowy dorobek autorki, ile już razy cierpiałyśmy razem niekochanymi żonami, czy obawiałyśmy się o los dziecka? Całe mnóstwo. Jednak tym razem powieść, pomimo poruszania tych samych tematów, robi to w zupełnie inny sposób i tworzy odmienną opowieść. Poza ogólnymi powiązaniami nie można mówić o żadnej kalce, wręcz odwrotnie! Autorka ewidentnie rozwinęła to, co zawsze bardzo dobrze jej wychodziło i napisała powieść jeszcze lepszą od poprzednich.

„Kochaj mnie czule” to powieść pełna silnych emocji, nieprostych refleksji, bardzo życiowa, szczera i wduszająca. Ten tytuł powinni przeczytać mężowie, którzy nie rozumieją, o co chodzi ich żonom. Wszystko, co nami targa, nie daje spać, kłuje gdzieś głęboko w serduszku i ostatecznie prowadzi na salę sądową, tutaj jest opisane w sposób niezwykle poruszający.

Obok silnych emocji autorka wzbogaciła historię o coś, czego ostatnio bardzo mi brakowało, dynamiczną akcję i liczne zwroty wydarzeń. Obok wewnętrznych dylematów czeka nas jeszcze wiele zawirowań. O ile wcześniej główną fabułę dawało się streścić w paru zdaniach, o tyle tym razem opowieść jest o wiele bardziej zakręcona i porywająca.

„Kochaj mnie czule” to powieść godna polecenia, emocjonująca, ciekawa i dająca do myślenia. Jeśli przy okazji czytania lubisz się pośmiać, trochę popłakać, powzruszać i zastanowić, koniecznie sięgnij po tę powieść.

Książkę do recenzji przekazał portal Jakkupowac.pl

poniedziałek, 12 listopada 2018

Lato utkane z marzeń


Wszyscy z nas pragną jednego. Być szczęśliwym. I dla każdego z nas znaczy to coś innego. Niektórym wystarczy ciepła kawa i chwila spokoju, inni oczekują drogich wakacji i ekskluzywnych dodatków. Kto ma rację? Co tak naprawdę daje szczęście? Dziś poznamy opowieść o ludziach, takich jak my. Zagubionych, codziennych, czasem szalonych, pogodzonych ze swoim losem i tych, którzy wciąż chcą jeszcze. Czy każdy podoła przeciwnością, które przygotował dla nich los?

Wydawnictwo: Czwarta strona

Pozornie wszystko się układa. Miśka związana jest z Arturem, co prawda na odległość, ale siła ich uczuć wciąż nie gaśnie. Spełnia się też największe marzenie Jadwigi, w jej progach staje Amelia a wraz z nią wnuczki. Z kolei mały Kuba nie może się doczekać obozu piłkarskiego. Wszystko zmierza we właściwym kierunku? Tylko przez chwilę... Życie szybko weryfikuje plany. Miłość na odległość, ani miłość w ogóle, to nie bułka z masłem. Każdy z bohaterów będzie musiał na nowo podjąć kilka kluczowych decyzji i znaleźć dla siebie miejsce w świecie, który wcale nie jest idealny.

Lato utkane z marzeń to jedna z lepszych powieści autorki. Od dłuższego czasu uwielbiam jej książki, jednak w ostatnich recenzjach coraz częściej zwracam uwagę na powtarzalne schematy. Właśnie za to najbardziej cenie serię Wieczór taki jak ten, jest ona zupełnie niepodobna do tego, co wcześniej pisała autorka. Lato jest drugim tomem trylogii, po raz kolejny spotykamy się z mieszkańcami małej, cichej mieściny, by poznać ich dalsze losy. Jak się okazuje, wcale nie jest tak słodko, jak można by się tego spodziewać. I taki pomysł na konstrukcję kontynuacji bardzo mi się podoba. Wchodzimy w etap historii, który często pomijany jest słowami „i żyli długo i szczęśliwie”. W praktyce nie jest tak prosto. Bohaterzy będą musieli zweryfikować swoje plany i rozliczyć się z przeszłości. Bo to, że Amelia wraca do matki od której uciekła, wcale nie zaciera ich wzajemnych nieporozumień. Tak samo związek na odległość okazuje się trudniejszy, niż się tego Michalina spodziewała. Książka porusza bardzo wiele zagadnień związanych z miłości, przyjaźnią, rodzicielstwem i wywołuje całe mnóstwo emocji oraz przemyśleń.

Czym jest szczęście? Tą ciszą o poranku, którą rozdziera jedynie pianie koguta o poranku; rześkim wiatrem, który wpada do pokoju, kiedy tylko otworzymy okno. Jaka to przyjemność - móc wyjść na spacer i niczym się nie martwić. Chodzić wśród łanów zbóż i dotykać kłosów pszenicy rękoma. Szczęście to niebo w kolorze akwamarynu.(...) Szczęście czuje się w całym ciele, nawet w opuszkach palców.
Obok tematów, które można by nazwać związkowymi, pojawia się również całe mnóstwo spraw społecznych. Autorka nie boi się poruszać takich kwestii jak dyskryminacja, czy krzywdzące plotki. Dużym plusem jest też przedstawienie zarówno plusów, jak i minusów życia w małym miasteczku. Wiele powieści ogranicza się do zaprezentowania tylko jednego punktu widzenia. Tymczasem „rzuć wszystko i jedź na wieś” nie jest odpowiedzią na problemy i w tej powieści można poznać też drugi punkt widzenia.

A skoro już o perspektywie mowa w książce narracja płynnie przenoszona jest między głównymi bohaterami. Pozwala nam to lepiej zrozumieć ich obecne działanie, ale też bardziej naturalnie przenieść się w przeszłość. Tak, w tej części wspominki i retrospekcje będą odgrywać kluczową rolę. Dzięki niej lepiej zrozumiemy zachowanie bohaterów z pierwszej części.

W oczy rzuca się również to, że wiele historia opiera się przede wszystkim na rozmowach. Nie oczekujcie spektakularnych akcji, czy zwrotów wydarzeń. Pojawi się ich ledwie kilka. Mimo bardzo pozytywnego odbioru całej opowieści miałam wrażenie, że akcja momentami siada, niepotrzebnie dostarczając nam scen życia codziennego.

Niemniej, Lato utkane z marzeń oceniam bardzo pozytywnie. Z radością wróciłam do charyzmatycznych bohaterów i ich niezwykle życiowych perypetii. I chociaż książka od samego początku grała na uczuciach czytelnika, pod sam koniec zafundowała tyle wrażeń, że... bardzo się cieszę, że mam już ciąg dalszy. Jestem niesamowicie ciekawa, co wyniknie z tego galimatiasu.
 

Za powieść dziękuję księgarni Tania Książka! Więcej powieści z kategorii książki dla kobiet znajdziecie na stronie księgarni:)

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Trudna miłość – Gabriela Gargaś

 

Miłość tylko pozornie jest prosta. Gdy w grę wchodzi codzienność, przyzwyczajenia, zwykła szaruga życia, nawet to najpiękniejsze uczucie traci na barwie. Zaczynają się schodki, a wraz z nimi rozczarowanie. Wtedy ponownie trzeba sobie zadać pytanie, czy my się jeszcze... kochamy?

Tytuł: Trudna miłość
Autor: Gabriela Gargaś
Wydawnictwo: Damidos

Kura domowa i nikt więcej. Tak czuje się Natalia. Ma wrażenie, że została zepchnięta do roli gosposi i jeszcze powinna być za to wdzięczna. Gdy przypadkowo poznaje, Nieznajomego jej życie nabiera rumieńców. To przecież tylko przyjaźń. Ale czy aby na pewno? Czy pomiędzy praniem, gotowanie, a zakupami, te pozornie niewinne rozmowy... nie są czymś więcej? Natalia będzie musiała na nowo odpowiedzieć sobie na wiele pytań. Jedno jest pewne, nic już nie będzie takie samo, jak wcześniej.

Gabriela Gargaś jest specjalistką od rozkładania małżeństwa na części pierwsze. Tym razem po raz kolejny stajemy się niemym świadkiem powolnego rozpadu więzi między małżonkami. Bo chociaż nic takiego się dzieje, zmienia się bardzo dużo. To właśnie w tych niedopowiedzeniach, braku czułości, codziennych problemach kryje się wyjaśnienie, czemu wszystko jest inaczej. Szaruga dnia powszedniego nie omija nikogo. Za sprawą tej powieści możemy na wiele spraw spojrzeć z boku i być może pomyśleć o własnym życiu.

Tak jak we wszystkich tytułach autorki, tak i tym, Gargaś wzrusza na bardzo różne sposoby. Tematy przez nią poruszane są życiowe, ale też niezwykle emocjonalne. Miłość, zdrady, kłamstewka, wszystko miesza się jak w kalejdoskopie. Ale przede wszystkim, niesamowicie porusza.

Początkowo fabuła rozgrywa się głównie na obszarze emocji. Natalia powoli definiuje, co jej w życiu uwiera, a dopiero później zaczyna działać. Akcja „rusza z kopyta” mniej więcej w połowie książki. Jeśli zaś chodzi o zwroty wydarzeń, to muszę przyznać, że pierwszy bardzo mnie zaskoczył. Nie spodziewałam się, że historia pobiegnie w tę stronę. Niestety następne punkty zwrotne nie były już tak... pomysłowe. Ponieważ czytałam już kilka książek autorki, widzę, że często decyduje się na podobne rozwiązania. Zdziwiło mnie za to zakończenie powieści. Tym razem było bardzo niejednoznaczne i sama nie wiem, czy jest to plusem, czy minusem. Chyba wolę bardziej dosadne wyjaśnienia.

Nie mniej książkę bardzo przyjemnie się czyta. Jest łatwa w odbiorze, wypełniona emocjami. Porusza też istotne dla większości kobiet problemy. Jest więc kwestia miłości, przyzwyczajenia, przyjaźni, ale też dorastania i relacji z własnymi dziećmi. Szukając książki prawdziwej, jak samo życie, a jednocześnie wciągającej i mądrej, konieczne sięgnij po Trudną miłość.

Za możliwość recenzowania dziękuję wydawnictwu Damidos.

czwartek, 8 czerwca 2017

Taka jak Ty


Wstajesz codziennie rano, szykujesz śniadanie, pakujesz męża do pracy, dzieci do szkoły i siebie do wyjścia. Myślisz sobie, że każdy Twój dzień to pasmo powtarzalnych czynności. Jest taki sam, jak wszystkie inny. Kobiety, które mijasz na ulicy z pewnością robią robią coś niezwykłego. I w ten sposób mylisz się dwa razy. Losy każdej z nas są podobne, ale pomimo tego, wyjątkowe i niepowtarzalne. Taka jak Ty to opowieść o niecodziennej codzienności i niezwyczajnej zwyczajności.

Tytuł: Taka jak Ty
Autor: Gabiela Gargaś
Wydawnictwo: Filia

Karolina i Mariona znają się od dziecka. Razem dorastały, przeżywały pierwsze zawody miłosne, sukcesy i porażki. Dwadzieścia parę lat później nadal trzymają się razem. Mariona z mężem i dwójką dzieci, Karolina wciąż szukająca szczęście. Ale ich życie wcale nie stało się wolne od zawirowań. Kiedy na drodze statecznej małżonki staje Bartek, nic nie jest już oczywiste. A Mariona, czy pisana jest jej samotność? Może ktoś jednak skradnie jej serce?

Gabriela Gargaś to autorka, która zawsze mnie wzrusza. Nie wiem jak to robili, ale każda jej powieść dociera w najbardziej wrażliwe części mojej duszy. Czytając Taką jak Ty nie raz ostatkiem sił powstrzymywałam się przez zalewem łez. Bo jak tu wytłumaczyć mężowi, że kobieta którą nie znam, pisząc o szarej codzienności, rozkłada moje uczucia na części pierwsze? Czytając opis fabuły można dojść do wniosku, że nie znajdziemy w niej nic niezwykłego. A jednak w jakiś dziwny sposób, ta historia jest nam bliska. Mogłaby opowiadać o mnie, o tobie, prawdopodobnie znasz kilka osób, których życie toczyło się w podobny sposób. I to jest najfajniejsze! Uniwersalność opowieści sprawia, że tak łatwo się z nią utożsamić.

Historia zaczyna się chronologicznie, od dzieciństwa bohaterek. Sama nie byłam w stanie zrozumieć dlaczego, ale już od samego początku czułam się wzruszona. To wszystko było takie prawdziwe, takie moje. Z niesamowitym rozrzewnieniem wspominałam granie w klasy, gumę balonową czy okrzyki pod oknem „mamo, rzuć 2 złote na lody”.

Dalsze losy to piękna opowieść o przechodzeniu w dorosłość, o dzieciach, o rozczarowaniu codziennością, o najbanalniejszym „to nie tak miało wyglądać”. Taka jak Ty nie boi się prostych tematów, nie omija tego, co potencjalnie mogłoby być nudne, a jednocześnie jest tak bliskie każdej z nas. Tutaj, jak w prawdziwym życiu, nie raz braknie papieru toaletowego, a macierzyństwo nie jest tak piękne, jak pokazują to kolorowe gazety. Najważniejsze są jednak emocje. Bieg wydarzeń, rozwój akcji, to chwilami było dla mnie mniej ważne. Uczucia bohaterek, analiza ich emocji, wszystko tak intensywne i świeże, a jednocześnie bardzo szczere i prawdziwe. Nie mogłam wyjść z podziwu jak dobrze autorka rozumie życie innych kobiet. Czytając niektóre fragmenty, czytałam o sobie. I byłam zachwycona, a potem zaraz przerażona. Takie to piękne, a z drugiej strony, takie straszne. Czy w nasze przeznaczenie wpisane jest rozczarowanie? Czy wszyscy popełniamy podobne błędy? A może po prostu... nie potrafimy się cieszyć z tego co mamy?

Jedno, co mogłabym zarzucić autorce, to poruszanie wciąż tych samych tematów. Nie czytałam wszystkich jej książek, ale kilka już mam za sobą. Za każdym razem jest małżeństwo, macierzyństwo, miłość i wierność. Gabriela Gargaś jest w nich mistrzynią, ale moim zdaniem, to już ten czas, kiedy trzeba wyjść ze strefy komfortu i ruszyć w nieznane. Jak zawsze, tak i teraz, wyczekuję kolejnej książki, i mam nadzieję, że tym razem będzie o czymś zupełnie nowym.


piątek, 9 września 2016

Sekret ukryty we wspomnianiach

Czasami po prostu brak sił. Dzieci, praca, dom, a to wszystko od rana do wieczora. Bez chwili wytchnienia, bez momentu dla siebie, bez czasu na refleksję. Aż w końcu przychodzi taki dzień, kiedy ma się wszystkiego dosyć. W imię czego to poświęcenie? Znudzonego męża czy wiecznie niezadowolonych dzieci. Wiesz, że Twoje życie to domek z kart, który w każdej chwili może runąć. I coraz bardziej masz na to ochotę.


Tytuł: Wybacz mi
Autor: Gabriela Gargaś
Wydawnictwo: Filia

Klaudia ma "wszystko". Piękny dom, zdrowe dzieci, męża z dobrą pracą, własną firmę, dom i pieniądze. A mimo to wcale nie czuje się szczęśliwa. Jej serce zostało w Polsce. Co z tego, że Anglia pozwoliła im się "wybić", skoro wciąż tęskni za krajem? Z kolei Ludwika, matka Klaudii, została w Polsce sama. Nie tylko tęskni za córką, ale też ukrywa rodzinną tajemnicę... Jeden wypadek, jeden telefon i nagle kobiety znów są razem. To spotkanie po latach staje się pretekstem, by każda z nich spojrzała na swoje życie z zupełnie innej perspektywy. Czy Klaudia będzie w stanie wybaczyć matce? I czy znając prawdę, zdecyduje się wrócić do Anglii? A może postawi wszystko na jedną kartę? Nową kartę.

Przygodę z książkami Gabrieli Gargaś zaczęłam od :Tylko Ty". Ta powieść wzbudziła we mnie tyle emocji, że bez chwili zastanowienia sięgnęłam po "Pośród żółtych płatków róż". "Wybacz mi" to dla mnie trzecia książka tej autorki, dlatego pozwolę sobie na porównania do poprzednich, ponieważ podobieństw jest całkiem sporo...

Jak we wszystkich innych książkach, tak i w tej, nasza bohaterka to kobieta po przejściach. Taka typowo Kowalska, którą mogłaby być każda z nas. Pojawiają się też podobne motywy przewodnie, miłość, znudzenie, zdrada, dorosłe dzieci i tajemnice przeszłości. Mam wrażenie, że wszystkie powieści, o których wspomniałam, oscylują wokół podobnych tematów.

Bez zmian pozostało wszystko to, co uwielbiam w stylu pisania autorki. Dynamiczna akcja, przejmujące do szpiku kości emocje i niespodziewane zwroty akcji. Przy czytaniu "Wybacz mi" chce się płakać, śmiać i myśleć. Problemy Klaudii nie są wyssane z palca, ale stanowią chleb powszechny każdego z nas. I właśnie dlatego tak łatwo się z nią utożsamić, przejąć jej losem, ale też własnym.


Nie jest to jednak książka na długie wieczory. Dlaczego? Opisana historia tak bardzo wciąga, że nie sposób się od niej oderwać. Przeczytałam ją w jeden dzień. I jest to zasługa nie tylko całkiem sporego druku, ale przede wszystkim niesamowicie interesującej tajemnicy rodzinnej. Fabuła powieści prowadzona jest dwutorowo, teraźniejszość przeplatana jest przeszłością, dzięki czemu poznajemy tajemnice stopniowo, a napięcie cały czas narasta.

Sam finał tym razem nie jest wielkim zaskoczeniem, ale świetnie domyka wszystkie poruszone wątki. "Wybacz mi" to naprawdę dobrze napisana, wciągająca powieść, pełna rodzinnych tajemnic i ważkich przemyśleń. Uwielbiam autorkę za sposób, w jaki opowiada nam historie. Miłość i namiętność, zdrada i tajemnice. W opisywaniu rozterek życiowych Gabriela Gargaś jest prawdziwą mistrzynią. A "Wybacz mi" stawi tego najlepszy dowód.



Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates